Guz jadra moja historia

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Guz jadra moja historia

Postprzez Łukasz » 06 Mar 2012, 21:49

Witam,
Dzisiaj byłem w WCO w Poznaniu w poradni radioterapii I i niestety nic nowego się nie dowiedziałem czekałem na swoją kolej 3 godz.Pan doktor mnie obadał organoleptyczne :) Podałem wyniki tych badań co miałem i prosiłem o skierowanie na TK żeby iść z wszystkim na dalsze leczenie a pan doktor mi powiedział żebym przyszedł z wynikami hist-pat i wtedy zdecydują co dalej a skierowania na TK dają tylko na swoje Tomografy a nie na zewnetrzne.Ogólnie to zauważylem tam niezły chaos tak jak wspominał pechowiec...
Łukasz
 
Posty: 32
Rejestracja: 17 Lut 2012, 15:58

Re: Guz jadra moja historia

Postprzez wszymon » 06 Mar 2012, 22:37

cześć
to już drugi forumowiec był dzisiaj w WCO ja byłem na radioterapi I od 9 do 12 ciekawe czy się gdzieś mineliśmy?
szymon
wszymon
 
Posty: 14
Rejestracja: 19 Lut 2012, 14:04

Re: Guz jadra moja historia

Postprzez Łukasz » 06 Mar 2012, 22:43

Hej wszymon moze gdzies na korytarzu sie widzelismy.Ja bylem na pol parterze w pokoju 108 w godz. od 12 do 15.
Łukasz
 
Posty: 32
Rejestracja: 17 Lut 2012, 15:58

Re: Guz jadra moja historia

Postprzez acidapple » 06 Mar 2012, 22:52

hej łukasz, ja dzisiaj tez byłem w pokoju 108 od 11.30 do 14. To ty mnie zapytałeś czy wchodzę jeszcze raz?? ale na pół parterze to jest poradnia II nie I :)
Awatar użytkownika
acidapple
 
Posty: 13
Rejestracja: 04 Gru 2011, 13:14

Re: Guz jadra moja historia

Postprzez wszymon » 06 Mar 2012, 22:56

ale 108 to jest też skrót do ordynatora radioterapi I wogóle tam nie wchodzisz tylko od razu do ordynatora
wszymon
 
Posty: 14
Rejestracja: 19 Lut 2012, 14:04

Re: Guz jadra moja historia

Postprzez poznaniak » 06 Mar 2012, 23:00

Ja mam wizyty kontrolne w poradni chemioterapii, a nie radio tak jak Wy. Nigdy od 4 lat nie kierowali mnie na tomograf. Obecnie co pół roku mam markery, a co rok RTG klatki i USG jamy brzusznej. Faktycznie wysyłają na badania tylko u siebie wewnątrz, ale są w ten sam dzień, choć pewnie nie dotyczy to tomografu, o czym nie wiem. Jedyny tomograf jamy brzusznej i miednicy małej miałem w innym szpitalu dzień przed zabiegiem.
Życzę pomyślnych wieści... Bądźmy w kontakcie a propo lekarzy itp. spraw.
Pozdrawiam
poznaniak
Przyjaciel Forum
 
Posty: 353
Rejestracja: 14 Cze 2011, 22:13

Re: Guz jadra moja historia

Postprzez Łukasz » 06 Mar 2012, 23:14

acidapple zgadza sie to ja Ci sie pytalem czy wchodzisz jeszcze raz.Okazuje sie ze nas poznaniakow jest na forum troche sporo :D Tak jak moj przedmowca mowil jak bedziecie miec jakies namiary na lekarzy zajmujacymi sie naszymi chrobami to dawajcie znac.Pozdrawiam
Łukasz
 
Posty: 32
Rejestracja: 17 Lut 2012, 15:58

Re: Guz jadra moja historia

Postprzez pechowiec » 07 Mar 2012, 13:58

Łukasz poszło do Ciebie PW. Tam gdzie ja chodzę dostajesz skierowanie na KT,MR, scyntygrafie kości itd. zewnętrzne i to jest duży plus bo można znaleźć szybki termin. Jedynie markery, USG jądra, i RTG robią mi na miejscu.
Awatar użytkownika
pechowiec
 
Posty: 21
Rejestracja: 13 Lut 2012, 09:20
Miejscowość: Poznań

Re: Guz jadra moja historia

Postprzez wszymon » 07 Mar 2012, 23:13

panowie ja dostaje skierowanie na KT w WCO i termin mam miesięczny góra, a teraz biorę skierowanie wcześniej i umawiam się za 3 miesiące resztę badań RTg I markery też mam na miejscu dziwi mnie że musicie szukać na zewnątrz?
szymon
wszymon
 
Posty: 14
Rejestracja: 19 Lut 2012, 14:04

Re: Guz jadra moja historia

Postprzez Łukasz » 19 Mar 2012, 17:20

Witam,
Dzisiaj odebrałem wyniki histopatologiczne:
Jadro 4,5x3,5x3cm,guz 1,4x1,3x1,5 cm
Mikroskopowo:
Mieszany guz zarodkowy jadra (pT3) z utkaniem:raka embrionalnego,potworniaka,yolk-sac tumor(ang.)i chorioncarinoma.Wkanalikach nasiennych zmiany nowotworowe o charakterze IGCN(ang.).Inwazja nowotworowa naczyń.Nowotwór nacieka proksymalny odcinek powrózka nasiennego.Linia ciecia powrózka nasiennego wolna od nacieku nowotworowego.
Jak to rozumieć poważne to jest?Pani skierowała mnie na markery jutro wyniki oraz na TK na 22.03.2012 mam termin w trybie pilnym bo twierdziła ze nie ma czasu czekać.Dziwła sie ze jeszcze nie mam zrobionych a ja jej mówię ze u żadnego lekarza nie mogłem sie doprosić.
Łukasz
 
Posty: 32
Rejestracja: 17 Lut 2012, 15:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości

cron