Młody bardzo szybko doszedł do siebie. Musieliśmy go trochę wstrzymywać przed aktywnościami np. po niecałych dwóch tygodniach po operacji chciał jeździć na rowerze.
Histopat wykazał martwicę i czekamy na wyniki konsultacji z Gdańskiem, co do tego ostatniego guza na płucu.
Wiadomości miały być w zeszłym tygodniu, ale ciągle cisza.
A Młody po tych miesiącach chemii i niskich wyników wraca go ludzi: spotkania z rówieśnikami, swoim zastępem, nawet dotarł do szkoły i internatu, dziś wycieczka do podstawówki, która go mocno wspierała w walce z chorobą. Plany wakacyjne nie pozostawią wolnych dni w kalendarzu - wraca do żywych.
Jedynie waga przy 180 cm stanęła na 60 kg i nie chce ruszyć w górę
Dam znać co ustalono w konsultacjach i czy/kiedy kolejna wyprawa do Gdańska.