Leczenie w UK

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Leczenie w UK

Postprzez arab79 » 29 Lis 2013, 17:15

Zaczynaja mi angole na nerwy dzialac. Rezultatu drugiego (pierwszego 7 dni po zabiegu) badania krwi nie dostalem.

Wczoraj bylem na TK i slyszalem straszne historie dotyczace kontrastu, tzn. efektow po podaniu. Wedlug ich ulotki cala procedura 60-90 minut, samo badanie TK 15 minut. Polozylem sie na tym lozku, kazali nie oddychac, przejechalo to przez 9 sekund. Po tym dostalem magiczny kontrast ktorego bym wcale nie poczul gdyby nie dziwne ciepelko wszedzie:) Znow nie oddychac, nastepny przejazd w ciagu 9 sekund i slysze "Pranie skonczone Panie Miszalak". Moze wszystko zajelo max z 10 minut ze wspomnianej godziny przy czym w samym pomieszczeniu z tomografem bylem 2 minuty. Dzisiaj dzwonili ze termin u onkologa mam umowiony na 9 grudnia.

Ja chce wyniki chocby czesciowe znac juz teraz!!! Wiadomo ze przeciez sam sie nie bede leczyl ale taka jest moja natura ze jestem spokojniejszy jak wiem. Tak bylo tez w przypadku USG, przed badaniem jakis niespokojny a po USG juz luzik:)
W poniedzialek mam nastepne badanie krwi, dzwonilem do nich ze MUSZE sie spotkac z moja prowadzaca pielegniarka.
Normalnie mam prawo wiedziec kazdy etap co sie dzieje a oni ze to nienaturalne i nikt o to nie pyta.
Cudem mi sie udalo dostac wyniki badania krwi przed zabiegiem, chyba musze zaczepic znow ta sama mila pielegniarke.

Przy okazji, tu w Anglii ma sie Pielegniarke Prowadzaca a nie lekarza ale to nie jest dziwne bo one maja swoje biura, swoje sekretarki itp...
Ona mnie zapisuje do specjalistow, chociaz jakas oporna mi sie trafila i wynikow sie nie moge doprosic.
Wyniki podejrzewam juz maja, na pewno histopatologiczne bo do onkologa mnie umowili.
Awatar użytkownika
arab79
 
Posty: 50
Rejestracja: 14 Lis 2013, 18:50
Miejscowość: Banbury (Wielka Brytania)

Re: Leczenie w UK

Postprzez m9nika » 29 Lis 2013, 17:44

Witam
Po wykonaniu badania TK musisz czekać, aż lekarz radiolog to obejrzy i opisze, więc nie ma szans by to od ręki dostać. Przynajmniej tak jest w Polsce, gdzie na opis czeka się nawet 2 tyg.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Leczenie w UK

Postprzez romi » 29 Lis 2013, 20:09

Witam
No tak, ale u nas przynajmniej jest to dobre, że jak się pójdzie do lekarza to można coś się dowiedzieć, a tam wszystko tajemnica. Aż mi się nie chce wierzyć, żeby nikogo nie interesowały wyniki badań.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Leczenie w UK

Postprzez arab79 » 29 Lis 2013, 23:50

Ja chcialem sie tylko o wyniki badania krwi dowiedziec, gdyz przed zabiegiem markery mialem w normie.

Ale sytuacja juz niekatualna. Zadzwonilem i umowilem (poprzez sekretariat) sie na pogadanke z moja pielegniarka na poniedzialek, po badaniu krwi.

Rzecz wielce nieslychana, ze moja pielegniarka zadzwonila na moja komorke, uzgodnila godzine o ktorej moge sie zjawic oraz powiedziala wyniki badan. Z tego co udalo mi sie wyciagnac przez telefon to wynik histopatologiczny: non-seminoma oraz co najbardziej mnie zdziwilo: wynik TK - czysto, bez zmian nowotworowych!!! Nie zdziwil mnie sam wynik ale szybkosc uzyskania wynikow <24h. Nic tylko sie cieszyc. Baknela jeszcze ze wszystko mi wytlumaczy w poniedzialek (wymusze wydrukowanie opisow) i ze na chwile obecna wyglada to badzo dobrze, markery OK, TK ok wiec jej zdaniem moze sie skonczyc na obserwacji. Zreszta 9 grudnia mam wizyte u onkologa to on zadecyduje co zrobic.

