Guz, 50 lat, markery w normie, TK bez zmian
Dzień dobry bracia, tydzień temu po roku, mniej więcej od zaobserwowania twardszego jądra, urolog mi powiedział, że mam guza i na cito do szpitala. Wiecie o co chodzi. Nie po to szedłem do urologa. Bardzo trudny tydzień za mną, myśli o śmierci, spadku, przesłaniu dla dzieci (21,18,11) itd. Wczoraj był zabieg, dziś idę do domu. Markery w normie od początku, tomografia bez zarzutu. Lekarz mówi, że wygląda mu na nasieniaka.
Ale, od zawsze miałem jedno większe drugie mniejsze jajko. Wiele lat temu urolog powiedział, że jedno jest w zaniku. To jest moja odpowiedź na pytanie, dlaczego czekalem rok na wizytę. 1,5 roku temu miałem uraz, dość silne uderzenie i ból utrzymujący się kilka dni. Sądzicie, że to mogło mieć związek. Łudzilem się, że to może to uderzenie się odezwało. Co myślicie o tym, co dalej?
Pozdrawiam wszystkich, Piotr
Ale, od zawsze miałem jedno większe drugie mniejsze jajko. Wiele lat temu urolog powiedział, że jedno jest w zaniku. To jest moja odpowiedź na pytanie, dlaczego czekalem rok na wizytę. 1,5 roku temu miałem uraz, dość silne uderzenie i ból utrzymujący się kilka dni. Sądzicie, że to mogło mieć związek. Łudzilem się, że to może to uderzenie się odezwało. Co myślicie o tym, co dalej?
Pozdrawiam wszystkich, Piotr