Sporo przeszedłeś, ale na szczęście dobrnąłeś do końca. Miałeś mniej szczęścia niż inni, dla Ciebie chemia była dużym wyzwaniem i doświadczyłeś wielu przykrych skutków ubocznych. Nadal jeszcze je odczuwasz. W pierwszym kursie pominięto dolewkę, ale powinna być podana (bleomycyna nie jest mielotoksyczna). Później przesunięto Ci trzeci kurs, ale to było prawidłowe posunięcie. Żelazo które Ci zalecono ma pomóc polepszyć parametry krwi
Wszystko będzie powoli się poprawiać. Teraz dobrze się odżywiaj, żeby wzmocnić organizm, akurat jest sezon na owoce i warzywa, powinieneś z tego korzystać. Po zakończeniu chemii możesz wzmacniać organizm niektórymi suplementami diety np. tranem. Dobrze jest przyjmować magnez który chemia skutecznie wypłukała. Problemy żołądkowe powoli będą ustępować w miarę odbudowywania się flory bakteryjnej. Gdyby przedłużały się trzeba szukać pomocy u lekarza.
Zwykle badania obrazowe są robione 2-3 tygodnie po zakończeniu chemii w celu oceny skuteczności leczenia, a u Ciebie ma być dwa miesiące po leczeniu. Czy lekarz uzasadnił Ci dlaczego tak ma być, bo chyba przebyte infekcje nie są barierą?
Dochodź do siebie i napisz czasem parę słów jak się czujesz.
Możesz zastanowić się czy nie wystąpić o zasiłek pielęgnacyjny, to 153zł miesięcznie. Teraz jest dobry moment. Trzeba tylko dopełnić pewne formalności.
Powodzenia