Strona 1 z 3

Nasieniak pT1 pN2 M0 - powikłania na koniec leczenia

PostWysłany: 05 Cze 2024, 22:25
przez tomowen
Cześć wszystkim.

Nazywam się Tomek. We wrześniu 2022 roku zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy jądra - nasieniak.

Stan zaawansowania pT1 pN2 M0. IIIB

Oto historia:

We wrześniu budzę się z bólem lewej, dolnej części pleców. Początkowo myślę, że to małe dziecko dało mi w nocy „w kość”. W kolejnych dniach ból się nasila, tabletki przeciwbólowe nie pomagają. Idę do lekarza rodzinnego.

Lekarz zleca podstawową morfologię. Po objawach podejrzewa kamicę nerkową i kieruje do urologa.

Urolog wykonuje badania krwi, moczu i USG pleców. Mimo, że na USG nic nie widać, przepisuje środki moczopędne i przeciwbólowe. Zaleca pić dużo wody.

Dwa tygodnie później trafiam na SOR z okropnym bólem pleców. Lekarz ratunkowy podaje dożylnie środki przeciwbólowe i czeka na urologa. Przychodzi młody urolog, robi USG - dalej nie nie widać. Szarpie za biodra, nie czuję bólu, lekarz wnioskuje, że nie mam kamieni, ale zleca tomograf bez kontrastu żeby potwierdzić. Wynik: baza guzowata, która naciska na moczowód odchodzący od nerki. Pilne skierowanie do onkologa.

Trzy dni później jestem w Narodowym Instytucie Onkologii w Gliwicach. Onkolog zleca badania krwi i USG jąder. Wynik:

//
W jądrze lewym hypoechogeniczna zmiana ogniskowa o wym. 26 x 15 mm o nieostrych obrysach zewnętrznych. Przy jej górnym brzegu kolejna o podobnej echogeniczności o wym. 6mm - satelita ?. Większa zmiana przylega do osłonki białawej na krótkim odcinku. Nie stwierdza się ewidentnych cech naciekania poza obrys jądra. Obraz zmian podejrzany radiologicznie - możliwy nasieniak ?.
Poza tym w jądrze lewym radiologiczne cechy rozlanej mikrolitiazy.
Jądro prawe bez zmian ogniskowych z cechami ograniczonej mikrolitiazy (mniej niż 5 w polu widzenia). Poza wymienionymi zmianami ogniskowymi w jądrze lewym, oba jądra normoechogeniczne, o symetrycznym przepływie w PD.
Ilość płynu w osłonkach jąder prawidłowa.
Najądrza symetryczne, głowy obustronnie o wym. około 9mm.
W obu pachwinach węzły chłonne niepowiększone, niepodejrzane radiologicznie.
W doraźnie zbadanej przestrzeni zaotrzewnowej, przyaortalnie widoczne są hypoechogeniczne struktury o wym. 14 mm i 28mm - w pierwszej kolejności podejrzane radiologicznie węzły chłonne
//

Otrzymuje skierowanie na orchidektomie i umówienie tomografii z kontrastem na za dwa dni. Wynik tomografu:

//

Drobne pojedyncze zwłóknienia w płucach.
Poza tym płuca bez guzkowych podejrzanych zmian.
Wątroba średniej gęstości 47j.H., z cechami stłuszczenia.
W przestrzeni zaotrzewnowej po stronie lewej od aorty brzusznej poniżej odejścia naczyń nerkowych widoczne są blisko siebie 4 powiększone węzły chłonne do 31 mm.
Węzły chłonne uciskają lewy moczowód powodując zastój w lewej nerce, szerokość miedniczki do 30 mm. Pozostałe węzły chłonne niepowiększone.
Pęcherz moczowy niedopełniony.
Nerka lewa z cechami znacznie opóźnionego wydzielania zakontrastowanego moczu.
Układ kostny bez cech destrukcji.
Obraz pozostałych narządów objętych badaniem zmian patologicznych nie wykazuje.
//

Tydzień później jestem po zabiegu i czekam na histopatologie. Wynik: nasieniak.

5.12.2022 roku zostaje przyjęty na oddział onkologii w NIO Gliwice. Pani doktor, powtarza badania i umawia konsylium. Zalecenia 4xBEP.

Rozpoczynam leczenie. Pierwszy pełny cykl znoszę dobrze. Drugi cykl znoszę dobrze, ale z głębokim zmęczeniem. Lekarz zleca tomograf kontrolny. Węzły zmniejszone o połowę, leczenie działa. Jadę na trzeci cykl chemii. Przyjmuje tygodniowy wlew, czuję się dobrze, zostaje wypisany do domu. 3 dni później jadę na dolewkę z bleomycyny. Wyniki krwi mam dobre (jak dla onkologa) ale mam zimne poty i wysoki puls: 115

W gabinecie zabiegowym, lekarz zleca kroplówkę z potasu i magnezy. Puls spada do 95. Lekarz odstępuje od dolewki, kieruje do kardiologa.

Kilka dni później kardiolog robi EKG: wciąż wysokie 115-120. Wykonuje echo serca. Wszystko w porządku. Przepisuje suplementację potasu, magnesu i bloker. Zakłada holter. Puls spada, ale tylko do 105-110, a powinien do 70-80. Wniosek lekarza. Serce mam zdrowe. Problemy z sercem nie wynikają z serca, a z… głowy. Zaleca psychologa i przepisuje większą dawkę blokera żebym mógł dokończyć chemię.

