Czy, nawet gdy markery okażą się w normie, powinienem wg. Ciebie zdecydować się na chemię?
Poszukam jakiś statystyk dotyczących obniżenia szans na nawroty dzięki chemioterapii... Do tej pory moim założeniem było to, że nawet po cyklach nie mam pewności, że nie wystąpią.
ESMO Nonseminoma treatment guideline napisał(a):Both options should be discussed, including detailed information about risks and benefits. The survival is the same (99%) whichever option is used. In detail:
Surveillance (obserwacja) - Relapse rate (wskaźnik nawrotów) ?40%?50% [...]
Adjuvant chemotherapy (chemioterapia uzupełniająca): Relapse rate ?3%?4% [...]
surveillance: Relapse rate ?40%?50%; therefore chemotherapy (three cycles of PEB) eventually required for only 50% of the patients.
adjuvant chemotherapy: Relapse rate ?3%?4%, but chemotherapy (two cycles of PEB) used for 100% of the patients.
Dalej mam jednak pytania, bo chce rozwiać pewne wątpliwości... Więc nie odbieraj tego jako próbę jakiejś agresywnej argumentacji
Czy zmiany morfologiczne są tylko przejściowym, tymczasowym skutkiem ubocznym ? Czy inne efekty chemii są permanentne ? (Mam bardzo kiepska odporność, a ponieważ w życiu nałykałem się sporo leków, to obawiam się o mój układ trawienny).
Muszę przyznać że różnica w prawdopodobieństwie jest więcej niż przekonującaALE :
Jak mam rozumieć, jeżeli NIE zdecyduję się na chemię, to mam ponad 50 % szans, że nawrót nie nastąpi.
Nawet jeśli jednak tak się stanie, to 'tylko' dostanę o jeden cykl więcej, niż planowano na początku. Dodatkowo, ze względu na stałą obserwację, zmiana wykryta będzie odpowiednio wcześnie i leczenie będzie skuteczne, z jednoczesnym zmniejszeniem szansy na kolejny nawrót ?
Za wszystkie dziury odkryte w powyższym rozumowaniu serdecznie dziękuję (to nie sarkazm).
Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków
Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości