RJ- nasieniak + rak embrionalny obserwacja czy chemia

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

RJ- nasieniak + rak embrionalny obserwacja czy chemia

Postprzez szyjek » 01 Gru 2016, 17:45

Cześć,

Na wstępie chciałem powiedzieć, że się ucieszyłem jak trafiłem na to forum! Świetnie komentujecie poszczególne przypadki dlatego będę wdzięczny za jakikolwiek komentarz również w mojej sprawie.

Poniżej postaram się opisać w miarę szczegółowo moją historię z RJ (jeżeli kogoś interesują jeszcze obszerniejsze opisy to chętnie dopowiem, proszę tylko pytać :)) .

Wszystko zaczęło się niedługo po moim ślubie (przypadek? :D). Tak na poważnie to dzięki żonie wykryto chorobę na wczesnym etapie. To ona poprosiła mnie o wizytę u urologa. W zasadzie nie miałem żadnych objawów, nie czułem bólu czy też powiększonego jądra. Nigdy też za specjalnie sam się nie badałem bo i kto w tak młodym wieku to robi? Lub przynajmniej wie, że powinien robić? Ja o tym, że należy się badać nie wiedziałem, oraz jak się badać (powinni o tym mówić w szkole, lub przy jakiejkolwiek wizycie u lekarza ogólnego). Mniejsza z tym. Byłem u urologa ponieważ miałem dużo zmian skórnych (bardzo kolorowa skóra moszny :roll: ) wiedziałem o tym ze na 99% jest to bielactwo ale część zmian rzeczywiscie się różniła (były plamki jasne w większości ale również ciemniejsze) do dziś nie wiem czy to ma związek z RJ? Wątpię, pewnie takie bielactwo i już ale całe szczęście zgodziłem się na wizytę u urologa i to po wykonaniu badania palpacyjnego lekarz zmienił temat z łaciatej moszny na guzy. Dostałem skierowanie na markery i USG jądra. Wyniki poniżej:


Markery przez usunięciem jądra 05.09.2016
AFP = 5,22 ng/ml (1,09-8,04)
BETA HCG < 1,20 mIU/mL


USG
Obustronnie jądra w worku mosznowym, prawidłowych rozmiarów gładkich obrysów o prawidłowej symetrycznej......... (nieistotne)
W obrębie jądra prawego widoczna echoniejednorodna, dobrze odgraniczona zmiana o wym. 14x9x10, zmiana budzi niepokój onkologiczny.
W obrębie najądrza po stronie prawej widoczna torbiel o wym 6x8mm
Naczynia żylne powrózka nasiennego po stronie LEWEJ granicznej szerokości (2mm) podczas próby Valsalvy poszerzają się do 4,5mm z widocznym dość dużym refluksem.
Wskazane poszerzenie diagnostyki w trybie pilnym, w pierwszej kolejności sugeruję badania MR.



Po tym wyniku byłem skołowany. Wizyta u urologa zupełnie mnie nie uspokoiła nawet gdy powiedział, że jeżeli to nowotwór to "łatwo" się go leczy. Szczerze byłem zdruzgotany. Ja? Taki model po ślubie mam usunąć jądro, wcześniej tylko szybko zamrozić nasienie a później może jakaś chemia / radioterapia? Panowie tylko wy wiecie jak się człowiek wtedy czuje.

Wracając do tematu. Pierwszy urolog zasugerował zdeponowanie nasienia (wykonałem) oraz pilne usunięcie jądra. Pilne to u nas było chyba 2 czy 3 tyg. czekania na CITO jednak w ostatnim momencie wydygałem i poszedłem na konsultacje do kolejnego urologa. On był spokojniejszy, proponował jeszcze jakieś zaawansowanie badanie w stylu prześwietlenia pozytonowe? które miałoby pomóc w diagnozie ale koniec końców poczytałem jeszcze trochę i zdecydowałem się na usunięcie jądra. Poniżej karta informacyjna ze szpitala.

Karta informacyjna ze szpitala 06.10.2016
Prawostronna orchidektomia. Pacjent przyjęty planowo celem usunięcia zmienionego guzowato jądra prawego. Przebieg zabiegu i okres pozabiegowy niepowikłany.



Jądro zostało usunięte przez pachwinę. Na wynik z histo czekałem prawie 4 tygodnie.


Wynik badania patomorfologicznego 31.10.2016
"Pobrane tkanki i narządu:
Jądro 5x5x2,5c, z powrózkiem długości 9cm, śr 1cm. W miąższa jądra w biegunie górnym guz 1,5x1x1cm być może naciekający osłonki.

Rozpoznanie patomorfologiczne:
Guz germinalny zawierający utkanie nasieniaka i raka embrionalnego. Osłonka biaława jądra, sieć jądra i najądrze bez nacieków nowotworowych. W okolicach najądrza wodniak. Margines odcięcia powrózka nasiennego bez zmian nowotworowych"


Następnie udałem się do Instytutu Onkologii w Gliwicach. Wizyta 10.11.2016 ten termin załatwiłem dzięki Zielonej Karcie (normalnie czekałbym jeszcze co najmniej 10 dni). O tym, że istnieje Zielona Karta nie powiedział mi żaden lekarz ani rodzinny ani 2 wcześniejszych urologów. Nie chcę się rozpisywać na ten temat - w skrócie sam walczyłem o to aby dostać ten papier. Na wizycie zalecenie TK brzuch +klatka+miednica oraz badanie markerów. Wynik poniżej:

Wynik TK 19.11.2016
(nie opisuję wszystkiego bo jest OK - chyba że ktoś chce?) Komentarz lekarza od diagnostyki obrazowej: W prawym podbrzuszu pasmowate zagęszczenia o charakterze zmian pozabiegowych. Innych zmian nie uwidoczniono. Struktury kostne bez cech destrukcji. W lewobocznej części trzonu kręgu L3 sklerotyczne ognisko wielkości 0,4cm o obrazie wyspy kostnej. Wnioski: W badaniu nie uwidoczniono cech rozsiewu procesu npl.

Markery 1.12.2016
LDH = 150 U/l (125-220)
AFP = 1,32 IU/ml (<7,28)
BETA HCG <1,20 mIU/ml

Karta konsultacyjna:
Biorąc pod uwagę stopień zaawansowania choroby, wyniki badań obrazowych, oraz markerów u chorego możliwe jest pozostawienie chorego w aktywnej obserwacji lub podanie II cykli chemioterapii wg schematu BEP, choremu przedstawiono możliwe opcje leczenia - prosi o czas do namysłu :D


Tutaj pojawiają się pytania:
1. Czy dobrze mi zaproponowano?
2. Dlaczego pozostawiono mi wybór? pytałem o to lekarza - powiedział, że w moim przypadku to nie ma znaczenia. Jak to może nie mieć znaczenia? Przecież chemia niszczy organizm itd. czy i o ile jest lepsza nie był mi w stanie odpowiedzieć. Pytałem jaka jest szansa na odnowienie choroby przy aktywnej obserwacji a jaka po chemii i odpowiedział, że podobna (sic!).
3. Co wy o tym myślicie? Jak to czujecie? Ja myślałem chemii ale tylko pod warunkiem, że daje mi diametralnie większe szanse na to że choroba się nie odnowi ale lekarz zbił mnie z tropu. Z drugiej strony chciałbym mieć potomka i to nie z in-vitro...
4. Czy mój guz jest problematyczny tzn mieszany? Jak się ma do tego chemia - czy te cykle BEP pasują pod mojego guza?


Pozdrawiam wszystkich i z góry dziękuję za pomoc! :)
szyjek
 
Posty: 8
Rejestracja: 01 Gru 2016, 16:40

Re: RJ- nasieniak + rak embrionalny obserwacja czy chemia

Postprzez romi » 01 Gru 2016, 18:42

Witam
Kolejny raz niestety zdarza się, że opis badania histopatologicznego nie jest kompletny.
Dziwne już jest jednak to, że lekarz onkolog nie poprosił o uzupełnienie tego opisu, tylko na podstawie niepełnych danych określa dalsze postępowanie. I to jeszcze w ośrodku który powinien być wzorem postępowania dla innych.
Czy chociaż określił u Ciebie stan zaawansowania i powiedział Ci o tym, czy tylko naopowiadał Ci dyrdymały w stylu, że nie ma znaczenia czy obserwacja czy chemioterapia?
Oczywiście, że ma znaczenie choćby ze względu na ryzyko nawrotu. U Ciebie w związku z tym, że opis jest niekompletny trudniej określić to ryzyko. Niezależnie od tego ryzyko nawrotu bez leczenia jest kilkakrotnie większe niż po chemioterapii.
Natomiast trzeba wziąć pod uwagę, że wybranie opcji obserwacji jest szansą na uniknięcie leczenia, bo nawrót może nie nastąpić, a dodatkowo w przypadku wznowy nie zmieniają się szanse na wyleczenie.
No i ważna sprawa możecie cały czas starać się o dziecko.
Minusem jest to, że trzeba rygorystycznie przestrzegać terminów kontroli i radzić sobie z obciążeniem psychicznym. Wiele na ten temat napisano na forum.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: RJ- nasieniak + rak embrionalny obserwacja czy chemia

Postprzez szyjek » 01 Gru 2016, 19:21

Dzięki za szybką odpowiedź.

romi napisał(a):Kolejny raz niestety zdarza się, że opis badania histopatologicznego nie jest kompletny.


Tez tak mi się wydawało. Co z tym zrobić? Czy prywatnie jak pójdę do innego onkologa to czy on będzie mógł zlecić ponowne zbadanie tego materiału? Czego brakuje w tym opisie i jak uzupełnienie opisu może wpłynąć na wybór dalszego leczenia?

romi napisał(a):Czy chociaż określił u Ciebie stan zaawansowania i powiedział Ci o tym, czy tylko naopowiadał Ci dyrdymały w stylu, że nie ma znaczenia czy obserwacja czy chemioterapia?


Tak jak pisałem wcześniej... Żałuję ze trafiłem teraz na innego lekarza (to 2 wizyta w IO Gliwice i była pani doktor zamiast wcześniejszego lekarza, dlaczego? nie wiem) Wydawała się być mniej kompetentna. Pisałem o tym, że nie mogła mi podać racjonalnych różnic za i przeciw tzn mówiła ze możliwość wznowy jest podobna a nie diametralnie różna między moją obserwacją a chemią, podała parę innych przeciw chemii a na koniec spotkania wskazując na to że mój rak jest mieszany, powiedziała, że ten BEP to też dobry wybór. PYTAJĄC o stan zaawansowania powiedziała że to IA.



Co robić? Czy odwlekanie decyzji w czasie jest możliwe i sensowne. Czy mogę domagać się od nich tego aby zlecili ponowne wykonanie badań materiału (lub czy mam to zlecić prywatnie?). W czwartek mam z nimi konsultacje, a we wtorek umówiłem się jeszcze prywatnie do innego onkologa dr Macieja Grajka.
szyjek
 
Posty: 8
Rejestracja: 01 Gru 2016, 16:40

Re: RJ- nasieniak + rak embrionalny obserwacja czy chemia

Postprzez romi » 01 Gru 2016, 19:43

Witam
Prawidłowy raport histopatologiczny powinien odpowiadać poniższym wymaganiom
viewtopic.php?f=15&t=431
Z ważnych rzeczy u Ciebie brakuje:
- obecność IGCNU
- obecność inwazji nowotworowej naczyń
Zresztą sam możesz porównać. Powinien być również określony stan zaawansowania miejscowego nowotworu.
Każdy lekarz onkolog może zwrócić się z prośbą o uzupełnienie wyników badania histopatologicznego.
Będąc teraz na wizycie spróbuj zasugerować konieczność uzupełnienia opisu.
Pani doktor o której piszesz nie wykazała się ani empatią ani wiedzą. Skąd mogła dokładnie określić stan na IA jeśli opis jest niekompletny i sugerować przy takim stanie zaawansowania chemioterapię jeżeli wszędzie na świecie preferuje się obserwację. Szkoda.
Odwlekanie decyzji nie jest nigdy wskazane, należy tylko podjąć ją mając "wszystkie karty w ręku", bo tak to jest działanie w ciemno.
Może celowym byłaby konsultacja w jednym z polecanych przez forum ośrodku, oczywiście z kompletem badań.

Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie
Klinika Nowotworów układu moczowego
02-781 Warszawa, ul. W. K. Roentgena 5
tel. (poradnia Kliniki) - (22) 546 22 16

Centrum Medyczne "Ostrobramska"
NZOZ Magodent
Oddział Onkologii Klinicznej
04-125 Warszawa, ul. Gen. Fieldorfa 40
tel. (rejestracja) - (22) 430 87 00
dr n. med. Tomasz Sarosiek - specjalista onkologii klinicznej
Dla pacjentów z nowotworami jądra w celu konsultacji i leczenia preferowany kontakt bezpośrednio z dr n. med. Tomaszem Sarosiek - nowy adres email: tomasz.sarosiek@tomaszsarosiek.pl / tel. kom: 601 310 244

lub Krotoszyn
viewtopic.php?f=5&t=759
Skorzystaj z konsultacji w którymś z nich, na pewno nie pożałujesz.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: RJ- nasieniak + rak embrionalny obserwacja czy chemia

Postprzez tobson85 » 01 Gru 2016, 21:58

Hejo
nie będę tu komentował postępowania lekarzy, które zostało zastosowane względem Ciebie - koledzy już rzetelnie Ci pewnie wszystko rozjaśnili. Czytając Twój wpis zwróciłem jednak uwagę na problem bielactwa.
U mnie też takowe się pojawiło i to na ok 1,5 roku zanim odkryłem,że jestem chory na rj. Pojawiło się w okolicach moszny, penisa. Plamy sukcesywnie się powiększały - byłem z tym nawet u dermatologa. Dermatolog stwierdziła, że to początki bielactwa.
Trudno musiałem się pogodzić z tym łaciatym towarzyszem :lol:
Zastanawiające jest to, że po orchidektomii i chemioterapii plamy zaczęły samoistnie ustępować. Teraz już są bardzo malutkie - prawie ich nie ma.

Podejrzewam, że to zwykły zbieg okoliczności ale dobrze wiedzieć, że ktoś ma podobnie ;)
Pozdrawiam i życzę zdrowia!
Tobiasz
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1358
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: RJ- nasieniak + rak embrionalny obserwacja czy chemia

Postprzez szyjek » 02 Gru 2016, 00:37

romi napisał(a):Prawidłowy raport histopatologiczny powinien odpowiadać poniższym wymaganiom
viewtopic.php?f=15&t=431
Z ważnych rzeczy u Ciebie brakuje:
- obecność IGCNU
- obecność inwazji nowotworowej naczyń


Baaaardzo nie podoba mi się taka sytuacja :/ Mam nadzieję, że to jeszcze wyjaśnię i uzupełnię po konsultacji z lekarzem.

romi napisał(a):Może celowym byłaby konsultacja w jednym z polecanych przez forum ośrodku, oczywiście z kompletem badań.


Dzięki, nie wytrzymałem już z czekaniem do jutra i napisałem maila do dr Tomasza Sarosieka. Mam nadzieję, że odpisze on/ktoś z jego biura. Jutro może coś będę wiedział.

tobson85 napisał(a): Plamy sukcesywnie się powiększały - byłem z tym nawet u dermatologa. Dermatolog stwierdziła, że to początki bielactwa.


Czy poza egzotycznym wyglądem tamtych rejonów miałeś też zmiany bielacze w innych miejscach - np dłonie, twarz?
szyjek
 
Posty: 8
Rejestracja: 01 Gru 2016, 16:40

Re: RJ- nasieniak + rak embrionalny obserwacja czy chemia

Postprzez tobson85 » 02 Gru 2016, 00:48

Jak już się zwróciłeś do dra Sarosieka to na pewno nie będziesz żałował - bardzo dobra decyzja.

Co do moich plam to zaczęły pojawiać się właśnie w tamtych miejscach i się powiększały, zlewając ze sobą w coraz większe plamy.
Nie pokazały się nigdzie indziej - lekarka twierdziła, że może to być początek.
Jedyne co, to dodatkowo pojawiły się 2 znamiona suttona (ale chyba dużo wcześniej) na klatce piersiowej. Ale też już zanikają...
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1358
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: RJ- nasieniak + rak embrionalny obserwacja czy chemia

Postprzez miszcz » 02 Gru 2016, 09:34

Mam nadzieję, że to zbieg okoliczności, ale ja bielactwo mam w tamtych miejscach od 15 lat. Po chemioterapii nie ustąpiło. Dodatkowo plama na jednym palcu.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: RJ- nasieniak + rak embrionalny obserwacja czy chemia

Postprzez tobson85 » 02 Gru 2016, 09:57

Nie dajmy się zwariować, jest tu nas tylu, że na pewno znajdzie się wiele osób z różnymi przypadłościami ;)
A jak piszesz że masz to od 15 lat to już w ogóle nie masz się czym przejmować ;)
Pozdro ;)
teratoma immaturum, carcinoma embryonale 80%, seminoma, IGCN / CS IIA / 3xBEP - 4 WSK Wrocław 6.05.2016 - 05.07.2016
tobson85
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1358
Rejestracja: 06 Lip 2016, 21:52
Miejscowość: Wrocław

Re: RJ- nasieniak + rak embrionalny obserwacja czy chemia

Postprzez szyjek » 02 Gru 2016, 12:19

miszcz napisał(a):Mam nadzieję, że to zbieg okoliczności, ale ja bielactwo mam w tamtych miejscach od 15 lat. Po chemioterapii nie ustąpiło. Dodatkowo plama na jednym palcu.


Rozumiem, że zmiany przestały się rozwijać? U mnie znacząco postępują tj. najpierw rejon moszny bardzo zaawansowane zmiany, teraz dłonie oraz przy oczach i na brodzie (ale to widoczne dopiero jak się opalę ze względu na jasną cerę). To wszystko w jakieś 3 lata. Bardziej to rusza moją żonę niż mnie ale wolałbym, żeby to się już nie rozwijało :D


Co do tematu z rakiem. To jestem dzisiaj pogodniejszy. Dzwoniłem do doktora ale był zajęty. Później sam oddzwonił i był miły. Możecie się śmiać ale to już mnie zszokowało, niestety nie miałem dotychczas chyba szczęscia do dobrych lekarzy. Ma sprawdzić moją wiadomość z maila i mamy porozmawiać w poniedziałek.
Dzisiaj dzwoniłem również do tego patomorfologa żeby zwrócić mu uwagę na niepełny opis wyników, sekretarka nie wiedziała czego sie czepiam i zwróciła uwagę, że to moj lekarz powinien zadzwonić. Mimo wszystko dała mi jakiś numer do doktora i przekazała mu mój wynik ale nie dzwoniłem już drugi raz bo nie chcę żeby się obrócił do mnie tyłem i mi udowadniał że nie jestem mądrzejszy. Poczekam na to co powie dr Sarosiek i drugi onkolog z Katowic.

UPDATE:

Odpisał do mnie dr Sarosiek informując, że rzeczywiście nie ma kluczowej informacji czy guz naciekał naczynia krwionośne czy nie. Zwrócił uwagę, że niebawem optymalny termin na chemię uzupełniającą minie. Pytał czy mogę mu dostarczyć pilnie materiał do badań to on zleci jego szybkie sprawdzenie.

Jestem załamany nie wiem co robic :( Dzwoniłem do tego patomorfologa, który robił moje badanie i nie ma go już w pracy. Nie dostałem jego telefonu ale pielegniarka się z nim skontaktowała i powiedziała mi, że on powiedział, że jego opis jest prawidłowy i wystarczający, że jeżeli nie ma informacji o naciekaniu na naczynia krwionośne to znaczy, że nie było takiej sytuacji.

Nie wiem czy mam w to wierzyć, czy błagać go o ponowne sprawdzenie tego materiału, czy prosić o wydanie materiału i zawiezienie do Wawy (mienie czas na chemie).
szyjek
 
Posty: 8
Rejestracja: 01 Gru 2016, 16:40

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 9 gości

cron