Co wybrać ? Chemia vs naświetlania (a może nic)

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Co wybrać ? Chemia vs naświetlania (a może nic)

Postprzez qbus098 » 17 Lut 2012, 19:57

Witam,

trochę wbrew woli, ale miesiąc temu wstąpiłem do "klubu" :D. Prawdę mówiąc rzutem na taśmę, bo podobno 40-tka to już trochę za późno na raka jądra :lol:

Po stwierdzeniu guza, szybka orchektomia i badanie hist-pat.
Wynik : Seminoma Testis , nacieka osłonkę białą ale jej nie przekracza. Stwierdza się cechy angioinwazji. Najądrze i powrózek nasienny wolne od nacieku nowotworu. pT2LV1.
Markery wszystkie w normie, zarówno przed jak i po zabiegu.
Tomografia komputerowa jamy brzusznej i miednicy nie wykazała żadnych zmian, węzły chłonne niepowiększone.
Tak więc zgodnie ze schematem jestem IB - T2-4, N0, M0, S0 - mam rację ? (no chociaż tego M0, nikt nie sprawdza bo i jak ?)

Po zgłoszeniu się do IO w Krakowie, zostałem skonsultowany najpierw przez radioterapeute, potem przez chemioterapeute (tak to się nazywa ?). No i dostałem do wyboru :
1. Nic nie robić i czekać czy coś się pojawi - nie zalecane przez lekarzy
2. Chemia - niestety nie dopytałem czym, ale wg lekarza będą to tylko dwa wlewy w odstępie 3 tygodni.
3. Radioterapia węzłów chłonnych

Wg lekarza obie metody 2 i 3 są tak samo skuteczne, i podobnie obciążające jak chodzi o skutki uboczne (krótko i długotrwałe). Z mojego punktu widzenia istotny jest jak najszybszy powrót do świata żywych, tak abym mógł pracować chociaż z domu (taki pracoholik ze mnie :oops: ).

W związku z tym mam pytanie ile się dochodzi do siebie po chemii ? Jak chodzi o naświetlanie to lekarz mówił coś o 3-4 tygodniach codziennych naświetlań, więc zakładam że przez cały ten czas człowiek jest sponiewierany ?

Będę wdzięczny za jakieś rady. Właśnie minęły 4 tygodnie od zabiegu, więc w przyszłym tygodniu muszę się ostatecznie zdecydować (na chemię w Krakowie czeka się 4 tyg.)

ps. Mój urolog polecał konsultację u prof. Krzemienieckiego ze Szpitala Uniwersyteckiego, więc jeszcze w środę idę na konsultację. Czy ktoś ma może doświadczenia z tym lekarzem ?

Pzdr
Qbuś
qbus098
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 Lut 2012, 19:20

Re: Co wybrać ? Chemia vs naświetlania (a może nic)

Postprzez troll » 17 Lut 2012, 20:34

Witaj,

Cecha M też jest sprawdzana metodami klinicznymi - w tym przypadku tomografia jamy brzusznej, miednicy małej oraz przynajmniej RTG klatki piersiowej w dwóch projekcjach, które powinno zostać u Ciebie wykonane. Najprawdopodobniej jednak rzeczywiście jest to CS IB nasieniakowatego nowotworu jądra. W związku z takim rozpoznaniem masz do wyboru trzy opcje, które zaproponowano Ci w Krakowie. Każda z nich jest TAK SAMO SKUTECZNA! Różnią się jednak skutkami ubocznymi i nieco sposobem postępowania:
1. Ścisła obserwacja - watchful waiting - wobec około 20% ryzyka nawrotu (u 1 spośród 5 chorych w stopniu zaawansowania klinicznego IIB dojdzie do wznowy) oraz z uwzględnieniem naszych polskich warunków również nie polecałbym Ci tego wyjścia. Oczywiście jest ono tak samo skuteczne jak pozostałe, bo ewentualny nawrót wciąż będzie z około 98% skutecznością leczony chemioterapią a istnieje szansa na uniknięcie powikłań zarówno chemioterapii jak i radioterapii.
2. Chemioterapia - wyjście najbardziej na Forum polecane. Jedna karboplatyna AUC 7 skutecznie redukuje ryzyko nawrotu do tego z przypadku radioterapii. Poza tym pozostaje najmniej obciążającą formą leczenia uzupełniającego stadium I nasieniaków. Skutki uboczne obejmują przede wszystkim mielosupresję (spadki krwinek), nudności, które mijają po 3-4 tygodniach a samo leczenie to pojedynczy wlew leku cytostatycznego.
3. Radioterapia - leczenie bardziej obciążające, bardziej długotrwałe. Do skutków ubocznych należą także odczyny popromienne, uszkodzenie narządów wewnętrznych czy pośród skutków ubocznych odległych - indukcja wtórnych nowotworów w jamie brzusznej - mięsaków. Generalnie w mojej opinii wyjście najgorsze.

To do Ciebie należy decyzja co wybierzesz. Wybór ten jednak powinien być świadomy, podjęty po zapoznaniu się ze wszystkimi korzyściami i możliwymi stratami wynikającymi z podjętego postępowania. Na Forum sugerujemy chemioterapię, możesz jednak także wybrać zarówno napromienianie jak i obserwację, przy czym obserwacja musi być prowadzona bardzo ściśle i uważnie. Może to być dodatkowy kłopot.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Co wybrać ? Chemia vs naświetlania (a może nic)

Postprzez qbus098 » 17 Lut 2012, 21:03

Trollu,

jesteś naprawdę błyskawiczny. Dzięki za rady, po przeczytaniu forum faktycznie skłaniam się ku chemii. Opcja z nic nie robieniem i obserwacją jest wg mnie zbyt stresująca. Ciągle martwiłbym się czy to już...

Czekam jeszcze do środy na na niezależną opinię od drugiego onkologa i zapisuję się do kolejki po chemię.

pozdrawiam
qbus098
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 Lut 2012, 19:20

Re: Co wybrać ? Chemia vs naświetlania (a może nic)

Postprzez troll » 18 Lut 2012, 03:14

Witaj,

Zasięgnięcie tzw. second opinion (drugiej opinii lekarza onkologa) wydaje się być bardzo zasadne, aczkolwiek pamiętaj, że istnieją takie i takie wytyczne (zarówno ESMO jak i AJCC (ASCO) - vide nasza baza wiedzy!). Myślę, że chemioterapia powinna być postępowaniem z wyboru w Twoim przypadku - jeden kurs karboplatyny AUC 7 nie wpłynie znacząco na Twoje życie a jest w stanie w olbrzymim stopniu zredukować możliwość nawrotu choroby nowotworowej w Twoim przypadku!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości