przez troll » 10 Cze 2015, 16:41
Witaj,
Najbardziej prawdopodobnie za wzrost stężenia d-dimeru we krwi odpowiedzialny jest nowotwór. Choroba jest bardzo agresywna i sama w swej istocie może powodować szereg zaburzeń hematologicznych, metabolicznych czy związanych z układem krzepnięcia. Sama chemioterapia też nie pozostaje bez znaczenia. Uważam, że nie ma jednego, konkretnego problemu, który można w łatwy sposób rozwiązać. Same wartości markerów nowotworowych nie do końca świadczą o zatrzymaniu, wycofaniu się lub postępie choroby nowotworowej bowiem ich ocena służy tylko ocenie tendencji - odpowiedzi na leczenie. Przydałby się skan wszystkich wyników robionych z krwi, żeby móc ocenić całościowy obraz - panel wątrobowy, układ krzepnięcia, morfologia krwi obwodowej, markery - wraz z ich zmianami w czasie kolejnych pobrań.
Sytuacja niestety najłatwiejsza i najciekawsza nie jest - za to budujący jest fakt, że markery pozostają w pewnych granicach to jest wciąż obserwować można odpowiedź na chemioterapię. Powinniście iść za radą dra Świątoniowskiego. Gliwice to nie jest najciekawsze miejsce na leczenie nowotworów jądra - szczególnie w takiej dość skomplikowanej sytuacji.
Pozdrawiam serdecznie!

