Seminoma/Embryonale

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Seminoma/Embryonale

Postprzez xesse » 01 Mar 2016, 09:32

Witam serdecznie,
Chciałbym się z Panem podzielić moją historią oraz prosić o opinie nt. leczenia i rokowania .
Wszystko zaczęło się 4 lata temu. Miałem wówczas 41 lat i dokuczał mi ból lewego jądra. Ból wystąpił "znienacka" i utrzymywał się przez kilka tygodni. Jestem z dolnego śląska. Udałem się do urologa. Pierwszy urolog zbadał mnie , wykonał badanie USG jąder oraz uspokoił mnie , że po pierwsze nowotwory nie bolą,po drugie jestem na nie za stary no i w obrazie USG nic nie widać. Pytany o ból odpowiedział, że to nic poważnego i nie należy się tym przejmować. Po dwóch miesiącach udałem się do drugiego specjalisty bo ból dokuczał mi nadal. Sytuacja analogiczna do poprzedniej. Badanie USG. Wszystko Ok i lekarz przepisał mi na wszelki wypadek antybiotyk i lek przeciwzapalny. Pobrałem. Ból nie ustąpił. Po kolejnych mniej więcej dwóch miesiącach udałem się do Profesora Romualda Zdrojowego. Profesor tylko mnie zobaczył i wiedziałem , że ma diagnozę już w głowie. Oczywiście zbadał mnie palpacyjnie, wykonał USG jąder kazał ubrać i wysłuchać. Podobnie do dwóch poprzednich lekarzy niczego w jądrze nie stwierdził, potwierdził dane o braku bólu w przypadku nowotworu, natomiast mój ból jądra uzasadnił rozluźnioną powięzią, która prowadzi do ucisku nerwów w efekcie bólu jądra. Wspomnę , że na początku widząc mnie po raz pierwszy przeprowadził bardzo szczegółowy wywiad dotyczący wieku, stylu życia, rodzaju uprawianych sportów, występowaniu w rodzinie przepuklin etc. I tu mogę powiedzieć byłem całkowicie uspokojony. Wielki szacunek dla niego. Nie bez powodu przed nazwiskiem posiada skrót : Prof. Resztę doczytałem w Googlu i był spokój. Nie dźwigałem ciężarów, nie rąbałem drewna (taki sport) i ból ustał . Po ok. półtora roku pomimo braku bólu poszedłem do Profesora na kontrolę. USG, badanie palpacyjne - wszystko ok. Wszystko do listopada 2015. Ból ni stąd ni zowąd się pojawił. Poszedłem do Profesora Zdrojowego. Badanie USG i zonk. Coś jest. Zdziwiony Profesor , a ja w szoku. Bo wiek nie ten, no i że nowotwór nie boli. Skierowanie na badanie markerów i po tygodniu kontrolne USG. Markery B-HCG<1,2 (norma 0,0 - 5,0), AFP 4,30 (norma 0,89 - 8,79). Niestety przy ponownym badaniu USG guz też był i miał rozmiar 1,6 cm na 1,1 cm w części środkowej). Decyzja o szybkiej Orchdektomii. Na co oczywiście wyraziłem zgodę i zabiegowi się poddałem. Kolejne badanie markerów i kolejne w normie. Usunięcie jądra wraz z powrózkiem, przez kanał no i badanie hist.-pat. Na badaniu wyszło, że:
nowotwór jądra lewego IB (T2N0MoSO), Mixed malignant germ cell tumor. Guz złożony ze struktur:
1. Seminoma - nasieniak - dominuje w utkaniu , stanowi 70 % utkania guza
2. Carcinoma Embryonale - stanowi 30 % utaknia guza
Inwazja osłonki białawej - nie stwierdza się, naciekanie naczyń krwionośnych i chłonnych - obecne.
W zachowanym jądrze poza guzem cech IGCN (intratubular germ cell neoplasia): obecne.
Powrózek nasienny dystalny i proksymalny : bez zatorów nowotworowych w naczyniach krwionośnych , chłonnych i bez utkania nowotworu.
Badanie TK miednicy nie wykazuje powiększonych węzłów chłonnych podobnie jak i RTG klatki piersiowej.

