Guz jądra prawego - początek historii.

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 01 Gru 2011, 20:07

Witam po wizycie,

Zostałem umówiony na chemioterapie ostatecznie na 15 grudnia. Było to nieco dziwne, ale chyba miałem szczęście, bo pierwotnie miał być 27 !
Z nowych rzeczy dowiedziałem się, że lekarz nie wykluczał podania trzeciego cyklu BEP.
Oto wyniki markerów :

AFP 4,65 przy normie 0.00 - 10.00
bHCG 0,56 przy normie 0.00 - 5.00

Operacja 4.11, krew pobrana była 23.11.

Pozdrawiam :)
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez mariush72 » 01 Gru 2011, 20:43

Pozdrawiam, ja juz jak dobrze pojdzie bede po chemii... Bedzie dobrze, trzymaj sie brachu :)
Awatar użytkownika
mariush72
 
Posty: 280
Rejestracja: 18 Paź 2011, 15:35
Miejscowość: M jak miłość

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez troll » 02 Gru 2011, 00:10

Witaj,

3 (TRZECH) kursów?!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 02 Gru 2011, 13:08

Czołem,

Mariush, no widzisz, życzę Ci żebyś przeszedł to świństwo jak najlżej się da. To zanosi się na to, że dołączę do grona Wiedźminów wkrótce po Tobie ;) Trzymaj się.

Trollu, tak, trzy. Pytałem go, dlaczego się zastanawia nad trzecim i od czego zależy ta decyzja, odpowiedział w skrócie, że "w jednym szpitalu leczą wedle takich standardów, w innym nie, w ESMO jest tak, a w USA inaczej, a w Polsce to w ogóle". Oczywiście, swoje decyzje podejmie według doświadczenia z pacjentami. Więc tak naprawdę nie wiem, o co chodzi z tym bonusem (był to inny lekarz, niż ostatnio, jednak ten wydawał się bardziej rozgarnięty).

Pragnę jednak podkreślić, że nie ma powodu do paniki : primo, przedstawił 3 kurs jako opcję, mglistą mam nadzieję możliwość, w standardzie dostanę 2, secundo, ja mogę przecież odmówić, wszyscy będą zadowoleni, zwolni się miejsce w szpitalu...

Ach, jeszcze jedna ważna sprawa, która mi się przypomniała. Pobyt w szpitalu będzie 5-dniowy, ale zalecaną praktyką jest, by trwał dni siedem. Gdzie w siódmym dniu podaje się pierwszą dolewkę (dzień wcześniej). Argument za jest taki, by pacjent nie musiał krążyć od miejsca zamieszkania do szpitala i w drugą stronę tak szybko po zaaplikowaniu leczenia.

Co o tym sądzicie ?
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 07 Gru 2011, 16:03

Witam ponownie,

Czy uważacie, że wizyta u dentysty przed leczeniem to dobry pomysł ? Obecnie nie dokucza mi ból zębów, ale ktoś na forum miał z tym kiedyś problem i wolałbym dmuchać na zimne... Pozdrawiam
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez romi » 09 Gru 2011, 14:48

