Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez romi » 11 Mar 2014, 20:58

Witam
Czyli wszystko według zaleceń. Sam widzisz jakby Cię urządzili w Lublinie. Czy jesteś zadowolony z wizyty u dr. Sarosieka? Jakie wrażenia? Dużo pić i nie zapomnij i lekach przeciwko nudnościom, czeka Cię droga powrotna.
Powodzenia
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez przem540 » 11 Mar 2014, 21:07

Dr. Sarosiek bardzo simpatiko :) odniosłem wrażenie że w końcu ktoś się zna na tym co robi. Dużo spraw mi wytłumaczył. Jestem ciekawy jak jutro się będę czuł po... Ale dzisiaj uśmiech jest :)
przem540
 
Posty: 30
Rejestracja: 13 Lut 2014, 17:42

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez m9nika » 11 Mar 2014, 21:23

Witam
Jaki stan zaawansowania został Ci określony?
Jutro możesz czuć się normalnie (wszystko zależy od organizmu) ale za dwa dni morfologia może znacznie się pogorszyć. Poczytaj sobie co opisywali chłopaki po wlewie.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez Adrian1975 » 11 Mar 2014, 21:28

jak za kilka dni poczujesz się gorzej to dbaj o siebie, tzn. nie przemęczaj się i unikaj zbiorowisk ludzkich (bo teraz jest sporo kichających)

powodzenia
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez Majk » 11 Mar 2014, 21:36

No to witaj w klubie 'karboplatynowców' :mrgreen: . Weź sobie coś do jedzenia i czytania (czy co tam chcesz żeby czas szybko minął). Pewnie wyjdziesz gdzieś 16-17. Najpierw cię napoją (kroplówką oczywiście ok 2l) potem 1l karboplatyny i ten wlew będzie dosyć powoli ok 2,5-3h. W międzyczasie rozdają zupę w kubkach do wypicia (oczywiście dla chętnych). U mnie spadek formy był drugiego dnia a dno trzeciego.
Majk
 
Posty: 27
Rejestracja: 14 Sty 2014, 14:57

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez edal » 12 Mar 2014, 00:16

Witaj :)
[quote="przem540"]Dr. Sarosiek bardzo simpatiko :) odniosłem wrażenie że w końcu ktoś się zna na tym co robi.
Zgadzam się w 100 % Może warunki na sali nie są iście wygodne, ale nie wygód należy oczekiwać a fachowej opieki, a taką tam dostaniesz!!
Pozdrawiam edal
Awatar użytkownika
edal
Przyjaciel Forum
 
Posty: 134
Rejestracja: 13 Maj 2011, 21:21

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez przem540 » 12 Mar 2014, 00:27

Według doktora stopień to IA. Ogólnie zawsze czuję się dobrze więc może i po wlewie będzie w miarę. Wydaje mi się że doktor mówił że jak usiąde o 7 to po 11 będzie po wszystkim. No ale może źle zrozumiałem.
przem540
 
Posty: 30
Rejestracja: 13 Lut 2014, 17:42

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez przem540 » 12 Mar 2014, 09:07

Od kilku minut juź coś sobie we mnie wpływa :)
przem540
 
Posty: 30
Rejestracja: 13 Lut 2014, 17:42

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez m9nika » 12 Mar 2014, 09:47

Witam
I pomyśleć, że w Lublinie chcieli Cię szpikować różnymi schematami (jeden lepszy od drugiego i żaden poprawny) do tego nie wiadomo jakich skutków ubocznych byś się nabawił i to jeszcze dla niskiego stopnia zaawansowania klinicznego choroby. Myślę, że bardziej chodzi o kasę niż o dobro pacjenta. Chociaż profilaktyka po leczeniu w COZL również jest prowadzona w/g ich standardów, o czym również pamiętaj.
Na szczęście szybko otrzymałeś fachową pomoc i leczenie u Pana dr Sarosieka, za co nalezą się Panu dr wielkie podziękowania :D
Poza tym pamiętaj by pić dużo wody by wypłukać chemię z organizmu oraz poprawić pracę nerek ;)
Powodzenia!
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Mój przypadek - orchidektomia 12.02.2014

Postprzez przem540 » 12 Mar 2014, 19:27

Witam
Już jestem w domu :) samopoczucie super :) może troszkę boli mnie głowa.
W szpitalu byłem o godz. 7, ok godziny 8 dostałem pierwszą kroplówkę (1x jakaś mała, 2x płyny, 1x 1000ml karboplatyny, 1x mała glukoza 5%, 2x płyny). Wstałem ok godziny 13:30. Porozmawiałem chwilę z dr. Sarosiekiem, umówiłem wizytę 03.06.2014. dostałem receptę, trochę informacji co dalej i tyle :) Wszystko super, każdy miły, sympatyczny, pomocny... A do kibelka po 2 godzinach mogłem z zamkniętymi oczami chodzić...drogę znałem na pamięć :)
Butelka wody obok i stosuje płukanie :)
przem540
 
Posty: 30
Rejestracja: 13 Lut 2014, 17:42

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości