przez troll » 15 Maj 2013, 00:15
Witam serdecznie,
W TK ewidentna progresja zmian przerzutowych, które opisywano w badaniu po zakończeniu chemioterapii. Niestety nie udało się przeprowadzić RPLND w optymalnym czasie co niestety ułatwiło wcześniej leczonemu nowotworowi nawrót i progresję. Ponieważ doszło do takiej sytuacji operacja RPLND już jest niemożliwa do przeprowadzenia. Postępowaniem z wyboru jest w tej chwili chemioterapia, która została już włączona i jest w toku co jest w tym wszystkim bardzo dobrą wiadomością. Programem chemioterapii z wyboru powinien być TIP, który może być także zastąpiony programem VeIP, ze wskazaniem jednak na TIP. Poza tym można było oczywiście rozważać chemioterapię wysokodawkową z następowym przeszczepieniem komórek hematopoezy. Czy takie postępowanie byłoby lepsze? Trudno to w tej chwili ocenić. Niemniej jednak w roku 2008, Beyer i współpracownicy podjęli się zweryfikowania użyteczności stosowanej dotychczas skali "ryzyka" w nowotworach germinalnych po pierwszej linii leczenia, które odpowiedziały na chemioterapię tylko częściowo i konieczne było stosowanie kolejnych linii chemioterapii. Wtedy była stosowana standardowa klasyfikacja IGCCCG. Na podstawie retrospektywnej analizy przebiegu leczenia dużej grupy chorych, którzy oczywiście spełnili kryteria kwalifikacji utworzono nową klasyfikację podzieloną na pięć grup ryzyka, które cechuje odpowiednie rokowanie. Według tej "nowej" ale wciąż niestosowanej klasyfikacji można spróbować ocenić rokowanie u Twojego brata. Wg dotychczas przedstawionych informacji, zakładając, że jest to wciąż czysty nasieniak (co przestało być dla mnie takie oczywiste - największą wątpliwość stanowi sposób uzyskania wyniku histopatologicznego - pobranie jedynie wycinka z węzła pachwinowego, podczas gdy te najbardziej masywne węzły mogą zawierać inne utkanie, które nie produkuje markerów (np. carcinoma embryonale?)), określając jako punkt wyjścia jądro (na co potwierdzeniem są liczne badania obrazowe jądra), czas do progresji krótszy niż 3 miesiące oraz negatywny wynik markerów AFP i bHCG (oba w normie) należałoby sumując wszystko określić grupę ryzyka w stopniu średnim (pośrednie rokowanie). Chorzy w takiej grupie rokowniczej mają około 35-40% szansy na przeżycie 5 letnie, które po tym okresie nie powinno drastycznie ulegać zmianie. Pamiętajmy jednak, że nie jest to dokładnie poznany i zweryfikowany sposób ustalania rokowania i oczywiście jest to wartość przybliżona i statystyczna. Każdy pacjent jest swego rodzaju indywidualnością i choroba może zachowywać się drastycznie różnie u dwóch chorych na pierwszy rzut oka w tej samej sytuacji. Wszystko zależy od odpowiedzi nowotworu na obecnie zaproponowane leczenie. Osobiście mam nadzieję, że progresja choroby wynika ze zbyt dużej masy nowotworu z początku leczenia z którą nie poradziła sobie pierwotna chemioterapia a progresja wynika ze zbyt długiego czasu do operacji. Wtedy, gdy nowotwór nie nabył jeszcze chemiooporności leczenie ratujące powinno być bardzo skuteczne. Oczywiście możliwe są także inne warianty. Jedno jest pewne - rzetelne informacje otrzymamy dopiero po drugim oraz czwartym kursie obecnej chemioterapii ponieważ uzasadnionym będzie kontrola skuteczności leczenia w TK po drugim kursie. Mam nadzieję, że już pierwszy kurs chemioterapii ratującej przyniesie ulgę w bólu i okaże się bardzo skuteczny, czego Wam serdecznie życzę. Pozdrów brata od nas na Forum!
Dużo siły w walce!
Pozdrawiam ciepło

