Mixed Germ Cell Tumor - Yolk Sac + Carcinoma Embryonale

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Mixed Germ Cell Tumor - Yolk Sac + Carcinoma Embryonale

Postprzez thinkpositive » 03 Lis 2011, 14:59

Witam wszystkich serdecznie!

Jestem z Wami od paru tygodni. Parę razy miałem okazję nawet co nieco napisać. Dziś przyszła kolej na moją historię. Ponieważ już trochę mam za sobą lektura poniżej będzie dość długa...
Na początek chciałbym Wam napisać coś, co wg mnie jest bardzo ważne.
Forum jest świetne, pomogło mi zrozumieć wiele mechanizmów leczenia, poznałem wiele indywidualnych przypadków, zrozumiałem, kto w naszym kraju jest kompetentny w leczeniu tego typu schorzeń. Przy okazji zdałem sobie również sprawę, że każdy jeden przypadek jest inny.
Dlatego chciałbym, aby ktokolwiek przeczyta moją lub jakąkolwiek inną historię był tego od samego początku świadomy i nie stresował lub cieszył się na zapas. Nie traktujcie proszę żadnego z tych opisów jako Wasz kierunek leczenia, bo Wasz przypadek jest prawie zawsze inny.

A oto moja historia:

06.10.2011 ? moja własna diagnoza palpacyjna ? zgrubienie w górnej części lewego jądra, bolące przy dotykaniu. Jądro było również znacząco mniejsze od jądra prawego.

07.10.2011 ?

1. Wizyta u lekarza rodzinnego(NFZ) ? skierowanie do urologa

2. Wizyta u urologa (NFZ) ? wcisnąłem się w trybie pilnym -
Diagnoza: zapalenie (badając mnie nic nie wyczuł i zapytał o co mi tak naprawdę chodzi)
Leczenie: lek przeciwzapalny na 3 tygodnie.
Komentarz lekarza na prośbę o USG: podważa Pan moje kompetencje!
(dodam, że miałem umówione USG na ten sam dzień w ramach pakietu medycznego. Lekarz wiedział, że nie potrzebuję od niego skierowania na NFZ, bo mam je w pakiecie za darmo. Potrzebowałem tylko kartki papieru z pieczątką lekarza. Nic nie miał do stracenia!)
...skierowania nie dostałem...

3. Badanie USG
Diagnoza: wg lekarza wykonującego USG to co wyczułem palpacyjnie to mała torbiel na lewym najądrzu, którą nie powinienem się przejmować. Znalazł jednak coś bardziej niepokojącego.
Opis badania poniżej:
Jądra prawidłowej echogeniczności, prawie bez zmian ogniskowych.
W biegunie górnym jądra lewego hypoechogeniczny, nieregularny obszar z pasmami drobnych zwapnień. Wymiary ogniska 14x13x12mm. W sąsiedztwie ognisko o śr 3,5mm (dodam od siebie, że badaniu USG we Wieliszewie wyszło, że to jest prawdopodobnie tylko jeden guz, który się na chwilę chowa w czasie badania).
Obraz USG przemawia za tu jądra.
Najądrza prawidłowej wielkości i echostruktury. W lewym torbiel o śr. 5mm.
Sploty żylne powrózka nasiennego bez poszerzeń.
Prawidłowa ilość płynu w osłonkach jąder.
Wymiary jąder:
Prawe: 48x28x22mm
Lewe: 40x25x21mm

Zalecenia: pilna konsultacja onkologiczna

4. Wizyta u onkologa.
Zalecenia: skierowanie do poradni CO-Instytut

I tu mnie zastał piątek wieczór?Nikomu nie życzę takiej sytuacji. Już teraz wiem, że bezradność i niemoc związana z brakiem możliwości działania zabija! Ale coś trzeba robić?

08.10.2011 ? wizyta prywatna. Urolog dr Sieczych.
Diagnoza została potwierdzona. Zostałem poinformowany o procedurze działania. Lekarz dał mi również możliwość leczenia i operacji pod jego opieką.
Wykonał badanie USG całej jamy brzusznej, oprócz zmian w jądrze nie zauważył nic niepokojącego. Decyzję pozostawił w mojej gestii nie naciskając na żadną z opcji. Niezależnie od mojej decyzji otrzymałem skierowanie na RTG klatki piersiowej do operacji + badanie krwi AFP+HCG+LDH.