Konsylium i wnioski: intensywna obserwacja bądź dwa kursy wg schematu BEP.
Po odwiedzinach onkologa "doszliśmy" do wniosku za jego namową , że bezpieczniej będzie przyjąć chemię w dwóch kursach BEP. Po pierwszym kursie , pięć dni Zarzio inj. Markery AFP, B-HCG w normie. LDH 1000 (norma 240 - 480). Do tej pory było w normie. Onkolog stwierdził , że to pod wpływem Zarzio inj. Czy rzeczywiście?
Dzisiaj pisząc to jestem przed ostatnim ramieniem drugiego kursu. Na tym podobno koniec. Proszę o obiektywną opinię nt. prowadzonego leczenia jak i rokowania dalszego. Onkolog jest ze mną zaprzyjaźniony i mimo , że mu ( a w zasadzie jej :) ufam bezgranicznie to chciałbym z niezależnego źródła dowiedzieć się "całej" prawdy nawet gdyby miała być zła. Na co mam zwrócić uwagę tuż po chemioterapii.
Serdecznie dziękuję za odpowiedź
xesse
 
Posty: 19
Rejestracja: 23 Lut 2016, 23:33

Re: Seminoma/Embryonale

Postprzez Adrian1975 » 01 Mar 2016, 14:00

cześć,

jak możesz, to przepisz, zeskanuj tomograf i rtg (chyba, że było czysto, to tylko tyle wrzuć). na tę chwilę wszystko wydaje się być w porządeczku, leczenie zgodne z tym, co piszą na świecie. Masz nienasieniaka i całe leczenie ma być nakierowane na ten typ raka jądra. Jak możesz, to napisz, gdzie się leczysz i skąd jesteś.

Odpowiadając na Twoje pytanie, jak życ po chemii :-), to w m iare normalnie. Oszczędzaj się i nei wysilaj, w taką pogodę unikaj skupisk ludzi kichających i to w zasadzie chyba najwazniejsze.
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Seminoma/Embryonale

Postprzez xesse » 01 Mar 2016, 15:25

Witaj
RTG i Tomograf nic nie wykazały.
Zabieg wykonany we Wrocławiu przez Prof. Zdrojowego na ul. Borowskiej w Uniwersyteckim Szpitalu. Chemię przyjmuję w Wałbrzychu w Szpitalu im. A.Sokołowskiego.
xesse
 
Posty: 19
Rejestracja: 23 Lut 2016, 23:33

Re: Seminoma/Embryonale

Postprzez troll » 03 Mar 2016, 00:22

Witaj,

Diagnoza i leczenie prowadzone jest prawidłowo. LDH może skakać pod wpływem czynnika wzrostu granulocytów. Rokowanie jest znakomite a decyzja o chemioterapii uzupełniającej wydaje się być trafna. Jednym słowem będzie dobrze :)

Pozdrawiam serdecznie!
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Seminoma/Embryonale

Postprzez xesse » 09 Mar 2016, 09:46

Witam ponownie,
jestem już po dwóch kursach chemii wg schematu BEP. Czuję się dobrze choć czasami pobolewa mnie jądro , które mi pozostało. Czy to normalne, czy należy już się ponownie niepokoić ?
Postudiowałem moje dokumenty i chciałbym zadać jeszcze raz pytanie. Na wypisie ze szpitala po zabiegu odnalzałem oznaczenie : pTNM:pT2
Co ono oznacza?
I jeszcze jedno. Miałem wykonane badanie TK. Lekarze nie mówili mi , że jest coś niepokojącego, a po przeczytaniu opisu wynika , że:
cyt. Nie wykazano powiększonych węzłów chłonnych w jamie brzusznej i miednicy małej. Widoczny jest pojedynczy podłużny węzeł chłonny w osi krótkiej 0,7 cm w okolicy naczyń biodrowych zewnętrznych lewych.
Czy to jest niepokojące?
Dziękuję za odpowiedzi.
xesse
 
