Strona 1 z 3

Nasieniak pT1Nx - jaka chemia?

PostWysłany: 07 Paź 2022, 10:39
przez Enzo
Witam

Jestem 2 tygodnie po orchidektomii, mam już wszystkie wyniki i jestem po konsultacji z urologiem. Mam 32 lata i nie wiem na jaką chemię się zdecydować.

Wyniki:

Badanie patomorfologiczne:
W jądrze szary, lity guz o wym. 1,2cm, dolny biegu jądra prawego, nie nacieka osłonek ani powrózka nasiennego.
Nasieniak (seminoma) C.62.90; 9061/3) pT1Nx
Obecna martwica. W ocenianych przekrojach guz ograniczony do jądra. Nie stwierdzono inwazji naczyń. W jądrze poza guzem miejscami obecny zanik spermatogenezy, ogniskowo z całkowitym szliweinem kanalików nasiennych. Nie stwierdzono cech nowotworzenia śródkanalikowego.
Przekroje pwrózka nasiennego bez utkania nowotworowego.

Tomograf:
Żeby nie przepisywać całości to wszystko poza płucami jest w porządku i nic nie wskazuje na przerzuty.
Płuca - nieliczne zmiany drobnoguzkowe 2-3mm, skąpe pasma zwłóknień w płatach dolnych obu płuc.
Urolog uważa że zmiany w płucach nie są powiązane z guzem ponieważ ani węzły(niepowiększone) ani nic po drodze nie wskazuje na przerzuty i mało prawdopodobne aby pojawiły się od razu tam. Zmiany te łączy raczej z jakąś przebytą chorobą w przeszłości typu covid czy jakieś zapalenie.

Markery:
W dniu orchidektomii jak i tydzień później wyniki prawie identyczne, w normie
B-HCG - <0,1 - norma - <0,2
AFP - 3,7 - norma - 0,0 - 8,0
LDH - 159 - norma - 120 - 246

Urolog zaproponował mi że umówi mnie z jakimś onkologiem który stosuje się do wytycznych abym nie dostał zbyt dużo chemii.
Sam powiedział że możliwa jest obserwacja oraz chemia ale on osobiście zalecał by 1 cykl carboplatyny. Ja sam też wolał bym coś wziąć dla uspokojenia głowy.
Tutaj mam pytanie do was. Czy uważacie że jeden cykl carbo w moim przypadku jest wskazany i czy wystarczy? Czytając forum widzę że niektórzy dostają profilaktycznie 2 cykle BEP. Nie wiem co robić bo chcę to dobić jeśli gdzieś zostało ale też nie obciążać organizmu bez potrzeby.
Lekarz wydaje się być obeznany z tematem, miał pacjentów których z tego wyleczył a sam utrzymuje kontakty z onkologami np. z magodentu w Warszawie.

Re: Nasieniak pT1Nx - jaka chemia?

PostWysłany: 07 Paź 2022, 16:04
przez user90
Umów się do onkologa a nie urologa. Jak najszybciej. Jeśli te guzki są przerzutem to 3xbep, jak nie to masz albo preferowana obserwacje albo 2x ale nie bep a 2x karboplatyna bo to nasieniak. 1x też było stosowane z tego co kojarzę ale jest większe ryzyko wnowy wtedy. Ale moge się mylić. Urolog nie jest od leczenia nowotwórow tylko od wycięcia jadra i na tym kończy się jego rola. Masz w przypiętych wątkach nr tel do Dr Sarosieka a na pewno email. Jeśli te guzki są ok, czyli masz tk czyste, pt1 i markery ok to preferowana będzie obserwacja bez chemii lub karbo które redukuje ryzyko nawrotu.

Re: Nasieniak pT1Nx - jaka chemia?

PostWysłany: 07 Paź 2022, 22:21
przez tobson85
Hej
Jak kolega powyżej wspomniał to teraz kolej na wizytę u onkologa.
Ryzyko, ze te guzki w plucach są związane z rj jest praktycznie zerowe przy nasieniaku pT1 bez przerzutów do przestrzeni zaotrzewnowej. Swoją droga 2-3 mm guzki w plucach nie są wcale jakaś rzadkością i należą do dosyć częstych zmian pozapalnych.
Całość musi jednak ocenić onkolog, najlepiej doswiadczony w leczeniu rj.

Moim zdaniem wyglada to na CS IA - wtedy preferowana jest aktywna obserwacja. W grę wchodziłaby tez 2x karboplatyna.

Pozdrawiam
Tobiasz

Re: Nasieniak pT1Nx - jaka chemia?