W niedzielę dokonałem wyboru?Wieliszew?.

10.10.2011
1. Badanie krwi we własnym zakresie(markery + morfologia, etc.)
2. Wizyta w Mazowieckim Szpitalu Onkologicznym we Wieliszewie.
Po wizycie w rejestracji jeszcze tego samego dnia zostałem przyjęty przez dr Chwalińskiego. Nie będę słodził, bo to chyba nie miejsce i czas. Podsumuję tylko, iż współpracę z dr Chwalińskim oceniam jako w pełni profesjonalną.
Powyższy doktor zdecydował, iż chce wykonać kolejne badanie USG samodzielnie w celu potwierdzenia zmiany patologicznej.
Wynik wizyty: skierowanie do szpitala MSOUW w celu orchidektomii lewostronnej.
Termin przyjęcia: 13.10.2011
Termin zabiegu: 14.10.2011

11.10.2011 - Wynik badania krwi z poniedziałku:
AFP ? 1,5 ng/ml (0,0-8,0)
LDH ? 180 IU/l (120-246)
B-HCG ? 0,8 mlU/ml (<2,6)

11.10.2011 ? Wizyta w poradni (wybór po rekomendacji padł na Novum) w celu zamrożenia przyszłych dzieci :)

13.10.2011 ? przyjęcie do szpitala. Badania i konsultacje przedoperacyjne (w tym badanie krwi, m.in. AFP+LDH+HCG):
AFP ? 1,5 ng/ml (<7)
LDH ? 206 IU/l (135-225)
B-HCG ? 0,62 U/l (<2)


14.10.2011 ? orchidektomia lewostronna zakończona bez powikłań

15.10.2011 ? powrót do domu

19.10.2011 ?

1. Wynik badania histopatologicznego:
Do badania nadesłano jądro z osłonkami, najądrzem i powrózkiem, materiał o łącznych wymiarach około 9x4x3 cm. Na przekroju widoczen jąro długości 40mm z obecnością twardego, szarawego guzkowatego obszaru z obecnością drobnych wybroczyn. Guzek o wymiarach 11x6x6 mm ograniczony do jądra, nie zajmuje osłonek.
Mikroskopowo widoczne utkanie złośliwego mieszanego guza gonocytarnego ("mixed germ cell tumor"). Głównym składnikiem guza jest utkanie typu guza pęcherzyka żółtkowego -"yolk sac tumor" , widoczne są także ogniska raka zarodkowego. Guz wrasta do okolicznych naczyń chłonnych i krwionośnych, nacieka struktury "rete testis", nie zajmuje jednak osłonki białawej. W wycinkach z najądrza i powrózka nasiennego, w tym w wycinku z jego linii cięcia, nie znaleziono zmian nowotworowych.
Guz o zaawansowaniu pT2.

2. Konsultacja urologiczna (MSOUW)
3. Konsultacja onkologiczna: onkolog kliniczny Agnieszka Chaładaj-Kujawska
Skierowanie na TK kl. piersiowej, miednicy i jamy brzusznej. Wstępna decyzja terapeutyczna na podstawie aktualnych badań: 2xBEP (2x(5+1+1)).
Powrót do szpitala w poniedziałek celem chemioterapii.


20.10.2011 ? konsultacja onkologiczna w przychodni Magodent u dr Sarosiek(nie miał niestety dużo czasu, ale wystarczyło to, aby rozwiał wszystkie moje wątpliwości i uzupełnił mnie potrzebną wiedzą).

21.10.2011 ? tomografia komputerowa. Opis tego samego dnia (uśmiech i ciepła prośba czynią czasem cuda).
Badanie TK jamy brzusznej wykonane wielofazowo ? opis spory, ale nie będę przytaczał ? generalnie żadnych zmian. (największe węzły do 8mm)
Badanie TK miednicy mniejszej wykonane wielofazowo ? opis spory, ale nie będę przytaczał ? generalnie żadnych zmian
Badanie TK klatki piersiowej wykonane dwufazowo:
Guzek 4mm przy tylnej ścianie klatki piersiowej podstawy segmentu ? PL i 3mm podopłucnowo w segmencie 9 PL ? pozapalny?
Drobne zmiany pozapalne w płacie środkowym PP.
Upowietrznienie miąższu płuc prawidłowe.
Nie stwierdza się zmian zapalnych i ognisk patologicznego gromadzenia środka cieniującego.
Struktury śródpiersia oraz duże naczynia klatki piersiowej prawidłowe.
Nie uwidoczniono powiększonych węzłów chłonnych wnęk płucnych oraz śródpiersia.
Oskrzela drożne, bez chech zwężeń.
Jamy opłucnowe bez cech płynu.
Ściany klatki piersiowej bez widocznej patologii.
Bruzda tchawiczo ? przełykowa bez zmian ogniskowych.

Badania przeprowadzono z dożylnym podaniem kontrastu.


Skonsultowałem się również z radiologiem, który był autorem tego opisu i powiedział, iż takie zmiany w płucach są prawdopodobnie zmianami pozapalnymi(szczególnie, że widoczne są również w płucu prawym), które wiele zdrowych ludzi posiada. Z racji tego, iż szukamy przerzutów informacja ta została opisana we wiadomym celu i oznaczono słowo ?pozapalne? znakiem zapytania. Prawdopodobieństwo, że to przerzut jednak zostało ... małe, ale zostało...

24.10.2011 ? początek 5-dniowej hospitalizacji onkologicznej rozpoczęty konsultacją z onkologiem i badaniem krwi. Decyzją onkologa na tym etapie zmiany płucne nie są traktowane jako potencjalne przerzuty. Klasyfikacja zaawansowania więc pozostaje 1b.
Na początek dnia oczywiście krew:
AFP ? 1,84 ng/ml (<7,00)
LDH ? 161 IU/l (135 ? 225)
B-HCG ? 0,11 U/l (<2)

02.11.2011 ? doleweczka Bleo (w środę zamiast poniedziałku z powodu świąt)
Morfologia się trochę posypała, ale ponoć mogło być dużo gorzej:
WBC ? 3,9 K/ul (4,0 ? 10,0)
NEU ? 2,00 K/ul (2,50 ? 5,00)
RDW ? 9,8% (11,5 ? 15,5)

Dodam tylko, że dotychczasowe wrażenie o onkologu pozwala mi powiedzieć, iż jest bardzo kompetentna i wygląda na to, że najnowsze zalecenia i procedury leczenia ma w małym palcu. Trafiła niestety na pacjenta, który lubi wiedzieć więcej niż mniej. Nie wykazuje jednak niechęci, gdy zadaję dużo pytań, stara się być pomocna w każdym z nich. Niestety dużo czytam, a chęć wiedzy wykraczającej poza tzw. standardową może irytować lekarza. Mam nadzieję, że lekarz mi to wybaczy :D


A teraz czas na moje pytania do ekspertów 8-) :
1. Niepokoi mnie różnica we wielkości guza podczas badania USG i badaniu histo-pat.
Jest dość spora. Poinformowano mnie, że guz mógł się obkurczyć po wycięciu i nie ma w tym nic niepokojącego. Dodatkowo badanie histo-pat nie wspomina nic o torbieli. Opinie?

2. Czy myślicie, że warto pokazać płytkę z TK dla niezależnego radiologa żeby się wypowiedział o zmianach płycnych? Onkolog powiedział, że nie warto, bo żaden radiolog nie podejmie się szerszej oceny tak małych zmian.


Pozdrawiam wszystkich!
Ostatnio edytowany przez thinkpositive 09 Gru 2013, 21:34, edytowano w sumie 2 razy
2011 - nienasieniak, IB, 2xBEP, Mazowiecki Szpital Onkologiczny we Wieliszewie
Awatar użytkownika
thinkpositive
Przyjaciel Forum
 
Posty: 200
Rejestracja: 21 Paź 2011, 09:51

Re: Mixed Germ Cell Tumor - Yolk Sac Tumor + Rak Zarodkowy

Postprzez troll » 03 Lis 2011, 22:41

Witaj,

Przede wszystkim ogromne uznanie dla sposobu w jaki jesteś leczony. Pomijając nieszczęsnego urologa na początku (którego nawiasem powinieneś ukarać za jego nonszalanckie postępowanie, teraz Ty rozdajesz karty!), to całe Twoje leczenie przebiega bez najmniejszego zarzutu. To utwierdza mnie w przekonaniu, że nasza forumowa "Mapa" spełnia swoje zadanie! Pozdrów dr Chaładaj w imieniu Forum :)

Odnośnie Twoich pytań:
1. Niepokoi mnie różnica we wielkości guza podczas badania USG i badaniu histo-pat.
Jest dość spora. Poinformowano mnie, że guz mógł się obkurczyć po wycięciu i nie ma w tym nic niepokojącego. Dodatkowo badanie histo-pat nie wspomina nic o torbieli. Opinie?

