Strona 1 z 1

Żylak na jądrze?

PostWysłany: 10 Paź 2018, 17:44
przez QuitSmile
Panowie mam problem, moją historię opisywałem w innym poście, natomiast mam inny problem z JĄDREM które mi pozostało.

Otóż jestem 6 tyg po orchidektomii prawostronnej i na lewym jądrze czuje tak jakby gruba i miękka żyłę przebiegającą po górnej stronie jądra od góry do dołu, jest ona o "falistym" kształcie,
Teraz pytanie czy to żylaki? Zgłosić się z tym do UROLOGA?

Najgorsze że za niecały tydzień mam chemię w Krakowie..

Pozdrawiam

Re: Żylak na jądrze?

PostWysłany: 10 Paź 2018, 21:33
przez devilo
Prawdopodobnie to żylaki ( mam podobnie na pozostałym jądrze). Dla pewności zrób sobie USG. Czy podczas wykrycia guza lekarz podczas USG nie badał Ci obydwoch jąder?

Re: Żylak na jądrze?

PostWysłany: 10 Paź 2018, 22:25
przez tobson85
Hej
Jak będziesz w szpitalu to powiedz przy okazji o tym, niech zleca usg. Z dobrych informacji to opis nie wskazuje na nic groźnego.
Być moze to po prostu zdrowe najądrze?
Trzymaj się i pozdrawiam
Tobiasz

Re: Żylak na jądrze?

PostWysłany: 11 Paź 2018, 13:43
przez QuitSmile
devilo napisał(a):Prawdopodobnie to żylaki ( mam podobnie na pozostałym jądrze). Dla pewności zrób sobie USG. Czy podczas wykrycia guza lekarz podczas USG nie badał Ci obydwoch jąder?


Od kiedy masz? I nic z nimi nie robisz? Byles z tym u urologa?
USG mialem tylko prawego(tego z guzem) lewe tak tylko dotknal i powiedzial ze jest ok

Re: Żylak na jądrze?

PostWysłany: 11 Paź 2018, 13:50
przez QuitSmile
tobson85 napisał(a):Hej
Jak będziesz w szpitalu to powiedz przy okazji o tym, niech zleca usg. Z dobrych informacji to opis nie wskazuje na nic groźnego.
Być moze to po prostu zdrowe najądrze?
Trzymaj się i pozdrawiam
Tobiasz


Chciałbym żeby to było zdrowe najądrze, ogólnie najądrze mam duże nie wiem czemu..
Jeśli do samej chemi tak pozostanie to powiem w szpitalu jaka sytuacja.

Re: Żylak na jądrze?

PostWysłany: 11 Paź 2018, 14:01
przez QuitSmile
Ogólnie jestem tym pozostałym jądrem przewrazliwiony, sprawdzam je kilka razy dziennie, wiem ze nie tędy droga i nie powinienem, ale nie jestem też jakąś panikarą, rodzice i dziewczyna martwią się bardziej niż ja tym wszystkim..:)
Trzeba jakoś żyć, poprostu zostało mi jedno i jak to każdy, chciałbym spędzić resztę dni zdrowo i spokojnie, i tego Wam życzę!