Witam
Męża wczoraj zaczął boleć brzuch, ciężko sprecyzować która cześć bo cały był twardy ale przeszło. Lecz przed boleściami zażył lek o nazwie apo- napro. Ale po rozmasowaniu dolegliwość przeszła, wszystko było ok do dziś, po zazyciu tegoż lekarstwa była powtórka ale z gorszym zakończeniem, ponieważ pojechliśmy na pogotowie, tam dostał zastrzyk rozkurczowy, który nic nie pomógł, z tamtad na izbę przyjeć do szpitala i na oddział chirurgiczny. Gdy już był na sali, postanowił skorzystać z toalety gdy już z niej wychodził zeslabł. Podano mu kroplówki, wiem napewno, ze była tam pylargina co więcej nie mam pojęcia. Ale z pozytywnym skutkiem bo ból minął. Miał robione badania krwi co dokładnie równiez nie wiem ale Pan Ordynator poinformował mnie, że są dobre. siostra męża i jego mama, również po zażyciu APO miały dolegliwości żołądkowe. Mam pytanie, czy może to mieć związek z rakiem jądra? Czy to może być oznaka jakiś przerzutów? Proszę o odpowiedź.

