Hej, u mnie po pierweszej dolewce bleo byłem zmęczony, lekkie mdłości, lamanie w kościach, pocenie się czy lekko podwyższona temperatura. To wszystko prawie przeszło po 2 dniach.
Martwią mnie jednak inne skutki uboczne (lub objawy?). Główne to:
- piski w uszach do przedwczoraj jeszcze bardzo uciążliwe, dzisiaj już są ciche i do zniesienia. W ogóle drażnia mnie wysokie dźwięki np. Gnieciona reklamówka, plastikowa butelka a jak byłem w kościele to powyżej pewnego progu wysokich dźwięków wszystko zlewa się w taki nieczysty dźwięk. Do tego uczucie zatkanego ucha/uszu. Mam świadomość że muszę z tym do laryngologa ale może ktoś tak miał i mu przeszło?
- uderzenia gorąca, w nocy w trakcie zasypiania nagle zimne poty szybsze bicie serca, lęk. Wiem że to może mieć zwiazek z nerwicą lękową ale może też po chemii?
-problemy z zasypianiem, budzenie się milion razy w nocy , pobudzenie, pobudzenie ruchowe
-bolesna czerwona żyła a raczej jej fragment po ostatnim dniu chemii, smaruje masciami bez recepty co lekarz mi dał ale to już tydzień tak się trzyma. Do tego jakiś siniak się pojawil na tej ręce ale w innej okolicy, teraz to cała galaktyka

- duża ilość krost na głowie, twarzy, ranki w jamie ustnej .-Czyżby obniżenie odporności? Wyniki krwi oprócz monocytow były w normie..
W czwartek druga dolewka bleo i bede mial badania krwi pytanie czy to nie za późno jeśli coś się dzieje?
Pozdr