Posty: 19
Rejestracja: 23 Lut 2016, 23:33

Re: Seminoma/Embryonale

Postprzez rostocker78 » 09 Mar 2016, 11:56

pT2 osnacza stopień zaawansowania samego guza czyli ten stopień odpowiada naciekaniu naczyń krwionośnych lub limfatycznych, które wykazało badanie histopatologiczne wyciętego jądra (bez naciekania byłoby pT1). A węzłem o wymiarach 0,7 cm się nie przejmuj. Taki rozmiar nie jest podejrzany onkologicznie. Trzymaj się.
Awatar użytkownika
rostocker78
 
Posty: 76
Rejestracja: 21 Maj 2013, 21:00
Miejscowość: Bangkok

Re: Seminoma/Embryonale

Postprzez xesse » 09 Mar 2016, 14:18

Witaj
Naciekanie naczyń krwionośnych i limfatycznych rzeczywiście było w opisie. Czy to zmienia rokowanie? I czy dwa kursy chemii "zabezpiecza" mnie na przyszłość? Kiedy powinienem zrobić jakieś badanie kontrolne?
xesse
 
Posty: 19
Rejestracja: 23 Lut 2016, 23:33

Re: Seminoma/Embryonale

Postprzez rostocker78 » 09 Mar 2016, 14:46

Nikt Ci nie da 100% pewności, że to cholerstwo nie wróci, ale przy twoim stopniu zaawansowania te 2 kursy chemioterapii powinny wyczyścić wszystko, co mogło w niewielkich ilościach wraz z krwią czy limfą rozprzestrzenić się po organizmie. Nikt nie wie, czy komórki rakowe zdążyły sobie pohasać czy nie, dlatego dla pewności, że się je ewentualne dobije, przyjąłeś trochę trutki. Odnośnie kontroli to zgodnie z NCCN follow up u Ciebie musi być zgodny z procedurami dotyczącymi Nonseminoma stage IB after Adjuvant chemotherapy, czyli mniej więcej tak:

Year 1 - H&P and tumor markers every 3 mo; abdominal/pelvic CT annually; chest x-ray every 6-12 mo
Year 2 - H&P and tumor markers every 3 mo; abdominal/pelvic CT annually; chest x-ray annually
Years 3-4 - H&P and tumor markers every 6 mo
Year 5 - H&P and tumor markers annually
Awatar użytkownika
rostocker78
 
Posty: 76
Rejestracja: 21 Maj 2013, 21:00
Miejscowość: Bangkok

Re: Seminoma/Embryonale

Postprzez xesse » 17 Mar 2016, 08:28

Witam
Wszyscy, którzy przechodzą, przeszli chorobę nowotworową wiedzą, że stres pomimo dobrego nastawienia towarzyszy ciągle i nieustająco.
Ja jestem już po zakończonej kuracji (zabieg + 2 kursy BEP). Niestety pojawił się ból jądra , które pozostało. Napiszcie proszę czy mieliście coś podobnego , czy to normalne , czy to wytwór mojej fantazji, przeczulenia etc. Czy już należy udać się do lekarza na USG ?
Dziękuję.
xesse
 
Posty: 19
Rejestracja: 23 Lut 2016, 23:33

Re: Seminoma/Embryonale

Postprzez miszcz » 17 Mar 2016, 08:52

Mnie pobolewało drugie jądro przez dłuższy czas, szczególnie po niektórych ćwiczeniach. Regularne kontrole u urologa wykazywały, że nic się z nim nie dzieje.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 9 gości

cron