Dwa tygodnie do badania TK. Problemy z nogą powróciły, znów nie mogę chodzić. Po testosteronie 10 ml czuję się okropnie, negatywne emocje, uczucia i lęki opanowały mnie całkowicie.
Ostatnio wylądowałem na SOR-ze po zasłabnieciu (ból nogi + duża dawka Tramalu i innych przeciwbólowych), wyszła leukocytoza - 12 tys. przy normie do 10 tysięcy. Moim zdaniem jeden węzeł chłonny przy pachwinie jest powiększony w dotyku, więc szykuję się na wznowę. Czeka mnie jeszcze wizyta w poradni leczenia bólu, może coś poradzą. Objawy wskazują na rwę kulszową z dodatkowym problemem że strony mięśnia biodrowo-lędźwiowego. Przyczyna nieznana.
Psychicznie nie wytrzymuję, chociaż badania wskazują, że istnieje związek pomiędzy rozmiarem guza, a wznową, w przypadku 13mm to 3-4%. Mam w życiu jednak niewiarygodnego pecha i boję się, że po raz kolejny pech pokrzyżuje moje plany.
Badanie:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articl ... po=23.5849