Początek leczenia, brak dolewek :(.

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Początek leczenia, brak dolewek :(.

Postprzez romi » 02 Kwi 2019, 21:07

Witam
A jeszcze mam pytanie, Co to znaczy w razie konieczności po chemioterapii miałaby jeszcze być radioterapia? Czy to zostało w jakiś sposób przez lekarza wyjaśnione, bo z reguły po chemioterapii jeśli są jeszcze widoczne w badaniach jakieś zmiany, to kontynuowane jest leczenie chirurgiczne. W czym miałaby pomóc radioterapia?
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Początek leczenia, brak dolewek :(.

Postprzez Marta111 » 02 Kwi 2019, 21:34

Zapytałam o operacje, to powiedziano, że tylko radioterapia. Zrozumiałam, że takich zmian się nie operuje.
XXI wiek. Komu zaufać jak nie lekarzom??? Czy nie ma sposobu, aby w Bszczy nie popełniano błędów??? Co może szary człowiek? Jestem bardzo zawiedziona. Zmiana duża, a mąż stosował się do wszystkich zaleceń, robił badania, które zalecano. Jednak odmawiano TK, a markery nie były czułe. Czasu nie cofnę....
Marta111
 
Posty: 18
Rejestracja: 02 Kwi 2019, 10:04

Re: Początek leczenia, brak dolewek :(.

Postprzez romi » 02 Kwi 2019, 22:15

Oczywiście, że nie cofniemy czasu i nie ma co wylewać łez, tylko trzeba działać. Bydgoszcz niestety od zawsze jest dla chorych na nowotwór jądra miejscem nieprzyjaznym, ze względu na niewiedzę lekarzy i ci którzy prędko się zorientują, uciekają stamtąd jak najdalej. Niestety nie wszyscy od razu znajdują nasze forum i stąd sytuacje podobne do Waszej.
Pytałem o sens radioterapii, ponieważ na forum wspominano, że po naświetlaniach zmiany są bardziej kłopotliwe dla chirurga do usunięcia. Poza tym w wytycznych nie widziałem takiego sposobu postępowania, być może jest to w jakichś przypadkach dopuszczalne i ma sens.
Owszem w przypadku nasieniaków, może być tak, że nie operuje się zmian które są widoczne po leczeniu, ale to musi ocenić doświadczony lekarz. Takich w Bydgoszczy według naszej wiedzy nie ma.
Jeśli będziecie pisali co się dzieje to postaramy się Was pokierować we właściwym kierunku.
Żeby nie było, że wszystko jest beznadziejne, powiem, że w przypadku nasieniaków nie ma złego rokowania, także macie w dalszym ciągu otwartą drogę do całkowitego wyzdrowienia.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Początek leczenia, brak dolewek :(.

Postprzez Vaporwavedream » 02 Kwi 2019, 22:21

Tak jak poprzednicy zachęcam do kontaktu z doktorem Sarosiekiem. To jeden z najlepszych specjalistów tj w Polsce.
Według standardów leczenia, jeśli chemioterapia nie "cofnie" wystarczająco węzłów leczeniem jest RPLND czyli wycięcie węzłów chłonnych a nie radioterapia! Zmiany są duże, ale póki co trzeba dokończyć chemię w schemacie 4xEP jeśli nie ma już możliwości BEP.
Nie martw się na zapas, nasieniak jest mocno chemiowrażliwy ale chemia musi być wykonana zgodnie ze standardami. Trzymajcie się!
Czy mąż po orchidektomii miał zastosowaną chemioterapię uzupełnieniającą?

/Romi wyprzedził :)
Awatar użytkownika
Vaporwavedream
 
Posty: 175
Rejestracja: 04 Sty 2019, 13:51
Miejscowość: Poznań

Re: Początek leczenia, brak dolewek :(.

