mój mąż ma guza jądra

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: mój mąż ma guza jądra

Postprzez goferek35 » 02 Sty 2015, 20:06

pavel, chętnie poproszę o to nazwisko lekarza na pw


troll może i tak, może i skrajności, ale po prostu to jest dla mnie sytuacja nowa, u nas reagują na kaszel, na różne nieswoiste sprawy, martwię się po prostu.
Wynik usg mam, w poniedziałek idę do rodzinnej męża po skierowanie i do poradni umówić termin.
goferek35
 
Posty: 59
Rejestracja: 31 Gru 2014, 19:24

Re: mój mąż ma guza jądra

Postprzez acidtekk » 03 Sty 2015, 11:21

Hej. Spróbujcie zapyta o termin na oddziale urologii na Arkońskiej. Ja miałem tam zabieg wykonany przez doktora Archimowicza. Co do lekarzy z ZCO, ja obecnie jestem pod obserwacją u Pani dr Nowak i jestem zadowolony ze współpracy.
acidtekk
 
Posty: 262
Rejestracja: 28 Gru 2011, 13:10

Re: mój mąż ma guza jądra

Postprzez m9nika » 03 Sty 2015, 13:44

Witam
goferek35 napisał(a): druga Dywajtis chyba, macie doświadczenie z tymi lekarzami?

Z dr Anna Drejws-Wątróbska to gabrysia1 miała styczność.
Poza tym w poprzednim poście cytowane przez gabrysia1 są namiary telefoniczne do lekarzy ze Szczecina ;)
goferek35 napisał(a): nie wiem chyba założę jakiś zeszyt i napiszę co mam dalej robić.

To jest bardzo dobry pomysł ;)

Uściślając, do określenia stopnia zaawansowania choroby zgodnie z linkami viewtopic.php?f=15&t=8, viewtopic.php?f=15&t=7 i które musi być określone na pewniaka, potrzebne są wyniki badań takich jak:
- markery nowotworowe AFP, b-HCG i LDH (prócz tych po zabiegu, jeśli dalej będą w normie to jeszcze należy je powtórzyć przed
samą wizytą u onkologa)
- TK jamy brzusznej i miednicy małej oraz TK klatki piersiowej (najlepiej te badania wykonać za jednym razem, ze względu na
szkodliwość badań)
- wynik histopatologiczny (dobrze jest się upewnić na forum czy opis zawiera wszystkie niezbędne informacje podane pod linkiem
viewtopic.php?f=15&t=431).

Na podstawie powyższych wyników badań, specjalista onkolog kliniczny będzie mógł ocenić czy Twój mąż zostanie na ścisłej obserwacji, czy wymagane jest dalsze leczenie.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: mój mąż ma guza jądra

Postprzez goferek35 » 03 Sty 2015, 14:29

Tylko od kogo skierowania na tk? Jedna możliwość.to że.dostane skierowanie od rodzinnego do posadnictwa onkologicznej,Ale.czy tam dostane? Miał ktoś takie.doświadczenie? Skoro czeka się na hist pat to czy bez tego wyniku na podstawie samego wyniku usg wyda mi ktoś skierowanie na tk? I ostatnie: skoro ten Szczecin popełnia takie błędy to jak to zmienić? Rozumiem że są jakieś wytyczne ogólne zasady to jak egzekwować swoje prawa do leczenia według schematu?
goferek35
 
Posty: 59
Rejestracja: 31 Gru 2014, 19:24

Re: mój mąż ma guza jądra

Postprzez Ewa i Adam » 03 Sty 2015, 14:48

Goferku,
ja wydarłam skierowania od lekarza medycyny rodzinnej (ale w prywatnej przychodni), gdyby się nie udało miałam plan na staranie sie w normalnej przychodni lub urologa. Doradzano mi też udanie się do poradni onkologicznej. Szukaj do skutku.
Może to niefajne, ale ponieważ z wydarciem czegokolwiek jest generalnie kłopot przeszłam przez wszystkie fazy, od prośby i tłumaczeń po wydzieranie się na lekarza i straszenie go prokuratorem (miałam do tego podstawę). Ostatnio płacz w słuchawce sprawił, że dyrektor do spraw lecznictwa szpitala, gdzie mieliśmy zabieg obiecał że do godz. 11:00 5 stycznia hist-pat będzie gotowy.
Goferku, nie bój się działać.
W moim przypadku ciężko mi było prosić znajomych o pomoc, ale się przełamałam i to ile możliwości mi to dało jest po prostu niewyobrażalne - czasami nie wiemy ile różnych znajomości mają nasi znajomi i przyjaciele. Ciężko mi było się przełamać, ale byo warto...
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 452
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

Re: mój mąż ma guza jądra

Postprzez kornelia777 » 03 Sty 2015, 15:54

Wydaje mi się, że teraz najlepszym pomysłem to zarejestrować meża do Poradni Onkologicznej z listy polecanych przez forum ośrodków, zrób to nawet zanim będziecie mieć hp. Tam chyba najłatwiej uzyskacie skierowania na TK, skoro uroldzy Wam ich nie wystawią. Na 100% lekarz rodzinny nie pomoże Wam przy skierowaniu na TK.
kornelia777
 