Moje wytłumaczenie jest takie samo. Poza tym badanie USG może pokazywać obrzęk wokół guza, który wciąż jest tkanką normalną. Nie ma więc w tej rozbieżności niczego nienormalnego, spokojnie :)
2. Czy myślicie, że warto pokazać płytkę z TK dla niezależnego radiologa żeby się wypowiedział o zmianach płycnych? Onkolog powiedział, że nie warto, bo żaden radiolog nie podejmie się szerszej oceny tak małych zmian.

Nie, uważam, że zmiany obrazowane w TK płuc nie są przerzutem i decyzja podjęta przez Twojego onkologa jest w 100% trafna. Tak małe zmiany w obrazie TK mogą wyglądać zarówno jak zmiany pozapalne jaki zmiany nowotworowe. Tego nikt na podstawie badania TK, nawet najbardziej wprawny radiolog nie określi. Nie ma technicznie takiej możliwości, po prostu. Dlatego wszystko przebiega jak najlepiej i masz podstawę, by "myśleć pozytywnie :)"

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Mixed Germ Cell Tumor - Yolk Sac Tumor + Rak Zarodkowy

Postprzez danek » 05 Lis 2011, 11:23

Witaj!
Faktycznie jak czyta sie opis Twojego leczenia to aż złość bierze, że taka forma opieki nie obowiązuje w całej Polsce. Cieszę się, że jesteś w dobrych rękach i żałuję, że nie skorzystałem z Twojej propozycji pomocy apropo wizyty w Wieliszewie. Chyba teraz czas, abym jak tylko miał wyniki pojechał tam gdzie Ty. Do Wieliszewa mam daleko, ale czego sie nie robi dla zdrowia.
Czy mogłbyś mi powiedzieć jak to wygląda z pierwszą wizytą, trzeba sie wcześniej umawiać i kogo najbardziej polecasz? Bo nie wiem czy dobrze zrozumiałem- Twoim lekarzem jest dr Chwaliński czy pani Chaładaj-Kujawska? Bedę wdzięczny za odpowiedź.
Dużo dużo zdrowia życzę!!
danek
 
Posty: 109
Rejestracja: 23 Paź 2011, 20:49

Re: Mixed Germ Cell Tumor - Yolk Sac Tumor + Rak Zarodkowy

Postprzez thinkpositive » 05 Lis 2011, 13:06

Hej,
Już Ci wszystko piszę.
Dr Chwaliński jest urologiem. Dr Chaładaj onkologiem.
Z tego co czytam jesteś już po operacji więc kierunkiem jest onkolog i jedynym słusznym przy raku jądra we Wieliszewie jest Pani Chaładaj.

Poradnia onkologiczna jest czynna codziennie. Wydaje mi się, że dr Chaładaj też przyjmuje codziennie, ale gwarancji nie daję(na pewno przyjmuje w poniedziałki i środy, bo wtedy byłem na wizytach). Wymagana jest wcześniejsza rejestracja. Terminy mogą być odległe, ale na recepcji powiedziano mi, iż personel został poinstruowany, że pacjenci z rakiem jądra mają być kierowani priorytetowo. Czyli pamiętaj, żeby koniecznie powiedzieć o schorzeniu i wspomnieć o pilności wizyty!

Poradnie onkologiczne czynne są od 9.00, ale dr Chaładaj przyjmuje od 10.00(z reguły jest trochę później, bo od rana jest na oddziale i schodzi na dół do poradni jak skończy obchód swoich pacjentów etc.).

W poradni uzbrój się w cierpliwość. Najlepiej zarejestrować się na około 13 i nie przychodzić wcześniej niż umówiona wizyta. Zawsze w pierwszej kolejności przyjmowani są pacjenci na chemioterapię jednodniową, którzy po wizycie idą na salę po chemię. Jeżeli jest ich dużo to poślizg jest murowany. Jeżeli będziesz skierowany na leczenie to wtedy Ty będziesz przyjmowany w pierwszej kolejności.