Witaj
Do dentysty możesz iść, ale jeśli nie ma niezbędnej konieczności, nie zaczynaj leczenia przed chemią.
Ciekawe kto zaleca praktykę przedłużania pobytu pacjenta w szpitalu i bez żadnego powodu zmienianie schematu podawania bleomycyny z 1-8-15 na 1-7-15. Skuteczność leczenia polega właśnie na przestrzeganiu terminów podawania leków jeśli tylko nie ma przeciwwskazań o czym wiele razy była mowa na forum. Jeśli chodzi o standardy to jest to wieloletnia praktyka i stąd wzięły się zalecenia ESMO czy NCCN i kwestionowanie tego powiedzeniem że "...w Polsce to w ogóle" nie świadczy dobrze o podejściu do sprawy. Właśnie stosowanie tych standardów w takim, wybacz za stwierdzenie, standardowym przypadku jak Twój zapewnia największe prawdopodobieństwo skutecznego wyleczenia.
Raczej powinno się skracać pobyt w szpitalu, biorąc pod uwagę psychikę pacjenta. Praktyką jest, że pacjent przychodzi na dolewkę określonego dnia. Jak szpital tak dba o dobro pacjenta to czemu nie zastosuje trzydniowego pobytu zamiast pięciodniowego na początku kursu.
Chemioterapia nie jest przyjemnym leczeniem i trzeba być przygotowanym na różne skutki, których nie sposób przewidzieć na początku, dodatkowo jest się narażonym na stres wynikający z obcowania z innymi pacjentami którzy też leczeni są chemią.
Jeśli mogę Ci coś doradzić z obserwacji które robiłem w czasie leczenia mojego syna (właśnie on każdy kurs rozpoczynał trzydniową chemią, także jego pobyt w szpitalu był maksymalnie skrócony) to ważne jest żeby w tym czasie był z Tobą ktoś bliski, żebyś nie był sam, żeby był ktoś kto doda Ci sił. Jak duże to ma znaczenie będziesz mógł ocenić w czasie pobytu w szpitalu, zresztą widać to tutaj na forum. Zabierz ze sobą książkę, komputer, żebyś miał czym wypełnić czas. Miej ze sobą dużo do picia, do jedzenia to co lubisz, chociaż może okazać się, że nie będziesz chciał jeść. I przede wszystkim trzeba mieć pozytywne nastawienie, wiarę w całkowite wyzdrowienie.
Życzę Ci dużo wytrwałości, bo ta potrzebna jest najbardziej.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez troll » 09 Gru 2011, 17:21

Witaj,

Właśnie.. "w Polsce to w ogóle"..
Wytyczne ESMO i NCCN są porównywalne i nie można ich stawiać na przeciwnych biegunach. Jakby lekarze z Polski stosowali się do obojętnie których to Polska może zaczęłaby doganiać choćby Czeską Republikę.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 10 Gru 2011, 16:20

Witam,

@romi Dziękuję za wsparcie. Wiele to dla mnie znaczy :) Oczyściłem sumienie u stomatologa, oszacowano, że jeszcze przez jakieś pół roku będę miał dentystyczny spokój. Leczenie w tym czasie byłoby głupotą.
Zakładając, że jakoś przejdę te pięć pierwszych dni kursu i będę mógł opuścić szpital, to ani mi się śni zostawać tam choćby pół dnia dłużej niż to konieczne (byłem już na oddziale chirurgii). Z moją głową wszystko w porządku, jednak pobyt do przyjemnych na pewno należeć nie będzie...
Zdecydowałem o mrożeniu nasienia.

Będę też musiał zrealizować kilka wyznań osobom, których nie oszukam co do mojej zmniejszonej aktywności, przed 15 grudnia ;)

Trzymajcie się ciepło, pozdrawiam :)
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez Piotrek » 15 Gru 2011, 00:00

Witam,

Od jutra zaczyna się mój pobyt w szpitalu, na pięciodniowym, pierwszym cyklu. Wątpię, czy będę tam "mobilny", ale napiszę coś kiedy będzie ku temu pierwsza okazja.

Do usłyszenia ;)
Piotrek
 
Posty: 34
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:06

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

Postprzez mariush72 » 15 Gru 2011, 02:06

Witaj ;) Ja juz mam i pierwszy cykl 5-cio dniowej chemii i 1 dolewke za soba, czekam na druga dolewke i powtorke cyklu. 3mam kciuki. Stary jestem, jestesmy z toba, dasz rade...
3maj sie , pozdro, Mariush
Awatar użytkownika
mariush72
 
Posty: 280
Rejestracja: 18 Paź 2011, 15:35
Miejscowość: M jak miłość

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości