dar122333 / IA / carcinoma embryonale

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez troll » 04 Maj 2011, 18:29

Witam,

Widzę, że fiksum dyrdum ma się nieźle :) Powstrzymaj się od nerwów przez tydzień i oznacz po tym czasie AFP. Wtedy będziemy myśleć bo tak na prawdę dopiero wtedy będzie wiadomo, że coś jest albo nie ma :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez dar122333 » 06 Maj 2011, 15:39

Witam!

Odebrałem dziś wynik hist-pat i porozmawiałem z lekarzem wprawdzie z chirurgiem onkologiem.

Hist-pat

Carcinoma embroynale. Postać jednorodna. zmiana średnicy 12 mm. Rak nie nacieka najądrze ani sieci jadra. Brzegi resekcji powrózka wolne od nacieku raka.

Makroskopowo:
Jądro i najądrze dł. 5 cm. Na przekroju jądra guzek biało-brunatny średnicy 12 mm. Makroskopowo w obrębie jądra, nie obejmuje najądrza ani sieci jądra.
Rozpoznanie:
Immunohistochemiczne 38
CD30 +
AFP +
TP-53 +
Pancytokeratyna +

Pani doktor kazała zgłosić się jak najszybciej do poradni chemioterapii w DCO na dalsze leczenie. Powiedziała, że źle nie jest ale dobrze też nie. O ile wiem że postać jednorodna, brak nacieków to dobra wiadomość ale rozpoznanie juz nic mi nie mówi poza dodatnim AFP.

Trollu może Ty się orientujesz o co chodzi. Wszyscy mieli podany w badaniu hist-pat stopień zaawansowania pT a u mnie brak, może jest ukryty w tych symbolach CD30, TP-54...
dar122333
 
Posty: 139
Rejestracja: 06 Kwi 2011, 17:18

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez troll » 06 Maj 2011, 17:20

Witaj,

Na podstawie wyniku h-p można ustalić cechę pT ponieważ są one ze sobą nierozerwalnie związane. W tym przypadku jest to pT1. Prawie całość zaawansowania klinicznego wg. AJCCD to pT1 N0 M0 Sx - po ocenie wartości AFP będziemy wiedzieć jakie postępowanie będzie najbardziej optymalne. Osobiście skłaniałbym się ku jednak chemioterapii - program BEP 2 kursy jeśli AFP spadnie (S0) lub BEP 3 kursy jeśli AFP będzie poza normą (cecha S1 - utrzymująca się podwyższona wartość AFP). Dodatkowo jeśli AFP spadnie możliwym wyjściem jest pozostanie pod obserwacją - guz był mały, nie stwierdzono przerzutów odległych, brak obecności naciekania naczyń w jądra - to pozytywne czynniki rokownicze. W przypadku gdybyś zdecydował się na obserwację, a w tym czasie wydarzyłoby się coś złego (wzrost markerów, obrazowanie nowych zmian w TK), wtedy leczeniem z wyboru byłaby chemioterapia wg. BEP - 3 kursy. Natomiast czegokolwiek byś nie wybrał, rokowanie pozostaje znakomite. W tej grupie prognostycznej w tak niskim zaawansowaniu klinicznym otrzymuje się 95-98% wyleczeń.

AFP i wizyta u onkologa klinicznego, DCO Wrocław wydaje się być dobrym wyborem.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez dar122333 » 06 Maj 2011, 17:37

mhm tak tez zrobię, w poniedziałek na 8 rano jestem już zarejestrowany do poradni chemioterapii w DCO-Wrocław ( w końcu przydała się legitymacja zasłużonego dawcy krwi :)) DCO na swojej stronie internetowej "chwali się" że specjalizują się w leczeniu nowotworów jądra więc chyba dobrze trafię. Dodam jeszcze że lekarz który mnie operował w Szpitalu Akademii medycznej zaproponował że w razie jakichkolwiek problemów z dostaniem się na badania specjalistyczne, kolejki etc mogę się do niego zgłaszać wystawi skierowanie i zrobią na miejscu, więc miło z jego strony :) W środę zrobię AFP będzie to 4 tydzień od orchidektomii, 3 tygodnia AFP było jeszcze poza normą więc nadzieja że w przyszłą środę wszystko wróci do normy.
trochę tutaj poczytałem na temat dalszego leczenia, 2 kursy chemii nie wydają mi się dużym obciążeniem, a dzięki temu zyskuję w pewnym sensie pewność, że nic nowego we mnie nie urośnie. Z natury jestem trochę panikarzem :) i żyć ze świadomością że coś się może dziać, latać do lekarza co rusz jak coś zaboli => pewnie przerzuty, wcale mi się nie uśmiecha.