PostWysłany: 09 Paź 2022, 10:45
przez miszcz
Ja mam podobną sytuację - nasieniak 1,3 cm. W naszym przypadku, według nowych badań, ryzyko nawrotu to 3-4%. Z powodów zdrowotnych nie wziąłem chemii i bardzo żałuję. W grę wchodzi karboplatyna 1x lub 2x. Obecnie preferowane są dwa wlewy.

Re: Nasieniak pT1Nx - jaka chemia?

PostWysłany: 10 Paź 2022, 12:19
przez Enzo
Z waszych odpowiedzi wynika że częściej stosowane w takim przypadku jest 2 x karboplatyna. W najnowszych wytycznych NCNN widzę że jest polecane 2x lub 1x karbo, wyłączając aktywną obserwacje i radioterapię które też są opcją ale je odrzucam.
Niestety w wytycznych nie potrafię doczytać kiedy powinno się zastosować 2x karbo a kiedy 1x i jakie są wtedy procentowe szanse nawrotu. Czy ktoś z was jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie? Czy są w ogóle takie dane?

Re: Nasieniak pT1Nx - jaka chemia?

PostWysłany: 11 Paź 2022, 12:32
przez user90
Poszukaj na forum, wydaje mi się (ale nie jestem pewny) że w ostatnich miesiącach ktoś miał podobne pytanie i chyba nr Sarosiek lub inny lekarz przekazywał info pacjentowi o ryzyku 1 karbo vs 2 vs obserwacja. Ciekawe tylko jak duża była grupa badawcza, ja szukałem kiedyś info dla mnie przy nienasieniaku bo brałem obserwacje to były różne dane procentowe ale nie było zbyt wielu badań a jak były to często grupa niewielka. Choć może niedokładnie szukalem. Myślę że bardzo doświadczony onkolog który interesuje się rj może odpowiedzieć na to pytanie najlepiej.

Re: Nasieniak pT1Nx - jaka chemia?

PostWysłany: 11 Paź 2022, 19:53
przez miszcz
Gdzieś było na forum, ale są to dane czysto statystyczne. Po diagnozie czytałem jakieś badanie na podstawie 20 lat obserwacji klinicznych i w przypadku nasieniaka poniżej 2 cm po podaniu karboplatyny 1x nie było przypadku wznowy. Bez karboplatyny najmniejszy rozmiar guza, przy którym była wznowa, to 1,7 cm. Studiując przypadki na forum znalazłem wznowę też przy 1,7 cm.

Oczywiście są to czysto teoretyczne dane. Niektórzy mają guzy o wielkości 3-4 cm i większe i nie mają wznowy bez chemii, inni mają niecały cm, a wznowa nastąpi. Nie wiem, od czego to zależy.

Re: Nasieniak pT1Nx - jaka chemia?

PostWysłany: 30 Paź 2022, 20:22
przez Enzo
Miszczu a jesteś w stanie dokopać się do tych badań o których wyżej wspomniałeś? Jestem po jednym wlewie karboplatyny i mam dylemat czy brać kolejny. Trochę ciężko mi wszedł już pierwszy i nie wiem czy na tym nie zakończyć.

Re: Nasieniak pT1Nx - jaka chemia?

PostWysłany: 30 Paź 2022, 22:10
przez miszcz
Jedno z badań:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articl ... po=23.5849

Poczytaj badania podane w źródłach.

Re: Nasieniak pT1Nx - jaka chemia?

PostWysłany: 02 Lis 2022, 18:31
przez Enzo
Przeanalizowałem te badania i nasuwa mi się jedno pytanie. We wszelkich statystykach pojawiają się procentowe ryzyka nawrotu dla nasieniaka w stadium pierwszym. Bez chemii 8-20% w zależności czy występują dodatkowe czynniki ryzyka; 5% po jednym wlewie karboplatyny; 1.5% po dwóch wlewach karboplatyny.
We wszystkich badaniach karboplatynę podawano tylko osobom z dodatkowym bądź dwoma czynnikami ryzyka jak rozmiar guza >4cm czy naciekanie.
W statystyce nawrotów po karboplatynie nie uwzględniano osób które nie miały dodatkowego czynnika ryzyka ponieważ im zalecano aktywna obserwację. Pytaniem jest więc czy osoba nie mająca dodatkowych czynników ryzyka przyjmująca karboplatynę ma takie same procentowe szanse nawrotu jak osoba mająca 2 czynniki ryzyka również przyjmująca karboplatynę? Dziwi mnie to że podczas obserwacji występuje dosyć spory rozstrzał procentów a już po jednym wlewie karboplatyny ryzyko jest zrównane dla wszystkich grup do 5%.