Strona 1 z 1
rak jądra - nasieniak

Wysłany:
04 Lip 2011, 09:57 przez dorota74
Witam
Mój mąż ma raka jądra - nasieniaka - orchitektomia w październiku 2010 -
jest po chemioterapii BEP
w styczniu po leczniu wyniki badań markery oraz TK w normie bez przerzutów - częściowa regresja węzłów chłonnych.
W tej chwili jest po kontrolnej TK i niestety nastapiła progresja zmian węzłowych - obraz narządy wewnętrzne oraz kregosłup bez zmian
Leczy się w COI w Warszawie
Chciałam prosić o opinię i informacje co dalej poniżej opis ostatniej TK wyników markerów jeszcze nie ma
TK jamy brzusznej
wezeł biodrowy wspólny prawy 6mm/10mm (12mm)
biodrowy zewnetrzny prawy 13x4mm/19x6mm,8mm/11mm
węzeł biodrowy zewnetrzny lewy do 9mm poprzednio 13mm
powiększyły się dwa węzły chłonne w okolicy krzywizny mniejszej żołądka 8mm i pnia trzewnego 15mm poprzedniu poniżej 5mm
pozostałe narządy bez zmian
TK klatki piersiowej
progresja zmian węzłowych
grupa 1R pakiet 49x26mm w przekrojach poprzecznych
przytchawiczy 2R 28x34mm w przekrojach poprzecznych i 42x30mm w przekroju czołowym
podostrogowo pakiet 59x26 mm w przekrojach poprzecznych oraz 49x56 mm w przekroju czołowym
w obrebie wnęki P pakiet obejmujący podział T.opłucnej P o wym 43x30mm w przekrojach poprzecznych 43x44mm w przekroju czołowym
w obrebie wneki L pakiet 40x19 mm w przekrojach poprzecznych i 44x16mm w przekroju czołowym
okołoprzełykowe dolne - najwiekszy lewy o wym 17x10mm
podprzeponowo
wiekszy niz poprzednio (marzec2011) węzeł chłonny w ok. podwpustowej o wym. ok.14x12mm (poprzednio 6x7mm)
miaższ płucny bez zmian
bez cech wolnego płynu
śledziona nieco powiększona wymiar dwubiegowy ok 162 mm
wnioski progresja zmian wezłowych w obrebie śródpiersia i wnek
wieksze węzły chłonne okołoprzełykowe oraz podprzeponowo podwpustowe
Będę wdzięczna za podzielenie sie ze mną wiedzą na temat co dalej nas czeka.
Re: rak jądra - nasieniak

Wysłany:
04 Lip 2011, 10:36 przez alli
Witaj Dorotko,
Fachowej pomocy w kwestii merytorycznej udzieli Ci nasz niezawodny Troll. O ile zdążyłam się zorientować, skoro leczycie się w COI w Warszawie to jesteście pod bardzo dobra opieką,
Skoro w badaniach obrazowych uwidczniła się progresja zmian węzłowych, to następnym krokiem będzie kolejna chemioterapia. Nie pisałaś ile kursów BEP otrzymał mąż, jaką ustalono grupę prognostyczną,jakie były wyjściowe poziomy markerów- LDH, AFP, BHCG). Przeczytałam, że po chemioterapii uzyskano częściową regresję zmian węzłowych...I co było w związku z tym dalej? Podano chemioterapie uzupełniającą czy pozostawiono do obserwacji? Prawdopodobnie istotnym jeszcze może być fakt gdzie wykonano orchidektomie i w jaki sposób (tzn. czy z dostępu pachwinowego- jesli zabieg był wykonywany w COI warszawa to innej opcji by nie było)To może byłoby przydatne dla Trolla do pełniejszego obrazu choroby Twojego męża. Pamiętaj, że jesteście w dobrych rękach, a tu możesz pytać o wszystko, co Cie niepokoi, pozdrawiam serdecznie. Alli
Re: rak jądra - nasieniak

Wysłany:
04 Lip 2011, 11:02 przez dorota74
Dostał 3 kursy
grupa prognostyczna T1 znaczy ta najlepsza
po cześciowej regresji obserwacja
A operacja była w COI metoda pachwinową
Wartości wyjściowe markerów dopisze jak sprawdzę
Chciałabym wiedzieć czy czeka męża operacja usuniecia tych węzłów chłonnych.
Dzieki alli za odpowiedź
Re: rak jądra - nasieniak

