Tak, na konsultacji byliśmy u Anny J. z Weigla (nie wiem czy tu wolno nazwiskami rzucać
Póki co, to co mówi odnośnie leczenia brzmi sensownie, dała od razu skierowanie na markery i TK ( za wiele konkretnie nie mówi, no bo wyników brak), jak na razie uprzedzają nas, że ze względu na to, że guz był spory to chemia może być konieczna, no ale to jak będą wyniki.
Przeraża mnie fakt, że strach zaufać lekarzom
Raz jeszcze dziękuję za wszystkie odpowiedzi i pozdrawiam