Czesc,
Jakiś czas temu zauważyłem że mam powiększone jadro lewe.
W następnych dniach to powiększenie jakby sie wycofało ale mam wrażenie ze jądro jest twardsze niz wcześniej. Zarejestrowałem się do urologa i pobiegłem zrobić markery.
Wizytę mam w przyszłym tygodniu, markery wyszly ok (bhcg, ldh, afp, zrobilem jeszcze dodatkowo crp i w sumie z ciekawosci przy okazji testosteron).
Porównanie z prawym niestety nie będzie miarodajne bo prawe jest ofiarą późnego leczenia wnętrostwa, jest wyraznie mniejsze. Wyniki nasienia badane w poprzednich latach ok.
Teraz wydaje mi się ze sytuacja wraca do normy.
Wydaje mi się, ze wymacałem tez w pewnym momencie cos miękkiego na tej wiązce nad jadrem, tak jakby to mógł być żylak. Teraz tego już nie odnajduję.
Dodam, że wcześniej zaliczyłem kilka biegów na dystanse pow. 10 km a biegam od niedawna.
Czy żylaki mogą powodować taki efekt jak niebolesne twarde jądro? Wszystkie źródła w necie straszą rakiem. Czy dobre wyniki markerów powinny mnie uspokoić, czy to jeszcze o niczym nie przesądza?