Jak bede mial wiecej danych to sie podziele :D
Awatar użytkownika
arab79
 
Posty: 50
Rejestracja: 14 Lis 2013, 18:50
Miejscowość: Banbury (Wielka Brytania)

Re: Leczenie w UK

Postprzez romi » 29 Lis 2013, 23:54

Witaj
Jeśli faktycznie tak będzie to tylko pogratulować.
Powodzenia
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Leczenie w UK

Postprzez niesymetryczny » 30 Lis 2013, 00:53

no ja opis z tk tez miałem na drugi dzień, ale to zasługa Pani dr która przedzwoniła i zrobili od ręki :) a tak to na tk się w Olsztynie czeka ok 2 tyg i tyle samo na opis.
niesymetryczny
 
Posty: 43
Rejestracja: 07 Lis 2013, 18:42

Re: Leczenie w UK

Postprzez arab79 » 02 Gru 2013, 18:21

Bylem dzisiaj na drugim (po zabiegu) badaniu krwi. Przy okazji zagadalem do mojej prowadzacej pielegniarki.
Po operacji LDH obnizylo sie z 229 do 174 (90-235 norma) wiec sie nie zmienilo bo bylo w normie i jest normie.
(nie pilem piwa jak przed pierwszym wiec mysle ze to bylo to).
Natomiast przy HCG i AFP pojawily sie jej gwiazdki "*" w komputerze i sama nie wie czy nie zrobiono, czy w trakcie czy byly zerowe?

W kazdym razie tak zwany "Zespol Miedzydyscyplinarny" juz raz sie zebral i jesli wszystko bedzie nadal jak jest to nie planuja dla mnie nic poza obserwacja. Uznali ze naleze do niskiego (bardzo) stopnia ryzyka wiec na razie o chemii mozna zapomniec. Beda TK i badania krwi.
Wyniku hist.pat. oczywiscie nie dostalem, tylko sie dowiedzialem ze non-seminoma.
Wiecej dowiem sie za tydzien na wizycie u onkologa. Zauwazyli tylko infekcje drog oddechowych (co by sie zgadzalo) i z tego powodu powinienem miec TK za 3 miesiace a bede mial i za 3 miesiace i w polowie tego okresu. (trafie do pralki co 6 tygodni).

Pozdrawiam wszystkich i dam znac co onkolog powiedzial.
Awatar użytkownika
arab79
 
Posty: 50
Rejestracja: 14 Lis 2013, 18:50
Miejscowość: Banbury (Wielka Brytania)

Re: Leczenie w UK

Postprzez romi » 02 Gru 2013, 22:20

Witam
To jest spore obciążenie organizmu nie mam pewności czy do końca celowe. Może wystarczyłoby RTG? Już co trzy miesiące TK to spora dawka roczna, oczywiście nie przekraczająca dopuszczalnej, ale dołożenie jeszcze kolejnych inwazyjnych badań TK chyba przewyższa korzyść diagnostyczną, szczególnie, że jesteś w najniższej grupie zaawansowania.
Czasem mam wrażenie, że lekarze nadużywają badania TK kierując na nie w nie do końca uzasadnionych przypadkach. A może to wina pacjentów?
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Leczenie w UK

Postprzez arab79 » 02 Gru 2013, 22:54

To mi powiedziala pielegniarka ;) Dopoki nie pogadam z onkologiem to podchodze do tego z dystansem. Oczywiscie cieszy mnie fakt ze jestem w niskiej grupie ryzyka. Spytalem sie jak tam sytuacja z alkoholem, gdyz czeka mnie w sobote impreza sluzbowa (taki angielski imprezowy oplatek - bez oplatka) i czy moge sobie poimprezowac. Dostalem wrecz nakaz opicia tej dobrej wiadomosci :) Przesadzac nie bede, w poniedzialek mam rozmowe z onkologiem a nie chce byc wczorajszy, ale podejrzewam ze bez browara sie nie obejdzie gdyz duzo znajomych z pracy czeka az sie pojawie. Zobaczymy co powie onkolog w poniedzialek (bedzie mial tez najnowsze wyniki markerow z dzisiejszego badania).

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
arab79
 
Posty: 50
Rejestracja: 14 Lis 2013, 18:50
Miejscowość: Banbury (Wielka Brytania)

Re: Leczenie w UK

Postprzez romi » 02 Gru 2013, 23:32

Witaj
Dla jasności jesteś w w grupie najniższego zaawansowania co nie jest równoznaczne z grupą najniższego ryzyka (to tak może wynikać z tłumaczenia z angielskiego). Przy wyborze ścisłej obserwacji która pewnie Cię czeka ryzyko nawrotu jest około 20%, stąd potrzeba rygorystycznego przestrzegania terminów badań.
A alkohol tak jak zdrowy człowiek, oczywiście z umiarem. Udanej imprezy :)
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 8 gości