Nasieniak u 45 latka

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Nasieniak u 45 latka

Postprzez romi » 10 Maj 2016, 13:37

Witam
Gorąco namawiam do skorzystania z propozycji, będzie to najlepsze z możliwych rozwiązań, a co więcej pewność, że leczenie będzie zgodne ze wszystkimi obowiązującymi standardami.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Nasieniak u 45 latka

Postprzez Kasiniak70 » 10 Maj 2016, 15:12

Dosłałem doktorowi wyraźniejsze zdjęcie histopat.

,,Czyli nie ma zatorów w naczyniach i w tej sytuacji można nie podawać
karboplatyny - ryzyko nawrotu wynosi poniżej 20%"

Teraz myślę , czy ojciec ma jechać specjalnie do warszawy na wycięcie guza z nerki, czy dać im to zrobić w szczecinie. Bo jeżeli dr. Sarosiak nie jest potrzebny to po co tam gonić.
Ja żyje w szczecinie(studia) wiec jest dużo lepsza opcja, niż 550km do stolicy. Chyba, że lepiej ,,profilaktycznie" zrobić karboplatyne u dr. Sarosiaka i wtedy już w warszawie nerke...

Może Wy mnie nakierujecie przy takim obrocie sprawy?

Pozdrawiam
Kasiniak70
 
Posty: 32
Rejestracja: 04 Maj 2016, 19:09

Re: Nasieniak u 45 latka

Postprzez romi » 10 Maj 2016, 15:20

Witam
Jeśli decydujecie się na obserwację przy 20% ryzyku wznowy to oczywiście nie ma sensu wizyta w Warszawie, pod warunkiem prawidłowo zaplanowanej obserwacji. To bardzo ważne, ponieważ źle zaplanowana obserwacja może skutkować późnym wykryciem ewentualnej wznowy.
Podanie karboplatyny zmniejsza to ryzyko do około 3%.
Jeśli chodzi o nerkę to tak jak w każdym innym przypadku dobrze zasięgnąć drugiej opinii żeby być pewnym podjętych decyzji.
I zawsze trzeba mieć świadomość, że zdrowie i życie nie ma ceny i jeśli już jest się chorym to trzeba leczyć się u najlepszych.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Nasieniak u 45 latka

Postprzez Kasiniak70 » 10 Maj 2016, 15:59

To brzmi jak bajka. Lekarz odpisujący ma meile, człowiek urodzony do pomocy ludziom. Jestem tak zdumiony, że mam wrażenie jakby ktoś sobie żarty robił ze mnie.
Decyzja zapadła już prawie w 100% , po tej wiadomości :

,,Oczywiście, karboplatynę możemy podać u nas.

Ponieważ zgodnie z zaleceniami można zastosować zarówno chemioterapię,
jak i obserwację, decyzja powinna należeć do pacjenta

Jeśli chory jest zmotywowany aby przyjąć chemioterapię i zmniejszyć
ryzyko nawrotu do 1-2%, to proszę przesłać mi skany dokumentów o które
prosiłem i możemy ustalić termin np na 20 maja, aby chory zdążył zrobić
te posiewy.

Proszę zabrać ze sobą dokumentację i płytę CD z tomografią, to w czasie
pobytu pokażemy to naszym urologom, którzy specjalizują się w zabiegach
oszczędzających nerkę (wycięcie guza a nie całej nerki) "

Tak więc Warszawo witaj :) w czwartek trzeba będzie odmówić dalszego leczenia w ZS (na konsylium).
Jedyne co ogranicza czasowo to (wyniki badań epidemiologicznych - na następujące
patogeny: Klebsiella KPC, enterokoki VRE, pałeczki Gram ujemne ESBL) gdyby nie to tato mógłby już w poniedziałek dostać chemie.

Musimy to szybko załatwić i wybrać się w drogę po zdrowie ojca :)

Dziękuje wszystkim bardzo serdecznie za dotychczasowe wsparcie. Odezwę się jak będą jakieś konkrety.

POZDRAWIAM!
Kasiniak70
 
Posty: 32
Rejestracja: 04 Maj 2016, 19:09

Re: Nasieniak u 45 latka

Postprzez romi » 10 Maj 2016, 19:33

Witam
Wszyscy którzy trafiają tutaj na forum jeśli tylko chcą, mogą być leczeni przez takich lekarzy. My polecamy najlepsze ośrodki i lekarzy. To są ludzie którzy nie tylko mają dużo empatii, ale są najlepszymi specjalistami w Polsce w swojej specjalności.
Nie zawsze udaje się się przekonać pacjenta do wizyty w Warszawie, ale Ci którzy się na to decydują nie żałują nigdy swojej decyzji. Świetnie że podjęliście wyzwanie, bo zwiększacie szanse na całkowite wyzdrowienie.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Nasieniak u 45 latka

Postprzez Kasiniak70 » 12 Maj 2016, 13:13

/
Ostatnio edytowany przez Kasiniak70, 12 Maj 2016, 16:45, edytowano w sumie 1 raz
Kasiniak70
 
Posty: 32
Rejestracja: 04 Maj 2016, 19:09

Re: Nasieniak u 45 latka

Postprzez Kasiniak70 » 12 Maj 2016, 16:44

Witam,
znów zaczął się mętlik w głowie.

Na konsylium rzucili kilka zdań. Zostajemy przy obserwacji jądra-zamykamy DILO i zajmujemy się nerką. Bez objaśnień wariantów leczenia w związku z jądrem. Na co odpowiedziałem, że będziemy jechać w inne miejsce i żeby zostawili kartę. Przyjęli to przychylnie.
Wyszliśmy z konsylium z lekarzem, ponieważ stwierdzili, że założą kartę DILO odnośnie nerki.

Czekamy na DILO nerki około godziny. Nagle lekarz przychodzi i pyta czy mama konsultowała się z jakimś lekarzem od nich( jest tam ich mnóstwo- to klinika Uniwersytetu). Odpowiadamy, że tak - w czasie kiedy była oddać T.K a on , że to zmienia postać rzeczy(nie mam pojęcia dlaczego). Woła nas z powrotem.

Znów siedzi cała komisja(profesorowie, doktorzy) i tym razem zaczynają tłumaczyć , że przy zaawansowaniu pT1 mamy 3 opcje-obserwacja, radioterapia, karboplatyna. Jednak oni namawiają do zajęcia się nerką z uwagi na to ,że guz ma już rozpad z martwicą i nie wiadomo co to jest, a może być bardzo złośliwe. A karboplatyna jest zupełnie niepotrzebna w tym wieku(ktoś mi wytłumaczy o co chodzi z wiekiem?) i szkoda zdrowia, skoro markery były ok i zaawansowanie jest na poziomie T1. Zaproponowali laparaskopowe usunięcie guza 1 czerwca. Tato powiedział , że się zastanowi. Mamy już umówiony poniedziałek w Magodencie na chemie...

Cholera i co teraz? Tato złapał wątpliwości czy się truć , a może jednak szybciej usunąć guz z nerki.. To wszystko jest takie trudne..
Szczególnie , że zaczeli podkręcać, iż cholerstwo na nerce może być bardzo agresywne. Profesor mówił , że jakby miał przed orchidoktomią wyniki T.K , to może nawet by się pierw zastanowił nad nerką.. Głowa mała..

Z drugiej strony dr. Sarosiek też mowił, że karboplatyna nie jest potrzebna, jedynie zmniejszy ryzyko nawrotu. Ale co do guza na nerce nie byli zgodni, bo napisał ostatnio, że jest na zaawansowaniu a1 i może odczekać 3-4 tyg po chemii.

Wnioski;
1. z obu stron zgoda - chemia jest nie potrzebna.
2. guz nerki- zdania rozbieżne a) mamy czas b) nie mamy czasu


i człowieku bądź mądry...
Kasiniak70
 
Posty: 32
Rejestracja: 04 Maj 2016, 19:09

Re: Nasieniak u 45 latka

Postprzez JurekO » 12 Maj 2016, 16:55

Ja bym od razu zapytal jak to takie pilne, to dlaczego ma czekac do 1. czerwca. W sumie 3 tygodnie po poniedzialku to +- tez wychodzi na 1. czerwca. Ja bym sie do Warszawy przejechal, moze sie uda zalatwic wczesniejszy termin i zawsze to o opinii wiecej
Awatar użytkownika
JurekO
Przyjaciel Forum
 
Posty: 289
Rejestracja: 16 Cze 2014, 13:38

Re: Nasieniak u 45 latka

Postprzez romi » 12 Maj 2016, 18:13

Witam
Koniecznie pojechać do Warszawy i na miejscu wyjaśnić sytuację. Dr Sarosiek na pewno wytłumaczy co i jak i nie będzie takiej dziwnej sytuacji jak w u Was.
I jeszcze prośba - nie kasuj swoich postów.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Nasieniak u 45 latka

Postprzez Kasiniak70 » 12 Maj 2016, 20:27

Jedziemy i najwyżej ojciec nie przyjmie karboplatyny, chcemy porozmawiać z doktorem bo to co się dzisiaj działo w Szczecinie jest dziwne.
Kasiniak70
 
Posty: 32
Rejestracja: 04 Maj 2016, 19:09

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 10 gości