Witaj,
Mam pytanie bo troszkę poczytała o kapsaicynie i zastanawiam się czy naprawdę ma "uzdrawiająca" moc. Czy to kolejny produkt typu koenzym Q10? czy ktoś o tym słyszał stosował? Czy darować sobie cała tą bajkę o kapsaicynie?
Żadna to uzdrawiająca moc. Po prostu kapsaicyna sprzyja ograniczeniu ryzyka zachorowania na nowotwory. Cała ta bajka to bujda i trzeba mieć tego świadomość. A jeśli jakoś wyjątkowo wierzycie w kapsaicynę to warto zjeść parę papryczek - habanero czy jolokia, tam kapsaicyny jest dostatek

mam jeszcze jedno pytanie wczoraj mąż zaczął kolejne 5 dni chemii, przed podaniem miał ponownie markery oznaczone powiedzmy że ok, ale nasuwa mi się pytanie bo AFP miał 4 przy normie 8 czy AFP kiedykolwiek spadnie/spada do 0?
AFP nigdy nie spadnie do 0 ponieważ śladowe ilości także wytwarza całkiem zdrowy organizm. Jeśli nie wierzysz to możesz oznaczyć ten parametr u siebie i się przekonasz

Wszystko wygląda ok.
Pozdrawiam