Strona 1 z 9

Guz jądra prawego - początek historii.

PostWysłany: 09 Lis 2011, 20:55
przez Piotrek
Witam wszystkich :)

Dziś dokonałem rejestracji na forum, jednak "odkryłem" je kilka dni temu. Uważnie czytam od tamtej pory 8-)

Nie muszę wyjaśniać, co mnie tutaj sprowadziło, więc postaram się rzetelnie przedstawić krótką historię mojej choroby i zapytać o kilka wskazówek.

Mam 20 lat, studiuję w Krakowie.

26.10.11 - wykonałem prywatnie USG, którego diagnozą był guz prawego jądra. Tutaj cytuję, dla uściślenia :

W górnej połowie jądra owalna heterogeniczna struktura wym. 31 x 14 mm w górnej części hypoechogeniczna i hyperechogeniczna w dolnej
wym. 15 i 16 mm
Zmiana nacieka głowę najądrza.

Tu testis dex


Zapytany, jak dawno zauważyłem zmianę, odpowiedziałem, że pierwszy raz wyczułem ją około dwóch tygodni temu. Dokładnej daty nie byłem pewien.

27.10.11 - wizyta w Centrum Onkologicznym w Krakowie, gdzie pobrano mi krew, zrobiono Rentgen klatki piersiowej i zaproponowano termin przyjęcia na oddział Chirurgii Onkologicznej za tydzień. Lekarz, zapytany o to, jak te siedem dni (plus ew. 3 - 4 dni "zmiany planów", o których zostałem ostrzeżony) mogą wpłynąć na pogorszenie się stanu mojej choroby, odpowiedział, że w zaawansowanych przypadkach może się coś zmienić w przeciągu 1-2 miesięcy. Dodał, że tak szybki termin jest niemalże konkurencyjny wobec "zachodu". Po tym zapewnieniu, zrezygnowałem z planów poszukiwań innych opcji.

3.11.11 - zostałem przyjęty, razem z wynikami EKG, anty-HCV(dziwne, że nie zrobiono mi tego na przy okazji innych badań, chyba nie jest refundowane przez NFZ) i konsultacji internistycznej. Guz nieco się powiększył. O przechodzonych badaniach powiedziano mi, że markery są nieco powiększone, a klatka w normie.

4.11 - w godzinach porannych przeszedłem operację usunięcia jądra. Wyniki histopatologii za dwa tygodnie.

7.11 - Wypis. Bezpośrednio przed wyjściem zmieniono mi opatrunek, po którym rana naprawdę bolała. Powrót do domu okazał się być niespodziewaną udręką. Wydaje się to śmieszne, ale był spory problem z uzyskaniem jakichkolwiek informacji odnośnie kontroli czy wskazań/przeciwwskazań, jednak ostatecznie powiedziano mi, żebym zjawił się na kontrolę w poniedziałek, 9.11. Przypisano mi Unidox.

Po powrocie wystąpiły gorączka, bóle głowy, inne trudności, jednak to chyba nic poważnego.

9.11 - Kontrola. Przeprowadzał ją lekarz, który mnie operował, a którego nazwiska nie znałem wcześniej. Następna wizyta w środę.
Upomniałem się o tomografię jamy brzusznej i dobrze zrobiłem, bo po chwili otrzymałem na nią skierowanie. Jednak najbliższym wolnym terminem okazał się grudzień, więc zdecydowałem się na poszukiwania innego miejsca, gdzie wymienione badanie można wykonać.

I tutaj pytanie - jak pilna jest w moim przypadku tomografia jamy brzusznej i miednicy ? Najwcześniejszy termin jaki udało mi się znaleźć to 7 grudnia. Mogę też zrobić ją prywatnie, jednak wiadomo, wiąże się to ze sporymi kosztami.

W związku, że byłem/jestem pacjentem Centrum Onkologii w Krakowie, mogę opisać moje wrażenia nieco dokładniej. Z oceną się wstrzymam, wszakże to dopiero początek leczenia, mam jednak różne odczucia.

Będę wdzięczny za wszelkie odpowiedzi.

Pozdrawiam ! ;)

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

PostWysłany: 09 Lis 2011, 21:28
przez romi
Witaj w naszym gronie.
Im szybciej tym lepiej, najlepiej byłoby gdybyś miał zrobioną tomografię i markery jak dostaniesz histopatologię. Pewnie już wiesz że do oceny stanu zaawansowania potrzebne są właśnie TK, markery i h-p. Wtedy lekarz będzie mógł podjąć właściwą decyzję co do dalszego postępowania. Grudzień trochę daleko, ale jeśli h-p będziesz miał i tak za dwa-trzy tygodnie to będzie już prawie koniec listopada. Próbuj wszędzie, niekoniecznie w Krakowie, może gdzieś w okolicach termin będzie bliższy. Myślę że dobrze byłoby gdybyś podał więcej informacji na temat zabiegu i wyników badań które dostałeś.
Pozdrawiam

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

PostWysłany: 09 Lis 2011, 22:25
przez mariush72
witaj na forum :)
3maj sie...
głowa do góry, bedzie dobrze :)

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

PostWysłany: 09 Lis 2011, 22:37
przez Piotrek
Dzięki za odpowiedź.

Jeżeli chodzi o badania, to nie mogę powiedzieć wiele więcej na tę chwilę. Nie pokazano mi wyników pobrania krwi ani prześwietlenia. Co do samego zabiegu - cóż, była narkoza, trwał 0,5 - 1 godziny, miałem dren, który nazajutrz ściągnięto. Nosiłem również suspensorium przez kilka dni.

Bez większych rewelacji, oceniam, że operacja odbyła się pomyślnie, skoro nie mam jądra :P Trochę boli mnie mięsień boczny brzucha, ten po prawej stronie, kiedy naciskam go palcami to czuję, jakby coś się w nim "mięło", coś jak papier. Śmiać się mogę tylko emotikonkami, bo przy napinaniu brzucha... Wiadomo, boli.

Co do TK - uważam, że nie znajdę terminu refundowanego przez NFZ przed wynikami. Chyba zdecyduję się więc prywatnie, w Szpitalu Zakonu Bonifratrów to koszt chyba 450 złotych.

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

PostWysłany: 09 Lis 2011, 22:46
przez mariush72
Spróbuj na NFZ, bo prywatnie to sporo kasy, a najlepiej sie spytaj Trolla, on tutaj jest specjalista - czy ten termin 7.12 moze byc czy dalej masz szukac na NFZ czy isc prywatnie zrobic TK. A w tym szpitalu co miales zabieg , nie mozesz zrobic TK, a na kiedy tam mozliwy jest termin?

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

PostWysłany: 09 Lis 2011, 23:52
przez romi
Wszystkie wyniki badań są Twoją własnością i musisz je mieć. Będą potrzebne do oceny zaawansowania choroby. Czy po zabiegu miałeś robione badania krwi na poziom markerów? Na wypisie ze szpitala wszystkie wyniki muszą być. Czy masz wypis ze szpitala? Cena za TK którą podałeś to chyba tylko za część. Według mojego rozeznania całość jest około dwa razy droższa. Szukaj dalej, prywatnie możesz zrobić zawsze. Rozumiem, że zabieg był przez dostęp w pachwinie, czy tak? Zawsze możesz umówić się na konsultację w innym ośrodku, polecanym na tym forum, ale na wizycie MUSISZ mieć komplet badań.

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

PostWysłany: 10 Lis 2011, 00:22
przez Piotrek
@romi :
Nie miałem robionych badań krwi po zabiegu. Od lekarza dowiedziałem się, że nie wykonuje się ich tak szybko po operacji. Możliwe, że pobiorą krew na następnej kontroli. Myślę że jest w tym sens.

Posiadam wypis, jest na nim tylko informacja o wykonaniu zabiegu, oraz zalecenia w postaci kontroli i przyjmowania leków. Na komplet badań muszę poczekać do czasu, aż zostanie zbadane wycięte jądro.

Cenę TK podała mi pani w rejestracji telefonicznej, jutro się jeszcze upewnię. Dla porównania w innym miejscu w Krakowie, gdzie udało mi się dodzwonić, TK miednicy kosztuje 650 zł.

Mam skierowanie na Tomografię jamy brzusznej oraz miednicy. Czy w związku z tym (że dwie rzeczy) zapłacę więcej ?

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

PostWysłany: 10 Lis 2011, 01:12
przez romi
TK musi być jamy brzusznej, miednicy małej i płuc, dlatego napisałem że prywatnie komplet będzie kosztował więcej. Być może lekarz zapomniał dać Ci skierowanie na TK płuc. Upomnij się o to.
W przypadku rj obowiązują określone procedury o których wielokrotnie była mowa na forum. To bardzo ważne. Jeśli lekarz ich nie przestrzega należy zastanowić się nad zmianą ośrodka w którym będziesz się leczył. Najbliższy zielony ośrodek masz w Gliwicach.
Po przyjęciu do szpitala zawsze wykonywane są badania krwi , a tym bardziej przed jakimkolwiek zabiegiem i wyniki powinny znaleźć się na wypisie. W przypadku orchidektomii rutynowo powinny być określone markery przed zabiegiem. Dziwne co piszesz, że na wypisie ich nie ma i w ogóle ich nie masz.
Pozdrawiam

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

PostWysłany: 10 Lis 2011, 01:24
przez Piotrek
Tak, krew została pobrana przed zabiegiem, jednak wyniki widzieli tylko lekarze. Ja dowiedziałem się tylko, że markery były podwyższone. Musisz mi uwierzyć na słowo że ich nie mam :?
Dzięki że wspomniałeś o płucach. Czy naprawdę ich tomografia jest konieczna ?

Re: Guz jądra prawego - początek historii.

PostWysłany: 10 Lis 2011, 08:56
przez danek
Piotrek napisał(a):Dzięki że wspomniałeś o płucach. Czy naprawdę ich tomografia jest konieczna ?

Zamiennie może też być RTG płuc, choć TK zapewnie jest dokładniejszy.

Dobrze, że trafiłeś na to forum.Tutaj jest kopalnia fachowej wiedzy i tak bardzo potrzebne wsparcie!
Głowa do góry, będzie dobrze! ;)