Posty: 31
Rejestracja: 29 Paź 2014, 22:21

Re: mój mąż ma guza jądra

Postprzez kornelia777 » 03 Sty 2015, 15:57

Oczywiście nie ze złej woli tylko z powodu tego jaki mamy system :/
kornelia777
 
Posty: 31
Rejestracja: 29 Paź 2014, 22:21

Re: mój mąż ma guza jądra

Postprzez grzesej » 03 Sty 2015, 19:10

Cześć,

Może przyda się Tobie i mężowi skrótowy opis mojej sytuacji z leczenia w Szczecinie. Dziś zamierzam stworzyć wątek o moim przypadku z dokładniejszym opisem, ale to chciałem wrzucić jak najszybciej, bo a nuż czekacie na tego typu historię.

Byłem operowany w listopadzie na Klinice Urologii i Onkologii Urologicznej PUM na Pomorzanach. Wszystko odbyło się bez problemów i w ekspresowym tempie - kierował mnie lek. Michał Soczawa i to jemu muszę podziękować, za tak szybką akcję (dzień po diagnozie byłem na oddziale). Przed zabiegiem miałem zrobione markery, USG jamy brzusznej i RTG klatki, sam zabieg zgodnie z zaleceniami, czyli orchidektomia pachwinową z podwiązaniem powrózka nasiennego i protezą. Po wyniku hp udałem się do ZCO, gdzie bez problemów i w trybie CITO zostałem skierowany na badania TK jamy brzusznej i klatki, od 19 grudnia zacząłem chemioterapię wg. BEP. W ZCO przyjmowała mnie pani dr. n. med. Agnieszka Wrona, która bez żadnego proszenia i z automatu wystawiła skierowania wraz z telefonem do pracowni tomografu z ustaleniem terminu "CITO CITO", tak by jak najszybciej po tomografii można było mnie wziąć na chemię. Podczas chemii opiekuje się mną lek. Iwona Damljanović-Wacławik. Także moje doświadczenia z leczenia w Klinice Urologii, jak i w ZCO narazie jak najbardziej pozytywne i zgodne z zaleceniami.

Zobaczymy jak pójdzie dalej, Szczecin nie ma najlepszej opinii, lecz w moim wypadku na razie wydaje się ona nie potwierdzać. Do tej pory jedyne zastrzeżenie to niewykonanie markerów tydzień po operacji - na Urologii nikt mi o tym nie powiedział, że by się przydały, więc dopiero dr. Wrona mnie skierowała przy pierwszej wizycie na ZCO. Dość długo czekałem też na wynik hp, który otrzymałem miesiąc po zabiegu, nie wiem czy jest to wykonalne i czy by mnie przyjęli, ale gdybym jeszcze raz to przechodził to zgłosił bym się do Onkologa przed wynikami z hp, co mogło by przyspieszyć podanie chemioterapii i badania TK.
nienasieniak pT2 N0 M0 S1 / CS IS / ZCO Szczecin
grzesej
 
Posty: 10
Rejestracja: 30 Gru 2014, 23:05

Re: mój mąż ma guza jądra

Postprzez goferek35 » 05 Sty 2015, 03:14

Juto, tzn dzisiaj już o 08.15 mąż ma zabieg. Już nie zdaję się na urologów, poruszyłam wszelkie możliwe kontakty, i poprosiłam o pomoc. Wiem, że niespecjalnie dobrze rozpoczęliśmy leczenie, mąż nie ma założonej karty pacjenta onkologicznego, i póki co dla NFZ-U jest niemy. Po przeanalizowaniu wszystkiego, mąż nie wypisał się na własne żądanie i nie szukaliśmy innej placówki, mimo braku diagnostyki przed operacją. Mimo jakiejkolwiek diagnostyki, nawet przygotowującej go do zabiegu operacyjnego, np. pobrania krwi na układ krzepnięcia.
Jutro umówiona jestem na spotkanie z onkologiem, który pokieruje nas dalej, ale będę czujna, chciałabym aby wszystkie badania miał według schematu i opinii tutaj prezentowanych na forum. Za wszelkie rady dziękuję, za istnienie tego forum też, bez tego szukałabym we mgle, mimo że pracuję w służbie zdrowia.
goferek35
 
Posty: 59
Rejestracja: 31 Gru 2014, 19:24

Re: mój mąż ma guza jądra

Postprzez goferek35 » 05 Sty 2015, 15:09

Już po operacji. Mam pytanie czy po Orchidektomii norealne jest że mąż ma drenaż który wychodzi przez mosznę? Nie założyli mu cennika,zobaczył sam że ma.spuchniety brzuch i po założeniu cewnika było w.pecherzu około 2 litrów moczu. Ogólnie czuje się dobrze.
goferek35
 
Posty: 59
Rejestracja: 31 Gru 2014, 19:24

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości

cron