Witam wszystkich !
Jestem po zabiegu drugi dzień, wróciłem do domu następnego dnia po operacji. To co w kliku zdaniach teraz opisze każdy z Was w różnym stopniu sam przeżył, ale mam nadzieję że dzięki temu dodam otuchy tym którzy właśnie będą jej potrzebować - jak ja tydzień temu po usłyszeniu diagnozy.
Przyjęcie na oddział, w między czasie niezbędne badania to wszystko trwało kilka godzin. To mój pierwszy pobyt w szpitalu i miło byłem zaskoczony uprzejmością personelu (czarna owca też się musiała trafić

)
Po konsultacjach z lekarzem, termin zabiegu wyznaczono na dzień następny około południa.
Wzięto mnie z zaskoczenia tuż po ósmej rano (bo coś się tam poprzestawiało) z czego się później bardzo cieszyłem, bo nie zdążyłem się zestresować, a żadnego ogłupiacza nie zdążono mi podać
Zabieg trwał ok.50 minut a mi się wydawało że 10

Oczywiście z dostępu pachwinowego. Wszczepiono mi od razu protezę z czego się bardzo cieszę i dodam w tym miejscu że całkowicie refundowana - bo pamiętam że pytanie o refundacje pojawiało się na forum.. Zaznaczam że na skierowaniu do szpitala urolog dopisał ".......+proteza".
No cóż, wypada mi tylko potwierdzić słowa które tu na forum nie raz padły że "strach ma wielkie oczy" itp....
Wspominając mój ogromny stres przed zabiegiem, teraz się lekko do siebie uśmiecham. Draństwo usunięte szybko i sprawnie. Za 7 dni szwy do ściągnięcia no i kolejne badania.
W tymi miejscu bardzo proszę o ewentualny komentarz naszych expertów, gdyż zacytuje wyniki badań które dostałem przy wypisie:
"Zdjęcie rtg klatki piersiowej w rzucie P-A . Pola płucne bez zmian ogniskowych. Serce nieposzerzone. Przepona rtg w normie.
Obserwowano podwyższony nieznacznie poziom markerów BHCG i LDH.
AFP 2,9 ng/ml [<13.4]
bHCG 2,3 mlU/ml
LDH 221H U/l [125-220] "
Dalsze zalecenia za 2tyg. powtórka z markerów, oraz po zdjęciu szwów TK klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy mniejszej.