Witam.
Mam kilka pytań dotyczących mojego przypadku, podejrzewam ze nie otrzymam jednoznacznych odpowiedzi, jedno mimo to chcial bym zadać wam te pytania i poznać wasze opinie.
Mam raka jadra, jadro zostało juz usunięte. Ponadto mam przeżuty na węzły chłonne, w brzuchu okolo aortalne caly pakiet, na szyi po lewej stronie pakiet powiększonych wezlow. W brzuchu byly dużo do 100mm na szyii również bo do 80mm. Jestem po jednej chemii, wezel na szyi zmniejszyl sie bardzo, w brzuchu nie wiem ale odzyskałem apetyt i przestał boleć mnie kręgosłup, wezly uciskały rdzeń. Ponadto są zmiany na wątrobie do 27mm i na płucach tez są zmiany o malych wymiarach.
Po pierwszym cyklu chemii poczułem się lepiej, węzeł chłonny na szyi, jeden byl b. duży zmalal bardzo, mniejszego juz nie wyczuwam. Odzyskałem apetyt i powoli sile bo bylo ze mna slabo.
Mam teraz kilka pytań, nie spodziewam sie tak jak mówiłem jednoznacznych odpowiedzi ponieważ nadal czekam na wynik histopatologiczne jadra a poza tym moje pytania są bardzo ogolne.
1. Czy z racji tego ze mam tyle przerzutów czy zakładając ze uda mi sie z tego wyjsc calkowicie bo tak zakładam nie skromnie szansa na ponowne zachorowanie na nowotwór będzie duże ?
Meczy mnie ta kwestia.
2. Czy ktoś mial podobny przypadek i jest to gdzieś opisane, proszę o linka lub podzielenie sie historią.
3. Mam zaplanowane 4 cykle chemii, jak myslicie co dalej ?
Na razie tyle. Z góry dziękuję za fajne odpowiedzi i proszę o wyrozumiałość z tymi pytaniami