Wracam do NIO. Lekarz przekłada dolewki na koniec leczenia. Rozpoczyna 4 cykl chemii i uprzedza, że mogę przejść ją gorzej niż poprzednią. Skumulowana dawka jest już duża dla organizmu.

Tygodniowy wlew przechodzę dobrze, ale z dużym zmęczeniem. Zasypiam po odłączeniu pompy (17-18) i śpię do rana. W ostatni dzień dostaje wypis do domu. Mam wrócić za 3 dni na dolewkę. Nie wracam. Czuję się źle, informuje lekarza prowadzącego. Mam przyjechać za tydzień. Jest poniedziałek, czuję się źle. W środę kręci mi się w głowie (nic nie robię bo lekarz uprzedzał, że zniosę gorzej). W piątek tracę przytomność i trafiam na SOR do lokalnego szpitala.

Diagnoza:
zapalenie płuc
agranulocytoza
małopłytkowość
Niedokrwistość

Wyniki krwi:
CRP 308
PLT 6
WBC 0,6
NEU 0
HGB 9

Trafiam do izolatki.

Lekarz pilnie przetacza worek płytek krwi i dwa worki kontrastu czerwonych krwinek. 24 godziny późnej PLT rośnie do 35. NEU rośnie z 0 do 0,1.

10 dni jestem w szpitalu. Wychodzę i jadę do NIO Gliwice. Lekarz odstępuje od dolewek, zleca badania i umawia PET. Chemię skonczylem w marcu 2023. Pomiędzy cyklami były drobne przesunięcia: oskrzela, zatoki…

PET wykazuje powiększona grasicę. Prawdopodobnie w wyniku zapalenia. Co miesiąc jeżdżę na badania krwi. Trzy miesiące później mam kolejny PET. Izotop zgromadził się w migdałkach, przeziębienie.

Dzisiaj mija 1 rok i 3 miesiące. W sierpniu kontrola…

Re: Nasieniak pT1 pN2 M0 - powikłania na koniec leczenia

PostWysłany: 05 Cze 2024, 22:50
przez Kevin1301
Kurde mocna historia. Jednak najważniejsze że udało się wyleczyć i wszystko Ok. Jak się teraz czujesz po takim czasie jakieś skutki uboczne ci jeszcze zostały ?

Re: Nasieniak pT1 pN2 M0 - powikłania na koniec leczenia

PostWysłany: 06 Cze 2024, 06:33
przez tomowen
Nie było łatwo, ale teraz wydaje się być dobrze.

Po zakończeniu leczenia dokuczały uszkodzone nerwy obwodowe (stale drętwienie) Nie było tego problemu w trakcie leczenia. Dłonie 4 miesiące. Stopy 13 miesięcy.

Na koniec miałem jeszcze mocno podwyższone D-dimery (4.495) + zastrzyki na 3 miesiące.
Angino TK czyste, żyły kończyn dolnych czyste.

Jak czytam tutaj o nawrotach po 1,5 roku, to trochę się martwię. Z każdym dniem bliżej kontroli, bardziej :)

Re: Nasieniak pT1 pN2 M0 - powikłania na koniec leczenia

PostWysłany: 06 Cze 2024, 07:38
przez Kevin1301
Mam dokładnie tak samo. Im bliżej kontroli tym gorzej. Właśnie jestem w drodze na kontrolę rok po 3bep.
Jak mam kontrolę co 3 mies to przez 2,5 mięs to żyje świetnie ostatnie dwa tygodnie przed katastrofa same czarne myśli i wgl.
Trzymaj Kciuki !

Re: Nasieniak pT1 pN2 M0 - powikłania na koniec leczenia

PostWysłany: 06 Cze 2024, 09:48
przez miszcz
Stoczyłeś bardzo trudną walkę. Mam nadzieję, że udało się dziada wybić. Jaką wielkość miał guz? Wyczuwałeś go w badaniu palpacyjnym?

Re: Nasieniak pT1 pN2 M0 - powikłania na koniec leczenia

PostWysłany: 06 Cze 2024, 16:29
przez tomowen
Rozmiar 26x15. Nie wyczuwałem, nawet lekarz miał problem. Dopiero USG potwierdziło. Nie było też żadnych innych objawów.

Re: Nasieniak pT1 pN2 M0 - powikłania na koniec leczenia

PostWysłany: 21 Sie 2024, 14:29
przez tomowen
Dzisiaj zrobiłem kontrolne markery:

LDH: 250, przy wartości referencyjnej 125-220. W styczniu unormowane na 213 (z ponad 400 przed leczeniem)
AFP: 2,89, przy wartości referencyjnej <7,29. W normie. Ale rośnie. W styczniu 2,77.

Macie jakieś sugestie?

Re: Nasieniak pT1 pN2 M0 - powikłania na koniec leczenia

PostWysłany: 21 Sie 2024, 15:50
przez PiotrekzŁodzi
Tak długo, jak są w normie, nie masz powodu do niepokoju. Drobne wahania poszczególnych markerów to normalna sprawa, to, że raz jeden jest ciut wyższy niż wcześniej to normalne.

Re: Nasieniak pT1 pN2 M0 - powikłania na koniec leczenia

PostWysłany: 21 Sie 2024, 15:55
przez tomowen
Chemia tak mi dała w kość, że teraz jestem przerażony.
Przez cały 2023 markery malały, a teraz zaczęły rosnąć.

Re: Nasieniak pT1 pN2 M0 - powikłania na koniec leczenia

PostWysłany: 21 Sie 2024, 16:34
przez miszcz
Nasieniak nie wydziela AFP. Nie ma powodów do niepokoju, może rosnąć w granicach normy.