No nic dam znać co i jak w poniedziałek

Pozdrawiam Darek
dar122333
 
Posty: 139
Rejestracja: 06 Kwi 2011, 17:18

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez dar122333 » 09 Maj 2011, 11:45

witam ponownie! Byłem dziś w dco rozmawiałem z onkologiem i...dostałem skierowanie na markery-jutro wyniki, niepokoi go podwyższony jeszcze poziom afp, dostałem również kartkę z prośba o wypożyczenie materiału z histopatologi ponieważ nie napisano na wyniku czy nie nacieka na osłonkę pochwową- Po zapoznaniu się z historia przeczytal mi kilka zdań z książki poświęconej metod leczenia. Jeśli wszystkie zlecone dziś badania będą ok to mój przypadek zostanie zakwalifikowany jako pT1 i doktor dał mi 2 wyjścia albo ścisła obserwacja albo RPLND jednak nikt mi u nich nie wykona rplnd ponieważ jest to zbyt poważna operacja ku której nie ma mocnych przesłanek że będzie potrzebna. Gdy wspomniałem o 2 kursach bep usłyszałem że w centrum nie praktykuje się podawania chemii od tak na wszelki wypadek. Także na dzień dzisiejszy moim leczeniem z wyboru jest ścisła obserwacja lub ścisła obserwacja ewentualnie ścisła ob
serwacja :) chyba już wolałbym dostać te 2 kursy i mieć względny spokój niż czekać... Nom
dar122333
 
Posty: 139
Rejestracja: 06 Kwi 2011, 17:18

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez alli » 09 Maj 2011, 14:11

Witaj,

Widzę, że jesteś spanikowany całą ta sytuacją. Rozumiem to, bo każdy chciałby być leczonym najlepiej i najskuteczniej jak to możliwe. Mnie tylko zastanawia jedna rzecz w Twojej wypowiedzi (wybacz, jesli coś przeoczyłam)- lekarz sugeruje RPLND mimo, że nie ma widocznych w żadnych badaniach przerzutów? Jeśli nie ma powiększonych węzłów, to co oni zamierzaliby wycinać? Pozdrawiam serdecznie i życzę optymizmu. Z tego, co czytam masz naprawdę bardzo dobre rokowania.
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez troll » 09 Maj 2011, 17:27

Witam,

Jeśli nie ma powiększonych węzłów, to co oni zamierzaliby wycinać?

... węzły chłonne :) Jest to metoda historycznie starsza ale dająca odpowiedź na pytanie czy w węzłach obecne są na przykład mikroprzerzuty. Na naszym Forum niepolecana jako, że metoda związana z dużą procedurą chirurgiczną, często powikłana, generalnie nie fajna.
Zaproponowane przez lekarza z DCO postępowanie jest poprawne :) Obserwacja musi być w stopniu IA brana zawsze pod uwagę jako, że przynosi najwięcej korzyści choremu w przypadku, gdy nie dojdzie do nawrotu. A jeśli dojdzie to tak czy siak chemioterapia jest niezbędna. Natomiast za chemioterapią mogą przemawiać czynniki wymienione przeze mnie kilka postów wyżej. Lubię natomiast odwagę niektórych onkologów, którzy chcą dla pacjenta jak najlepiej.
Bardzo podoba mi się zlecenie na ponowne badanie hist-pat. Generalnie jestem pod wrażeniem, dobrze trafiłeś - przystań na propozycję i obserwuj się :) Nie mogę w żadnym miejscu skrytykować lekarza, bo byłoby to z mojej strony nadużycie, mogę tylko pochwalić za profesjonalizm i kompetencje :) Oby tak dalej!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez alli » 09 Maj 2011, 17:52

Witam,

Ale to byłaby faktycznie bardzo inwazyjna metoda diagnozowania. To moje pytanie świadczy tylko o tym, że jestem laikiem, ale wciaż dowiaduję się coraz to nowszych rzeczy w tej materii. Pozdrawiam i życzę, by nie było koniecznej chemii, ani RPLND tylko obserwacja.
alli
 
Posty: 197
Rejestracja: 11 Kwi 2011, 23:23

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez dar122333 » 09 Maj 2011, 19:27

Dzięki trochę się uspokoiłem! Nie no na RPLND nawet jakby mi mieli zapłacić to nie zgodziłbym się :D już się naoglądałem i naczytałem o tej operacji, no chyba że będzie mus :) Chyba faktycznie lekarz ma racje, z biegiem czasu będę coraz mniej fiksował i może rzeczywiście skończy się tylko na orchidektomii.

No nic pozdrawiam odezwę się jak będę miał jakieś newsy :)
dar122333
 
Posty: 139
Rejestracja: 06 Kwi 2011, 17:18

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez Watcher » 09 Maj 2011, 21:00

Faktycznie RPLND to już by było trochę za dużo wrażeń. Olać blizny, ale możliwość komplikacji i ogólnie bóle w tym rejonie już raczej na stałe są wpisane, więc po co.

Spokojnie, ale nie za spokojnie. Teraz sam musisz pilnować badań okresowych. Szczególnie uważaj na TK. Kiedy nie jesteś w leczeniu tylko w obserwacji czas oczekiwania może się nieco wydłużyć, więc zorientuj ile u Ciebie się czeka na badanie. Weź sobie skierowanie odpowiednio wcześnie i zapisz się na termin.

Powodzenia, oby nie wracało :)
Watcher
 
Posty: 92
Rejestracja: 09 Lut 2011, 19:21

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości