prośba o pomoc w interpretacji

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: prośba o pomoc w interpretacji

Postprzez anna2014 » 18 Wrz 2014, 22:35

Witam,
mąż jest już po wizycie u Doktora Sarosieka. Pan Doktor stwierdził, że wszystko bardzo dobrze wygląda tj. zmniejszenie się węzła, jego budowa, dlatego nie widzi wskazań do operacji. Ryzyko, że coś może się tu rozwinąć jest podobno minimalne. Zalecił mężowi badania kontrolne za 4 miesiące(TK, markery) i kazał spać spokojnie. Jest to bardzo pocieszające.
Niemniej jednak mąż przesłał wynik ostatniej tomografii również Doktorowi Rogowskiemu, bo tak się z Doktorem umówił. Pan Doktor wpisał męża na operację gdzieś na początku grudnia.
Trochę zgłupieliśmy, dwóch świetnych specjalistów i dwie opinie. Gdyby ta operacja nie była aż tak poważna i trudna. Sama nie wiem co robić. Proszę o opinię.
Pozdrawiam
anna2014
 
Posty: 22
Rejestracja: 27 Sty 2014, 00:11

Re: prośba o pomoc w interpretacji

Postprzez romi » 19 Wrz 2014, 00:11

Witam
Rzeczywiście można być w rozterce.
Trudno jest podjąć właściwą decyzję, ale moim zdaniem to nie jest czas na operację. Propozycja dr Sarosieka jest dobra, bo nie naraża pacjenta na bardzo inwazyjne leczenie, daje czas na obserwację co będzie się działo i gdyby coś to można wtedy poddać się operacji. Wierząc dużemu doświadczeniu dr Sarosieka skłaniałbym się do przyjęcia jego propozycji, jakkolwiek oczywiście to minimalne ryzyko istnieje.
Dr Rogowski wychodzi zapewne z założenia, że wszelkie resztki należy usunąć, żeby była pewność którą da wynik histopatologiczny usuniętych węzłów. To też jest dobry kierunek, ale jest to poważna operacja i często potwierdza ona całkowite wyleczenie. i wtedy jest prawie pewność, bo o 100% nie możemy mówić nigdy.
Przy tak dobrych wynikach po leczeniu jak u męża może okazać się że wszystkie pozostałości jeśli są to są martwe i nie ma, czy nie było potrzeby ich usunięcia. To co możesz przeczytać na forum to były usuwane pozostałości większe, które budziły uzasadnione wątpliwości i opinia lekarzy była w tych przypadkach jednoznaczna.
Ostateczna decyzja oczywiście należy do Was.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: prośba o pomoc w interpretacji

Postprzez troll » 19 Wrz 2014, 10:17

Witaj,

Moja odpowiedź może brzmieć... paradoksalnie i mam tego świadomość ale jedyny powiększony węzeł chłonny ma większy wymiar 15 mm co oznacza, że jest on na granicy węzła powiększonego nie z przyczyny onkologicznej a węzła zajętego przerzutem nowotworu. U Was był on zajęty nowotworem z bardzo dużym prawdopodobieństwem ale po uzyskaniu regresji prawdopodobieństwo, że jest tam sama martwica, która dodatkowo będzie ulegać resorbcji jest bardzo duże. Musicie pamiętać, że oba stanowiska wyrażają lekarze innych specjalizacji:
- dr Sarosiek, onkolog kliniczny uważa, że postępowanie zachowawcze będzie najlepsze bo wynika to z jego doświadczeń a także oceny sytuacji. Chce też możliwie w największym stopniu uniknąć możliwych komplikacji po operacji oraz, nie oszukujmy się wątpliwego efektu kosmetycznego.
- dr Rogowski, chirurg urolog uważa, że operacja jest potrzebna, zgodnie ze spojrzeniem przez pryzmat swojej specjalizacji i zasady, że każda zmiana rezydualna powinna być operowana. Doktor Rogowski wykonał tych operacji setki i to po prostu rutyna (z resztą uzasadniona), że wszystko co zostało ma być resekowane.

Pozostaje jednak jeszcze argument o tym, kto lepiej zna Twojego męża i jego historię choroby - zwykle ten lekarz, który prowadził leczenie. Wybór tak na prawdę należy do Was, choć leczenie zachowawcze wydaje się (nieco wbrew tej zasadzie, którą ja wyznaję) wariantem lepszym bo na operację może być jeszcze czas. Jej uniknięcia po operacji możliwości już nie będzie. Po prostu w medycynie 2+2=3,89 albo 2+2=4,17. Indywidualne spojrzenie na chorego jest najważniejsze!

Pozdrawiam serdecznie!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości