Carcinoma embryonale

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez troll » 27 Lip 2013, 12:22

Witaj,

Podstawowy problem jest taki że nikt na Forum nie może decydować za Twojego lekarza. Byłoby to nie dość, że nieetyczne to jeszcze mogłoby być bardzo niebezpieczne. Osobiście uważam, że powinieneś przyjmować lek przeciwzakrzepowy, być może w zredukowanej dawce ale decyzję o tym musi podjąć Twój lekarz specjalista. To wyjątkowa sytuacja więc dlaczego nie miałbyś się umówić na wizytę wcześniej?:) Idź, porozmawiaj z Twoją panią doktor i podejmijcie decyzję.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez Sanchez » 27 Lip 2013, 12:27

Uważasz, że powinienem go przyjmować w zmniejszonej dawce do końca życia czy jak? Problem w tym, że u niej nie ma już wolnych terminów, a poza tym musze do niej dojeżdzać 150 km w jedną stronę także nie jest to takie hop-siup ;)
Sanchez
 
Posty: 69
Rejestracja: 22 Lis 2012, 13:50

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez troll » 27 Lip 2013, 12:48

Witaj,

Nie, po prostu do końca zaproponowanego "pół roku" ale tak, żebyś mógł grać w piłkę. Jak nie ten lekarz to inny - przede wszystkim może rodzinny? Od czegoś w końcu on tam jest...

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez Sanchez » 27 Lip 2013, 13:39

Poł roku minie z końcem lipca. A bezpieczna dawka zeby moc uprawiać sport to jaka wg Ciebie? Xarelto 10mg? Dzięki za odpowiedź :)
Sanchez
 
Posty: 69
Rejestracja: 22 Lis 2012, 13:50

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez oczarownica » 27 Lip 2013, 13:40

witaj! a jaka jest przyczyna brania przez ciebie srodka pc zakrzepowego bo nie moge sie dovzytać? pozdrawiam Beata
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez m9nika » 27 Lip 2013, 13:44

Witam
oczarownica napisał(a):jaka jest przyczyna brania przez ciebie srodka pc zakrzepowego bo nie moge sie dovzytać?

Zakrzepica.
Przeczytasz o tym na samym początku postu Sanchez-a.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez Sanchez » 27 Lip 2013, 14:39

Masywa zakrzepica dolnej żyły głównej która mimo brania leków i zakończonej chemi nie chcę się rozpuscić naewt o milimetr. Moja doktor hematolog powiedziała właśnie, że jesli mimo brania leków zakrzepica nie ustąpi to już bedę mial ja do konca zycia bez koniecznosci brania leków.
Sanchez
 
Posty: 69
Rejestracja: 22 Lis 2012, 13:50

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez oczarownica » 27 Lip 2013, 14:47

witaj Sanchez..przeczytałam cały Twoj wątek i nie wiem co powiedzieć... jak powiem wprost to wywala mnie z forum a nie chodzi mi o to..więc poowijam w bawełnę..
jestem pielegniarką i na codzin pracuję z chorymi przewlelke ludzmi w bardzo roznym wieku. Kazdy kto napotyka na swej drodze na przewlekły problem reguje inaczej..lecz oststecznie da sie jakos pogrupować takich ludzi. jedni wypieraja chorobę probując ignorowac jej objawy i konsekwencje, inni szykują sobie trumienkę wycofując sie całkowicie z procesu walki o siebie samego, jeszce inni czasem powoli lecz konsekwentnie próbują stawic czoła nowej rzeczywistości i samej chorobie , sobie samemu w odmienionej niz dotąd wersji..
jestesmy ludzmi i w zaleznosci od tego jaka mamy osoboiwość , jak nas wychowano, jakie mamy wartości , jak bardzo jestesmy lub nie wewnętrznie dojrzali taka postawę przyjmujemy...
W moim odczuciu Ty przyjąłeś 1 postawę mowiąc w wielkim skrócie za wszelką cenę próbując zignorowac chorobę i jej konsekwencje jakie ona wywiera na Twoje terazniejsze życie.. najpierw targowałeś siez losem ( trudnosoc w podjęciu decyzji jak i gdzie sie leczyc) A teraz wciąż pytasz kiedy bedziesz mógł znowu narazić swoje ciało na powstanie kolejnego zakrzepu i moze wtedy uda Ci sie szczesliwie zejsc z tego padołu..czy o to Ci chodzi? Bo mam wrazenie ,ze tak... Figaro zrobił Ci piękny i jasny wykład na temat zakrzepicy i jej konsekwencji , zasugerował abyś sprawdził czy oprócz nowotworu nie masz doń dodatkowych predyspozycji a Ty jak mały 3 letni chłopczyk pytasz wciąż czy juz możesz zjeść lizaka...czyli czy juz mozesz kopac piłke , narazac sie na uderzenia kolegów, piłki , na upadki..przecież to bardzo inwazyjna gra!
usiądz spokojnie i popros kogos mądrego o rozmowę, lub sam przemysl wszytsko o co Ci w zyciu chodzi? Dlazcego tak uporczywie udajesz ( wyrazasz to swoja nie do konca odpowiedzialną postawa) że nic Ci nie jest..
Nie chodzi o to zeby sie poddac , zeby zrezygnowac , zapomniec , wyprzec sie miłosci do piłki...ale na Boga dostosuj realizacje swoich marzen do mozliwosci swego ciała.
Możesz wszytsko..mozesz grac popijac alkoholem i byc moze nic Ci sie nie stanie..ale moze bedzie to ostatnia rzecz jaka w zyciu zrobisz. jesli lubisz rosyjską ruletke w zyciu nikt Cie nie powstrzyma..lecz jesli nie...zastanów się o Ci chodzi..a jesli wszytskiego nie rozumiesz tym bardziej udaj sie do swojego lekarza by zrobił Ci wykład na temat tego co mozesz a czego nie mozesz i dlaczego.
Pozdrawiam Cię i mam nadzieję ,że Cię olśni ;) ;) Beata
ps nie chciałam Cie obazic jesli tak poczułeś.. poprostu czasem trzeba wstrzasnąć kims aby do niego dotrzec..zbyta czesto patrze jak ludzie sami siebie krzywdzą..a nie chcialabym abys był kolejnym z nich. ;)
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez Sanchez » 27 Lip 2013, 15:01

Dziekuję za bardzo wyczerpująca odpowiedź. Wiem co mi chciałaś przekazać w tym poście. Ja rozumiem zagrożenie jakie jest w CHWILI BRANIA LEKÓW ROZRZEDZAJĄCYCH. W związku z tym chce je odstawic zeby moc bezpiecznie grać w pilkę. W momencie ich odstawienia po konsultacji z prof. Zawilską ona nie widzi przeciwwskazań do czynnego uprawiania sportu. W moich postach wcześniejszych chodziło mi o to czy mogę ten proces przyśpieszyć w związku z tym, że jak wcześniej wspomniałem pół roku mija wraz z końcem lipca. Pozdrawiam :)
Sanchez
 
Posty: 69
Rejestracja: 22 Lis 2012, 13:50

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez oczarownica » 27 Lip 2013, 15:07

hehe nie do konca mnie zrozumiałeś :) ale idziesz we własciwym kierunku :) Zarowno przyjmowanie lekow pc zakrzepowych jak ich nie branie w przypadku obciazenia jest niebezpieczne. Sprawa jest dość niejasna , chyba ze nie wiemy tu wszystkiego.. Czy miałeś powtórne badanie poszczególnych naczyn w ktorych doszło do zakrzepicy? co z płucami itd jest tego duzo i niewyjasnienie tego do konca jest graniem w rosyjską ruletkę. jaki jest obecnie wynik d dimerów? Wiem z naszej przeszłości , naszego leczenia ,ze nie da sie jednoznacznie stwierdzic braku zakrzepicy bez szczegółowych badań.
pozdrawiam, Beata ;)
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron