Dobry wieczór...
Chyba muszę coś jednak uściślić...Alli, moje wątpliwości co do diagnozy, a jednocześnie fachowości tego "urologa" wynikają z tego, iż Troll Dał mi do myślenia, skąd ten lekarz mógł wiedzieć, że to akurat ten rodzaj guza - teratoma, tylko i wyłącznie po USG? i całkowicie zgadzam się z Trollem, że żeby to stwierdzić trzeba usunąć jądro, bez biopsji, tylko usunąć, dać na hist. - pat. poczekać cierpliwie około dwóch tygodni, do trzech i wtedy wiemy czy jest to teratoma, czy nie, a może to nie guz? może żylak?...lekarz był obojętny, wykonał to o co prosiłem, nie zalecił żadnego zabiegu,tym bardziej pilnego, nie udzielił żadnych, konkretnych informacji, skierował do przychodni przyszpitalnej, czyli stwierdził, że niech tam mną się zajmą, nie dał żadnego skierowania...skasował 180 zł. Wszystko odbyło się w przeciągu 15 minut. Chyba więcej nie trzeba pisać...Dr Frulenko, wraca na pewno w przyszłym tygodniu, dzwoniłem, poznał nazwisko (tata był kiedyś przez niego leczony) i prosił by się zgłosić...tak, również zapłacę ale to będzie inna "jakość" lekarska...
I tak to wygląda...przepraszam za to całe zamieszanie, zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji ale jeżeli mam być pewien co do tej sprawy, to wolę "uderzyć" do sprawdzonego lekarza, który w razie czego poprowadzi dalej i będzie miał nad wszystkim pieczę...Nawet Troll Napisał, że nasze Zachodniopomorskie Centrum Onkologii, na Golęcinie - trochę dalej zahaczę temat - pozostawia, wiele do życzenia pod względem leczenia nowotworów, a w szczególności nowotworów jądra...nie mam powodów Mu nie wierzyć, jest tu Specjalistą od tych spraw...a jednocześnie nie jest to opinia odosobniona...wiele osób skarżyło się tu u nas, że coś jest tam, na tym Golęcinie nie tak...bo jak pojechali choćby do poznania, na odrębną konsultację, to był inny "świat", nawet niedawno rozmawiałem o tym z moją klientką, która miała przejścia "nowotworowe" w rodzinie...
Dziękuje za troskę, na pewno po konsultacji dam znać
Pozdrawiam.