Ocena trybu postępowania WZNOWA PO 7 LATACH OD DIAGNOZY
Bardzo proszę o ocenę, czy przyjęty tryb postępowania lekarza jest prawidłowy.
W 2017 r. u męża zdiagnozowano guza na jądrze.
Jądro nie zostało usunięte, lekarz zdecydował jedynie o wycięciu guza.
Po operacji okazało się, ze to nasieniak w bardzo początkowym stadium, mąż został zakwalifikowany do obserwacji.
Wykonywał regularnie USG i inne badania, wszystko było w porządku.
W ubiegłym roku w tym samym jądrze pojawiły się widoczne na USG pasma, obecnie pasma zaczęły przybierać kulisty kształt.
Lekarz wykonujący USG nie jest w stanie powiedzieć, co to jest, ale biorąc pod uwagę dotychczasową historię choroby, sugeruje usunięcie jądra.
Jego zdaniem jądro należało kategorycznie usunąć w 2017 r., mąż był już wówczas ok. 40-stki, więcej dzieci nie planowaliśmy, nie widzi uzasadnienia dla pozostawienia jądra.
Wycięcie samego guza kwalifikuje bardzo kategorycznie, jako błąd w sztuce.
Proszę o opinię czy rzeczywiście aż tak radykalna ocena jest uzasadniona?
W 2017 r. u męża zdiagnozowano guza na jądrze.
Jądro nie zostało usunięte, lekarz zdecydował jedynie o wycięciu guza.
Po operacji okazało się, ze to nasieniak w bardzo początkowym stadium, mąż został zakwalifikowany do obserwacji.
Wykonywał regularnie USG i inne badania, wszystko było w porządku.
W ubiegłym roku w tym samym jądrze pojawiły się widoczne na USG pasma, obecnie pasma zaczęły przybierać kulisty kształt.
Lekarz wykonujący USG nie jest w stanie powiedzieć, co to jest, ale biorąc pod uwagę dotychczasową historię choroby, sugeruje usunięcie jądra.
Jego zdaniem jądro należało kategorycznie usunąć w 2017 r., mąż był już wówczas ok. 40-stki, więcej dzieci nie planowaliśmy, nie widzi uzasadnienia dla pozostawienia jądra.
Wycięcie samego guza kwalifikuje bardzo kategorycznie, jako błąd w sztuce.
Proszę o opinię czy rzeczywiście aż tak radykalna ocena jest uzasadniona?