Strona 1 z 3
Orchidektomia LJ, Seminoma Pt1a, reszta czysta- obserwacja

Wysłany:
30 Sty 2019, 22:01 przez bluetake
Witam wszystkich,
W poniedziałek miałem usunięcie lewego jądra.
Ale od początku.
Równo dwa tygodnie temu prywatny urolog potwierdził moja diagnozę- guz lewego jądra, nie wychodzi poza otoczkę. Koło 20mm. Szybka akcja i udało się umówić wejście do szpitala, 28go usunięcie.
Przed szpitalem zrobiłem prywatnie 4 markery , wszytko w normie.
W szpitalu krew i xray klatki, wszystko czysto.
Teraz juZ w domu, czekam na histopatologiczne.
W szpitalu powiedzieli, że dilo dostanę razem z wynikiem badania. Ponoć KT jeśli histopatologiczne jest ok to nie będzie. Jak to dalej rozegrać najlepiej?
Re: Orchidektomia LJ, markery przed OK, co i jak dalej?

Wysłany:
30 Sty 2019, 22:10 przez Niemen
Tomograf klatki piersiowej, brzucha i miednicy musisz miec zrobiony nawet przed wynikami histopatologii.
Sprobuj prywatnie lub innego lekarza, ktory da skierowanie. Po tygodniu od operacji zrob ponownie markery. Po 2 tygodniach rowniez powtorz.
Potem z wynikiem histopatologicznym, wynikiem TK i markerami do onkologa. I wtedy zapadnie decyzja czy obserwacja czy chemioterapia.
Trzymam kciuki i gratuluje szybkiej i odwaznej decyzji!

Re: Orchidektomia LJ, markery przed OK, co i jak dalej?

Wysłany:
31 Sty 2019, 09:25 przez Sitka30
Witamy bluetake
Cieszę się, że tak szybko podjąłeś decyzje o wizycie i operacji. Że nie czekałeś " a może samo minie" tylko działałeś. Szacun
U nas było podobnie. Mąż wyczuł zgrubienie na jądrze w połowie października a po 2 tygodniach był juz u urologa. Po tygodniu od wizyty u lekarza miał zabieg usunięcia jądra ( też lewe) markery podobnie jak u Ciebie były w normie ( do dziś tak jest) Po 10 dniach sciągnięcie szwów i wynik histopatologiczny. Potem wizyta u onkologa. Miał nienasieniaka. Wymiary nawet mniejsze niż u Ciebie. Mieliśmy do wyboru ścisłą obserwacje lub 1xBEP. Ze względu na to, że w badaniu histopatologicznym wyszła angioinwazja, ryzyko mikroprzerzutów 50/50, zdecydowaliśmy się na wzięcie chemii. Mąż czuł i czuje sie po niej dobrze. Także gdyby nawet u Ciebie wyszło podobnie to nie ma sie czym martwić. Jest to do przejścia, zresztą chłopaki to potwierdzą
Powodzenia i czekamy na wiadomości. Będzie dobrze. Najważniejszy krok już zrobiłeś i za to jeszcze raz brawo
Kaśka
Re: Orchidektomia LJ, markery przed OK, co i jak dalej?

Wysłany:
31 Sty 2019, 10:41 przez bluetake
A robili wam od razu TK?
Re: Orchidektomia LJ, markery przed OK, co i jak dalej?

Wysłany:
31 Sty 2019, 11:03 przez Niemen
bluetake napisał(a):A robili wam od razu TK?
Ja mialem TK nawet przed orchidektomia w jedym szpitalu. Zrobili odrazu tez markery.
Re: Orchidektomia LJ, markery przed OK, co i jak dalej?

Wysłany:
31 Sty 2019, 13:12 przez bluetake
Udało się przyspieszyć histopatologiczne, będzie max w środę.
Potem konsylium i do onkologa. U onkologa załatwimy TK - kilka dni i wynik będzie wtedy ustalimy co dalej.
Re: Orchidektomia LJ, markery przed OK, co i jak dalej?

Wysłany:
01 Lut 2019, 12:52 przez Vaporwavedream
Postaraj się jak najszybciej ogarnąć skierowanie na TK. Mimo, że do tej pory wygląda w porządku, markery w normie, płuca czyste to tomografię trzeba zrobić koniecznie bez względu na to co wyjdzie w histopatologii.
Pamiętaj o merkerach 5-7 dni po zabiegu.
Pozdrawiam
Re: Orchidektomia LJ, markery przed OK, co i jak dalej?

Wysłany:
01 Lut 2019, 13:38 przez bluetake
Jeszcze pytanie, czy to normalne, że w mosznie w miejscu wyciętego jądra coś jest? Jakaś opuchlizna czy coś. Nie boli ale jest cos
Re: Orchidektomia LJ, markery przed OK, co i jak dalej?

Wysłany:
01 Lut 2019, 14:32 przez Vaporwavedream
To zapewne krwiak. Mi po około tygodniu zaczęło się zmniejszać i znikło. Nie przejmuj się

Re: Orchidektomia LJ, markery przed OK, co i jak dalej?

Wysłany:
01 Lut 2019, 20:25 przez bluetake
Ok, to czekam aż zacznie malec, bo obecnie jest większe niż jajko:p