Witam,
Trollu orientujesz się jak wygląda operacja usunięca węzła pachwinowego? Czy to jest normalne RPLND o którym tyle się nasłuchałem i naczytałem czy to mniej skomplikowany zabieg, ponieważ zastanawiam się czy nie powinienem sobie poszukać szpitala z większym doświadczeniem w tego typu operacjach.
Czy jest możliwość podczas tego mojego zabiegu (przypominam że tylko węzeł pachwinowy) uszkodzenia tego nerwu odpowiedzialnego za ejakulacje?
Czy mam się tym bać? Czy to tak samo wielka operacja jak RPLND? Czy jeden węzeł oznacza to że nie ma konieczności cięcia mi całego brzucha?
Wogóle jak będzie przebiegać cięcie , wie ktos? W necie nic nie mogę znaleść na temat usunięcia tylko tego węzła.
Czekam na podpowiedzi , bo znów nerwowy jestem (a kieliszek na odstresowanie odpada, bo jestem na antybiotyku ;/)
Pozdrawiam i dzięki za pomoc!