Rejestracja jest czynna od 8.00 do 18.00. Nr tel 22 766 15 00. Więcej info znajdziesz tutaj: http://msouw.pl/
Bądź cierpliwy jak będziesz dzwonił rano. Wtedy sporo ludzi jest fizycznie przy rejestracji, a oni mają pierwszeństwo przed dzwoniącymi.

Ja w ten poniedziałek jestem tam od rana na chemii (poprzedzonej wizytą u onkologa). Jeżeli będziesz miał problem z dodzwonieniem się lub terminami to daj znać, a spróbuję porozmawiać w rejestracji na miejscu(jeżeli chcesz to podeślę Ci moją komórkę na priva).

Wg mnie do dr Chaładaj powinieneś iść kiedy będziesz miał w ręku:
- wynik histo-pat
- opis TK jamy brzusznej, miednicy mniejszej i klatki piersiowej(lub RTG)
- markery przed i po operacji
- oczywiście cała reszta badań krwi, USG, wypisów, przeprowadzonego leczenia is a must!
- no i nie zapomnij o dowodzie ubezpieczenia (np. RMUA)

Ja mam teraz nawyk: wszystkie dokumenty mam ze sobą zawsze kiedy idę do lekarza. (kopie trzymam w domu).

Jakbyś miał bliżej do Wieliszewa to pewnie spotkanie się wcześniej z dr Chaładaj byłoby tylko na plus, ale odległość w Twoim przypadku chyba ma znaczenie...
2011 - nienasieniak, IB, 2xBEP, Mazowiecki Szpital Onkologiczny we Wieliszewie
Awatar użytkownika
thinkpositive
Przyjaciel Forum
 
Posty: 200
Rejestracja: 21 Paź 2011, 09:51

Re: Mixed Germ Cell Tumor - Yolk Sac Tumor + Rak Zarodkowy

Postprzez danek » 05 Lis 2011, 15:31

Dzięki za szczegółowe info! Przekonałem się i jak tylko dostanę mój histo-pat to jadę do Wieliszewa :D
Jak możesz to podeślij mi Twój nr na pw, raczej nie będzie potrzebny, ale w razie czego dobrze mieć kontakt do Ciebie.

Powiedz jeszcze, jak się czujesz po chemii?
danek
 
Posty: 109
Rejestracja: 23 Paź 2011, 20:49

Re: Mixed Germ Cell Tumor - Yolk Sac Tumor + Rak Zarodkowy

Postprzez thinkpositive » 05 Lis 2011, 16:44

Po chemii czuję się generalnie ok.

Najwięcej kłopotów mam z żyłami. Manitol powoduje u mnie natychmiast stany zapalne i welflon był zmieniany wiele razy (niektórzy ponoć tak mają). Ostatniego dnia w szpitalu odstawili mi go nawet, bo tak bolało (dostałem Furosemid w zamian ... BTW szczanie na potęge po nim było:))

Poza tym osłabienie, zgaga i od wczoraj coś mnie w klacie rypie...

...ale naprawdę nie mogę narzekać...na razie, bo jeszcze sporo przede mną.

Wydaje mi się, że najgorsza w tym wszystkim jest 5-dniówka w szpitalu, bo go po prostu nie cierpię(i chyba aspekt psychiczny jest najbardziej odczuwalny). Cieszę się, że to Wieliszew, bo w innym byłoby pewnie dużo gorzej. Tam są naprawdę świetne warunki (2-osobowe sale z fajnymi łazienkami, płaskie telewizory na ścianach, wygodne łóżka)...może to taka przyziemna sprawa przy naszej chorobie, ale komfortowe warunki pozwalają przejść przez to trochę lżej.

Za chwilę wyślę priva.
2011 - nienasieniak, IB, 2xBEP, Mazowiecki Szpital Onkologiczny we Wieliszewie
Awatar użytkownika
thinkpositive
Przyjaciel Forum
 
Posty: 200
Rejestracja: 21 Paź 2011, 09:51

Re: Mixed Germ Cell Tumor - Yolk Sac Tumor + Rak Zarodkowy

Postprzez thinkpositive » 09 Lis 2011, 13:33

17. dzień pierwszego cyklu...czas na pożegnanie z włosami.

