Strona 1 z 5

Prezent na święta (Rak Embrionalny pT1N2M0S0)

PostWysłany: 04 Sty 2019, 03:00
przez Niemen
Witam, jestem Michał i aktualnie mam 29 lat

10.12 - 14.12.2018
Zauważyłem, że lewe jądro lekko mnie pobolewa i jest powiększone. Wcześniej nic się z nim nie działo, jedakże już pod sam koniec tygodnia wyczułem, że na jądrze znajduje się lekkie zgrubienie. Było dość miękkie, zmartwiłem się i następnego dnia zadzwoniłem do przechodni w Gnieźnie gdzie aktualnie mieszkam żeby umowić się na wizytę. Wizyta umówiona na piątek 21.12.

15.12.2018
Pojechałem po żonę do znajomych, żeby ją odebrać i przywieźć do domu, wszystko jej opowiedziałem i zgodziła się na to żeby pojechać na SOR na Szwajcarskiej w Poznaniu. Żona aktualnie jest w 7 miesiącu ciąży przez co trochę się obawiałem, że ciężko przyjmię tą wiadomość i będzie się denerwować, ale wychodzi na to ze jest twardsza niż ja :).
Po 5 godzinach oczekiwania na SORze wypuścili mnie. Diagnoza - zapalenie jądra, powiększone żyłki. Lekarz palpacyjnie nic nie wyczuł, nie skierował mnie na USG mimo, że lekarz urolog był na dyżurze. Dostałem Levoxe i Ketonal przez 10 dni.

21.12.2018
W połowie brania antybiotyku i lepszym humorem poszedłem na planowaną wizytę. Lekarz zbadał mnie na USG i stwierdził, że widzi jakieś zmiany na jądrze lewym, a tak na prawdę guza o średnicy 15 mm. Powiedzał, że jest to albo zapalanie albo nowotwór jądra. Jeżeli pierwsze to leczenie farmakologiczne, jeżeli drugie - operacja. Dostałem skierowanie na markery. Przy czym zaznaczył - niech pan najpierw skończy branie antybiotyku a potem uda się na badanie - jak wyniki będą dobre to dostane leki i na tym to się zakończy. No i super! Zapowiadają się cudowne święta.

Zdjecie USG
https://imgur.com/a/ulricPI

27.12.2018
Po świętach, gdzie przez antybiotyk i non-stop złe myśli nie mogłem nic przełknąć udałem się na badanie krwi. Pani przy pobieraniu zasugerowała, że wyniki będą w ten sam dzień wieczorem. Toteż cały dzień od 15stej spędziłem sprawdzając je online.

28.12.2018
Pojawiły się następnego dnia! Żona sprawdziła przede mną i mówi, że sa w normie:
LDH 138 (125-243)
bHCG <1,20 (0-5)
CEA 1,23 (0-5)
AFP 3,85 (0,89-8,78)
Cały szczęśliwy wysyłam wyniki do lekarza, a ten oddzwania i mowi, że tak ja przypuszczał wyniki dobre ale tak bedzie trzeba usunanąć jądro. Lekko zdezorientowany wyjasnilem, że mowil co innego. Wyniki dobre = leczenie farmakologiczne. Czekałem cały tydzień na badania bijąc się z myslami co bedzie z moim kolegą po lewej stronie, a tutaj nagle diagnoza przez telefon, że usuwamy. Lekarz powiedział, że oddzwoni i nie oddzwonił.

29.12.2018
Kolejna wizyta u nastepnego urologa tym razem w Poznaniu. Jądro do tego czasu zdążyło wrócić do swoim pierwotnych rozmiarów, stało się znowu sprężyste, ale guz został i miałem wrażenie stał się twardszy. Lekarz wszystko wyjaśnił na spokojnie. Sugerował usunięcie. Zmiana nie powiększyła się ani nie zmalała, wygląda tak samo jak na usg wczesniej. Wyszedłem od niego spokojniejszy i już pogodziłem się z utratą. Jednak obiecałem sobie, że pojde jeszcze na jedno USG. Szykował się sylwester więc musiałem uzbroic się w cierpliwość.


