rak jądra mojego męża

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez m9nika » 17 Lip 2013, 12:43

Witam
Widocznie wyniki nie są złe, skoro dopuścili Twojego męża do leczenia. Poza tym markery nowotworowe w normie.
Jak mąż znosi leczenie?
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez edyta12345 » 17 Lip 2013, 21:35

Mąż już po pierwszej dawce cisplatyny trochę go mdli i mówi, że nogi bolą jakby były opuchnięte poza tym wszystko dobrze czekamy na kolejne dni
edyta12345
 
Posty: 63
Rejestracja: 06 Lis 2012, 00:05

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez Adrian1975 » 17 Lip 2013, 21:38

będzie dobrze :-)

jak go muli za mocno, to niech idzie do pielęgniarek po tabletkę, to nie jest takie mulenie, które przejdzie samo

Adrian
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez m9nika » 17 Lip 2013, 21:41

Witam
edyta12345 napisał(a): i mówi, że nogi bolą jakby były opuchnięte

Należało by to zgłosić, bo prawdopodobnie może się woda zatrzymywać w organizmie. Czy dostaje furosemid? Dużo pije wody?
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez Adrian1975 » 17 Lip 2013, 21:43

włąśnie, zapomniałem, trzeba dużo pić, by płukać nerki, to bardzo ważne przzy cisplatynie
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez edyta12345 » 17 Lip 2013, 22:22

wiem, że wodę pije a co z furosemidem nie wiem zapytam
edyta12345
 
Posty: 63
Rejestracja: 06 Lis 2012, 00:05

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez edyta12345 » 17 Lip 2013, 22:30

czy są jakieś sposoby na zapobieganie skutków ubocznych chemii czytałam o jakiejś wodzie wzbogaconej wodorem która zmniejsza stres oksydacyjny w komórkach nerwowych wywołana czy może zalecane jest jakiś specjalne odżywianie gdzie o tym poczytać
edyta12345
 
Posty: 63
Rejestracja: 06 Lis 2012, 00:05

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez troll » 17 Lip 2013, 22:39

Witaj,

Chemioterapia to taki czas w którym każde jedzenie jest na wagę złota bo pozwala zachować siły do dalszego podawania leków cytostatycznych. Zalecenia to przede wszystkim dieta lekkostrawna, bez tłuszczu, choć jak widać na wielu przykładach tutaj najlepsza w tym okresie bywa pizza, kebaby czy inne mcdonaldy :) Jakkolwiek jest to śmieciowe jedzenie - jeśli tylko jest na nie ochota - nie można sobie go odmawiać :) Może zabrzmi to jak jakieś zabobony ale to organizm wie najlepiej czego mu potrzeba i daje to odczuć specyficznymi zachciankami żywieniowymi - warto zdać się na to i eksperymentować.

Natomiast w czasie leczenia trzeba bezwzględnie zrezygnować ze wszystkich suplementów diety o ile nie są bezwzględnie wskazane i przyjmowane pod kontrolą lekarza prowadzącego. Wszelkie pigułki, witaminy, zioła, wspomagacze trzeba odstawić - ich wpływ na organizm i samą chemioterapię jest niezbadany i może prowadzić do poważnych komplikacji.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez edyta12345 » 18 Lip 2013, 21:12

Witajcie mąż już po drugim dniu chemii dziś z tego co się orientuję miał wszystkie 3 leki wiec bardzo się bałam reakcji organizmu ale na szczęście wszystko jest ok jeśli można tak powiedzieć tzn. ma mdłości , ale nie wymioty i trochę boli go głowa i rozpiera w nogach dostał furosemid i pije dużo wody poza tym ok zjadł nawet śniadanie i obiad kolacji nie bardzo, bo mówił, że był strasznie pełny. Powiedzcie, kiedy i po ilu dniach są najgorsze objawy skutków ubocznych czy jeśli teraz jest ok tzn że tak może zostać?
edyta12345
 
Posty: 63
Rejestracja: 06 Lis 2012, 00:05

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez m9nika » 18 Lip 2013, 21:59

Witam
Dobrze, że Twój mąż dostał furosemid, ale niech "nie boi" się rozmawiać z lekarzem/pielęgniarkami o tym co go niepokoi.
edyta12345 napisał(a): Powiedzcie, kiedy i po ilu dniach są najgorsze objawy skutków ubocznych czy jeśli teraz jest ok tzn że tak może zostać?

Tak naprawdę każdy organizm jest inny i każdy inaczej przechodzi leczenie, więc nie wiadomo czy to jak się teraz czuje Twój mąż to tak zostanie, czy pojawi się coś jeszcze (oby nie). Nie zamartwiaj się na zaś ;) Na pewno możecie się jeszcze spodziewać wypadania włosów ;)
Z jedzeniem to też jest rożnie, np mój mąż przez okres leczenia (oba cykle) nie jadał prawie wcale, dopiero nadrabialiśmy w domu ;) i w przeciągu leczenia schudł tylko 5kg ;) Najważniejsze nic na siłę.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości

cron