Macie jakieś patenty? Może ktoś się podzieli spostrzeżeniami?
Na głowie dzisiaj ogolę na 'zero', to już wiem. Ale co z resztą ciała? Niestety mam ich sporo poniżej szyi, a terapia zdecydowała się ich też nie oszczędzać. Też golić czy czekać, aż wypadną?

BTW: Jutro wizyta u onkologa, bo w poniedziałek wyniki były do dupy. Jak nie odbiją to lekarz zdecyduje się na wspomagacz. (a w poniedziałek było naprawdę słabo: WBC 1,8(4-10) NEU 0,40 (2,50-5) NEU% 22,1% (46-75) LYM 1,15 (1,50-3,50) RDW 9,7% (11,5-15,5) PLT 95,6 (130-440)).
2011 - nienasieniak, IB, 2xBEP, Mazowiecki Szpital Onkologiczny we Wieliszewie
Awatar użytkownika
thinkpositive
Przyjaciel Forum
 
Posty: 200
Rejestracja: 21 Paź 2011, 09:51

Re: Mixed Germ Cell Tumor - Yolk Sac Tumor + Rak Zarodkowy

Postprzez troll » 09 Lis 2011, 18:07

Witaj,

BEP kopie szpik w dupę i takie wyniki to tak na prawdę (pomimo, że szokujące) standard przy tej chemioterapii. Jeśli nie istnieje zagrożenie gorączką neutropeniczną to wstrzymałbym się z leczeniem G-CSF.
Włosy zgól na zero, dosłownie tyle ile się da. To na prawdę oszczędza wiele niedobrego. Masz duże problemy z żyłami, jeśli drugi to ostatni Twój kurs, to myślę, że z dużą uwagą i zaciśniętymi zębami sobie poradzisz, jeśli jednak w planach byłoby coś więcej (czego się nie spodziewamy i oczywiście Ci nie życzę :) ) warto byłoby pomyśleć o porcie ale to tylko moje dywagacje. Ogólnie nie jest źle i przede wszystkim będzie dobrze ;)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Mixed Germ Cell Tumor - Yolk Sac Tumor + Rak Zarodkowy

Postprzez thinkpositive » 09 Lis 2011, 18:50

Myślę, że dam radę z żyłami. Bez Manitolu powinno być ok.
Poza tym rozmawiałem z onkologiem o skróceniu tym razem 5-dniówki na 3-dniówkę żeby krócej być w szpitalu.
Znaczenia terapeutycznego to nie ma więc postanowiłem poprosić o któtszy pobyt. Lekarz zdecydował, że na tym etapie przeciwwskazań nie ma i ostateczą decyzję podejmiemy w poniedziałek(oczywiście przy 3-dniówce dawki się zwiększają, ale ostatnie 5 dni przyjąłem bez problemów).

Włosy mam plan ogolić maszynką na 'zero', a potem potraktować zwykłą maszynką do golenia i pianką. Myślicie, że to dobry pomysł? Na gładko?
2011 - nienasieniak, IB, 2xBEP, Mazowiecki Szpital Onkologiczny we Wieliszewie
Awatar użytkownika
thinkpositive
Przyjaciel Forum
 
Posty: 200
Rejestracja: 21 Paź 2011, 09:51

Re: Mixed Germ Cell Tumor - Yolk Sac Tumor + Rak Zarodkowy

Postprzez kiper » 09 Lis 2011, 20:50

Hej,
jak ogolisz na zero to przez jakiś czas pianka i maszynka nie bedą Ci potrzebne....przechodziłem to w czerwcu.... pojawi sie potem taki smieszny meszek jak u niemowlaka ;) i jego możesz golić.... natomiast jak zgolisz brode i wąsy ( jak masz) to bedziesz miał pupcię niemowlaka...
Pytałeś co zreszta włosów- jeżeli chodzi o klate to nie wiem bo tu nie mam owłosienia, ale w okolicach krocza mi wychodziło... wiec maszynką i pianką potraktowałem... nogi i ręce zostały
IB non-seminoma; Orchdektomia 04/2011; 2x BEP 05-06/2011; 34 lata
kiper
 
Posty: 53
Rejestracja: 21 Maj 2011, 08:18

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość

cron