Wysłany:
04 Lip 2011, 16:50 przez troll
Witaj Doroto,
Sytuacja stała się poważna. Po leczeniu pierwszej linii (brakuje informacji o wyjściowych wartościach markerów oraz opisu TK, chyba, że zamieszczony opis to pierwsza tomografia) uzyskano remisję częściową, zapewne zmiany nie przekraczały rozmiaru 30mm dlatego prawdopodobnie nie było jednoznacznego wskazania do ich operowania. Natomiast bardzo niepokojąca jest nagła progresja zmian w obrębie klatki piersiowej/śródpiersia. Zgodnie z klasyfikacją IGCCCG oznacza to, że mamy do czynienia z przerzutami odległymi. Po wykonaniu teraz jeszcze raz badania TK całego ciała należy zweryfikować stadium zaawansowania klinicznego (w mojej opinii na IIIA (Tx N1 M1a Sx)) i rozpocząć niezwłocznie chemioterapię ratującą wg. programu TIP, z założeniem podania 4 kursów. Największy problem obecnie stanowi słaba odpowiedź na leczenie pierwszej linii (należy rozważyć podejrzenie o chemiooporność) oraz spora masa zmian węzłowych w obrębie śródpiersia. O operacji póki co nie rozmawiamy. Najważniejsza jest na razie chemioterapia.
Przydatne byłoby uzupełnienie wyników:
- markery (przed operacją, po operacji, po chemioterapii, teraz)
- TK brzucha, klatki (przed chemioterapią, po chemioterapii, teraz)
- histopatologia usuniętego jądra
Na podstawie takich informacji obraz kliniczny choroby będzie pełniejszy. Szczególnie pytaj o to co Cię niepokoi.
Pozdrawiam
Re: rak jądra - nasieniak

Wysłany:
05 Lip 2011, 15:49 przez dorota74
Witam
stare informacje musze zdobyć
natomiast dziś mąż był w COI na konsultacji markery w normie
sytuacja jest niejednoznaczna prawdopodobnie będzie miał biopsję węzłów chłonnych przytchawicznych
bo progresja zmian wezłów chłonnych przy nasieniaku to sprawa dziwna wg Pani doktor
Re: rak jądra - nasieniak

Wysłany:
05 Lip 2011, 17:52 przez troll
Witam,
A kto konsultował męża? Rzeczywiście, powiększenie tych węzłów do takich rozmiarów, w takim czasie jest zastanawiające ale nie niemożliwe. Wcześniejsza biopsja jest dobrym pomysłem.
Pozdrawiam
Re: rak jądra - nasieniak

Wysłany:
19 Wrz 2011, 08:54 przez dorota74
Witam
Teraz po kilku badaniach mogę wyjaśnić jaki jest powód powiększonych węzłów chłonnych w oklicy płuc i tchawicy.
Mąż miał zrobionąna biopsję gruboigłową węzła chłonnego tzw brobchofibroskopię tak sie to chyba pisze i wycinki nie pokazały żadnych komórek nowotworowych natomiast pokazały tzw ziarniaki które są objawem Sarkoidozy.
Jak na razie obserwacja i niedługo tomografia która określi stopień zmian wielkości węzłów chłonnych.
Sarkoidoza jest to dość dziwna choroba autoimmunologiczna bedąca czasem powikłaniem po chemioterapii w takim wypadku zwykle sama się cofa. Istnieje jednak ryzyko że będzie to choroba przewlekła i z taką żyje sie juz całe życie, na temat sarkoidozy odsyłam do innych źródeł jest tego trochę.
Natomiast mega pochwała dla p.Dr Wiechno z Centrum Onkologii w Warszawie. Mimo watpliwości innych lekarzy którzy uważali że to wznowa ( nie wymienię nazwisk ale w tym samym instytucie 3 lekarzy krytykowało tą decyzję) decyzją p. Dr Wiechno nie podano chemioterapii tylko wykonano szereg badań które jednoznacznie wykazały że nie jest to wznowa.
Podanie chemii po pierwsze byłoby obciazające dla organizmy a po drugie mogło jeszcze zaostrzyć przebieg sarkoidozy. Objawy takie jak kaszel szybkie męczenie się.
Pozdrawiam
Re: rak jądra - nasieniak

Wysłany:
19 Wrz 2011, 11:17 przez troll
Witam,
Najważniejsze, że wszystko się wyjaśniło, tym bardziej, że pierwsze podejrzenie o progresji choroby nowotworowej nie było całkiem bezpodstawne - owszem, cała sytuacja kliniczna wyglądała nietypowo ale też jednoznacznie nie wykluczała nowotworu. Najważniejsze, że dr Wiechno podjął słuszną decyzję za co również ogromne brawa. Nie można teraz zaniedbać niczego, bowiem zmiany zapalne charakterystyczne dla sarkoidozy mogą być swego rodzaju maską dla ewentualnej wznowy - trzeba węzły obserwować.
Natomiast zdecydowano coś odnośnie zmian w obrębie jamy brzusznej?
Pozdrawiam