2.01.2019
Kolejna wizyta i po usg odrazu pytanie - "dlaczego Pan jeszcze tego nie usunał?". Guz cały czas tych samych wymiarów. Decyzja zapadła. Dostałem skierowanie do oddania nasienia i do szpitala.

3.01.2019
Badania potrzebne do oddania nasienia zrobione. Wyniki przyszły tydzień. Przyszły tydzien lub ten nastepny orchidektomia.


Będe informowac co się u mnie dzieje. Jutro podeślę zdjęcie USG.

Re: Prezent na święta

PostWysłany: 04 Sty 2019, 14:15
przez troll
Witaj,

Żaden czas nie jest właściwy na chorowanie. Natomiast w tym przypadku usunięcie jądra, pomimo normalnych wyników markerów wydaje się rozwiązaniem trudnym, acz właściwym. Informuj nas o tym, jak toczą się sprawy.

Pozdrawiam,

Re: Prezent na święta

PostWysłany: 04 Sty 2019, 15:02
przez Niemen
Dzieki za dobre słowa.
Orchidektomia 14stego stycznia. To za 10 dni, martwie się, że trochę za późno.
Najbardziej przejmuje się tym jak to sie wszystko ułoży po orchidektomii i chemii. Prawe jądro jest o naprawde małe. Nie mialem wnetrostwa ale jest wedrujące. Zostanie tylko te i nie wiem czy podoła z produkcją plemników albo czy utrzyma odpowiedni poziom testosteronu.

Re: Prezent na święta

PostWysłany: 04 Sty 2019, 16:51
przez tobson85
Hej
Życie wazniejsze. Co do Twoich obaw to najlepiej zdeponuj nasienie przed orchidektomia, a z testosteronem można sobie radzić w najgorszym przypadku farmakologicznie.
Pozdrawiam
Tobiasz

Re: Prezent na święta

PostWysłany: 08 Sty 2019, 20:21
przez Niemen
Hej, stwierdziłem ze zrobię sobie badanie testosteronu przed operacją zebym wiedział na czym stoje i o dziwo wyszło ponizej normy.
Pamietam, że miałem robione badania z 3 lata temu i wszystko było w normie, wogole przypuszczałem ze mam go za dużo. Zaczałem dość wczesnie łysieć

Testosteron (s) 5,89 nmol/l (9,9 — 27,9)
Czym to moze byc spowodowane? Moja sytucja nie wyglada jak w innych przypadkach, troche czekam na zabieg, co powoduje dosc dużo stresu. Czy to faktycznie moze byc stres?

Re: Prezent na święta

PostWysłany: 14 Sty 2019, 22:15
przez Niemen
Jutro zabieg. Trzymajcie kciuki!
Z tego co widzialem i lekarz mi mowil to AFP wzroslo od tego czasu do ponad 5 ale caly czas jest w normie. Na wyniki bHCG musze jeszcze poczekac.

Zabieg na Szwajcarskiej w Poznaniu. Jestem bardzo zadowolony z personelu. Dziwie sie opiniom innych osob ;P

Re: Prezent na święta

PostWysłany: 14 Sty 2019, 22:24
przez romi
Witam
Opinie na forum dotyczą ośrodków onkologicznych i lekarzy onkologów. Co do urologów to nikt większych zastrzeżeń nie ma . To są z reguły fachowcy którzy wiedzą co robić i robią to dobrze.
Pozdrawiam

Re: Prezent na święta

PostWysłany: 17 Sty 2019, 23:40
przez Niemen
Wczoraj mialem orchidektomie wszystko poszło dobrze. Na prośbę lekarz zrobił zdjęcie wyciętego jądra. Jeszcze go nie mam ale jak ktoś chętny jest zobaczyć to wstawie je tutaj ;)

