Paweł nie zapeszając nieźle. Ma kłopoty ze spaniem w nocy, ale dostał mocniejsze leki na sen i mam nadzieję, że pomogą.Utrzymują się wymioty, ale sporadycznie. Rosołek zrobiony przez Mamę smakował i nie było po nim żadnych sensacji.
Jeden z lekarzy coś przebąkiwał o tym, że może Paweł wyjdzie w sobotę ale nie przywiązujemy się jakoś za mocno do tej myśli na razie.
A jak u Was?
Ściskam!!!