Witam
Moja wypowiedź nie miała na celu pouczania, bo każdy sam podejmuje decyzję, dlatego nie bardzo rozumiem stwierdzenie o irytacji.
Na forum zawsze podkreślamy, że podjęcie chemioterapii w sytuacji kiedy jest wybór między leczeniem a obserwacją powinien być świadomym wyborem pacjenta który otrzymał od lekarza wszelkie niezbędne informacje na temat swojej choroby.
Często pacjentom mówi się, żeby zapobiegawczo przyjęli dawkę chemioterapii bardzo upraszczając sprawę, a z samego stwierdzenia "zapobiegawczo" wynika że przed czymś ma taka terapia zabezpieczać. Tymczasem to nie jest witamina C czy aspiryna które można przyjmować bez konsekwencji.
Chemioterapia jest jedną z bardziej obciążających terapii i podjęcie decyzji o jej zastosowaniu musi iść w parze ze świadomością o możliwych przyszłych skutkach ubocznych. I nigdy nie daje 100% gwarancji że nic nie pozostało.
Gdybyś mogła przepisać wszystkie wyniki badań to wtedy można byłoby powiedzieć coś więcej, bo z Twoich informacji wynika tylko że to nasieniak spermatocytarny który z samej swojej natury rośnie bardzo powoli, a przerzuty należą do rzadkości. Leczenie w zasadzie sprowadza się do wycięcia zmienionego narządu.
Pozdrawiam