Postprzez Marta111 » 02 Kwi 2019, 22:46

Zachęcona napisałam do doktora Tomasza S. Czekam.
Mam mętlik w głowie. Jeśli chodzi o sam oddział w CO, byłam mile zaskoczona. Warunki, jedzenie, no i najważniejsze-opieka bardzo dobra.
Problem pojawia się, gdy wypis odbiera się w sekretariacie i okazuje się, że trzeba robić zastrzyki itd... Podeszłam do pań pielęgniarek i chętnie udzieliły wskazówek. A to, ze tok leczenia został zmieniony doczytaliśmy dopiero w domu.
Zastanawia mnie jedno. Podczas wizyt kontrolnych nie ma jednego przydzielonego lekarza, za każdym razem trafia się do innego. Od 5 lat wożę tam teściową i sytuacja jest taka sama.
A i jeszcze sprawa karty DILO. Nigdy mąż nie miał jej założonej. Problem pojawił się, gdy na usg wyszła zmiana i trzeba było zrobić badanie TK na cito. poradzono, aby szukać w kraju szybkiego terminu. Szczęście, że zwolniło się miejsce z dnia na dzień i badanie wykonano w CO w Bydgoszczy.
Forumowicze, dziękujemy, czujemy się "zaopiekowani".
Marta111
 
Posty: 18
Rejestracja: 02 Kwi 2019, 10:04

Re: Początek leczenia, brak dolewek :(.

Postprzez Marta111 » 02 Kwi 2019, 22:49

Mąż, od dnia operacji do dnia chemii, nie był leczony. Pozostano przy obserwacji. Nie było propozycji karboplatyny.
Marta111
 
Posty: 18
Rejestracja: 02 Kwi 2019, 10:04

Re: Początek leczenia, brak dolewek :(.

Postprzez romi » 03 Kwi 2019, 00:56

Poczekajcie na odpowiedź dr Sarosieka, niezawodnie odpisze. Jeśli zaproponuje wizytę w Warszawie, nie wahajcie się ani chwili, będziecie mieli okazję porównania CO w Bydgoszczy z Magodentem.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Początek leczenia, brak dolewek :(.

Postprzez Marta111 » 03 Kwi 2019, 13:02

O 7.00 nadeszła odpowiedź od doktora T. Sarosieka.
Nawet nie miałam śmiałości prosić o przejęcie leczenia, a jedynie o zapoznanie się z dokumentacją med., a tu proszę...lekarz sam zaproponował.

cyt.fragment "Oczywiście mogę dalej kontynuować leczenie pacjenta, gwarantuję że u nas otrzyma wszystkie planowane dawki bleomycyny, gdyż podaje się ją niezależnie od wyniku morfologii."

Zrozumiałam, że w Warszawie (bez względu na przerwę w leczeniu) podadzą zaległe dolewki i będą kontynuować BEP. (???)
Doktor wspomniał również, że założenie ewentualnego 4-go BEPa nie ma uzasadnienia.

Mam przesłać skan posiadanego skierowania do szpitala. Chodzi o to, które otrzymaliśmy i przedstawiliśmy w Bszczy? Jest tam podana data zgłoszenia się na oddział.

Ufff... 11.04 wyjazd do stolicy. Dziękuję!!! Miłego dnia :-)
Marta111
 
Posty: 18
Rejestracja: 02 Kwi 2019, 10:04

Re: Początek leczenia, brak dolewek :(.

Postprzez Marta111 » 03 Kwi 2019, 13:12

Jeszcze taka ciekawostka. Wszystkie wyniki krwi są do wglądu w komputerach lekarzy. Pacjent nie dostaje do ręki wydruków. Żeby nie było, że przychodnia łamie prawo, można napisać wniosek o wydanie dokumentacji med. Przygotowanie wydruków trwa 2 tyg. I tu znowu niespodzianka. Jeśli pobranie krwi nastąpiło przed wizytą u lekarza, to w wydrukach ich nie będzie. Nam po znalezieniu zmiany na usg, zależało na poznaniu parametrów markerów. W gabinecie usłyszeliśmy, ze markery w normie i to musiało nam wystarczyć. Kolejnego wniosku nie złożyliśmy. Marta.
Marta111
 
Posty: 18
Rejestracja: 02 Kwi 2019, 10:04

Re: Początek leczenia, brak dolewek :(.

Postprzez troll » 03 Kwi 2019, 13:54

Witaj,

Złóżcie wniosek o wydanie kopii wszystkich dokumentów medycznych od czasu postawienia pierwszego kroku w tym szpitalu w tym:
- opisów, konsultacji w zakresie badań USG,
- opisów, konsultacji i płytek (klisz) w zakresie badań RTG, TK, MRI,
- opisów konsultacji i hospitalizacji - w tym przeprowadzonych zabiegów, wyników badań wykonanych w trakcie hospitalizacji, podawanych leków,

Są to dokumenty niezbędne do prawidłowej analizy przebytej do tej pory diagnostyki i leczenia.

Pozdrawiam,
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości

cron