Markery przed operacją 14.01.2019
AFP: 5,3 (0 - 8)
LDH 162 (135 - 225)
bHCG <0,1

TK przed operacją 15.01.2019
KT klatki piersiowej -badania dwufazowe; U1;
Dwa drobne guzki podopłucne (widoczne tylko w oknie płucnym): w PS3 średnicy 4,5mm oraz w PS6 3mm - prawdopodonie zmiany utrwalone, z uwagi na rozpoznanie pierwotne do ew. kontroli. Niewielkie odcinkowe pogrubienie szczeliny międzypłatowej skośnej w lewym płucu, w jej dolnym odcinku. Poza tym miąższ płucny bez zmian ogniskowych.
Węzły chłonne wnęk płucnych i śródpiersia niepowiększone.
Jamy opłucnowe i osierdzie wolne od płynu.
Aorta piersiowe oraz pień płucny i tt.płucne nieposzerzone.
Objęte struktury badaniem struktury kostne bez cech destrukcji.

KT jamy brzusznej i miednicy 3-fazowe
Wątroba prawidłowej gęstości miąższu, niepowiększona bez zmian ogniskowych.
Drogi żółciowe nieposzerzone.
Trzustka niepowiększona, jednorodna, bez zmian ogniskowych.
Śledziona jednorodna niepowiększona. Śledziona dodatkowa śr 5mm.
Nerki prawidłowej wielkości i położenia, o zachowanej warstwie miąższowej, bez złogów i z astoju moczu, bez zmian ogniskowych.
Nadnercza - bez odchyleń
Powiększone dwa patologiczne węzły chłonne okołoaortalne poniżej naczyń nerkowych lewych o wymiarach 20x13x25mm oraz 12x12x16mm. Powiększone także dwa węzły chłonne krezkowe w śródbrzuszu prawym o wymiarach 12x10mm i mniejszy śr 9mm.
Pozostałe węzły chłonne zaotrzewnowe i krezkowe niepowiększone.
Aorta brzuszna niepowiększona.
Odbytnica, pęcherz moczowy (umiarkowanie wypełniony), pęcherzyki nasienne, prostata - bez uchwytnych w KT odchyleń.
Kości bez cech ogniskowej destrukcji.

Prawdopodobnie czeka mnie chemia. Wynik histopatlogiczny po 3 tygdoniach. Po markera w normie i powiększonych węzłach można wnioskować, że to nasienniak. Jakieś dobre wieści?

Re: Prezent na święta

PostWysłany: 18 Sty 2019, 00:23
przez romi
Witam
Nie prawdopodobnie czeka Cię chemioterapia, a na pewno i będzie według schematu BEP, prawdopodobnie 3 kursy. Poczekajmy na wynik histopatologii i wtedy będzie wiadomo dokładnie.
Dobre wiadomości to jeśli to nasieniak to nie ma złego rokowania i wyleczenie jest praktycznie pewne. I jeszcze jedna dobra wiadomość to powiększenie węzłów chłonnych nie jest duże i jest szansa na całkowitą regresję.
Teraz odpoczywaj i regeneruj siły, za kilka dni wykonaj badanie markerów niezależnie od tego czy przed zabiegiem były w normie. Jeśli pozostaną w normie to kolejne badanie przed wizytą u onkologa. Za tydzień zdjęcie szwów i rekonwalescencja. Nie podejmuj przez jakiś czas większego wysiłku fizycznego, przez dwa tygodnie nie noś cięższych rzeczy, np. zakupów.
Pozdrawiam

Re: Prezent na święta

PostWysłany: 18 Sty 2019, 02:37
przez Niemen
Dzięki za szybką odpowiedź. Raczej jestem pozytywnie nastawiony. A te drobne guzki na plucach? Co to może być? Czy po chemii mogą one zniknąć?

Najgorsze, że z żoną będziemy rodzić za 2 miesiące. Nie wiem czy da radę to wszystko zgrać z moją chemią. Został miesiąc czekania na wynik histopatologiczny, a tak na prawdę za miesiąc to będe musiał być cały czas przy żonie.