Strona 1 z 11

Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 06 Cze 2012, 13:16
przez fiodor
Witam.

Niestety ta przypadłość spotkała także kogos dla mnie bliskiego, mianowicie mojego brata , ktory ma tylko 17 lat. Rak jądra został stosunkowo późno wykryty, na RTG wyszly dwa przerzuty do pluc( 8mm i 13mm) jednak TK wykazała "liczne" (cokolwiek to znaczy) przerzuty do płuc i ponoć nigdzie więcej (oby).

W poniedziałek czeka Go zabieg usunięcia jądra.

Wiem, że nie podaje praktycznie żadnych informacji, żadnych faktów, wyników etc, jednak proszę o wskazówki, podpowiedzi , czy mimo tych licznych przerzutów do płuc można to wszystko całkowicie wyleczyć ??

Re: Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 06 Cze 2012, 14:34
przez romi
Witaj
Jak pewnie czytałeś nawet późno wykryty nowotwór jadra jest całkowicie wyleczalny pod warunkiem poddania się leczeniu według standardów, a nie czyjegoś widzimisię. Młody wiek jest paradoksalnie w tym przypadku zaletą. Bez konkretów w tej chwili nic nie można powiedzieć, także trzeba czekać na wyniki. Przed zabiegiem powinny być oznaczone markery bHCG, AFP i LDH, po zabiegu również. Czy możesz przytoczyć pełny opis TK? Gdzie brat będzie miał zabieg? W dalszym leczeniu spróbujcie wziąć pod uwagę polecane na forum ośrodki onkologiczne.
Przede wszystkim bez paniki, dobrze że trafiłeś tutaj, na każde pytanie dostaniesz odpowiedź i pomoc.
Zabieg usunięcia jądra nie jest skomplikowany, po trzech dniach brat wróci do domu. WAŻNE, żeby usunięcie jądra odbyło się z dostępu pachwinowego, tylko ten sposób jest poprawny i nie daje ryzyka rozsiewu. Upewnijcie się że tak to się odbędzie.
Trzymamy kciuki, powodzenia

Re: Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 06 Cze 2012, 16:49
przez fiodor
Dziękuje bardzo za szybką odpowiedź.

Zabieg będzie wykonany w Warszawie w szpitalu przy ulicy Litewskiej.

Wszystkie wyniki badań dostanę w piątek do ręki wtedy będę mógł podzielić się z Wami tymi informacjami.

Z tego co wiem (chyba) oznaczone zostały tylko dwa markery (szczegóły w piątek , gdyż to nie ja byłem z bratem w szpitalu).

Zabieg właśnie ma się odbyć z dostępu pachwinowego.

Czy po wycięciu jądra (naturalnie wraz z guzem pierwotnym) może dochodzić do dalszych przerzutów ?

Czy to, że na RTG zostały wykryte dwa przerzuty a na TK więcej oznacza , ze pozostałe są małe ? czy to jest równoznaczne z "mniej groźne" ?

Z tego co wiem brata "prowadzi" pan dr Gadomski Artur (mam nadzieje, ze nic nie przekrecilem), a operacje ma przeprowadzic pan dr Kamiński badź jakaś pani (choć tutaj pewności już nie mam- są to informacje z drugiej ręki, mianowicie od rodziców)

Czy w jakiś naturalny sposób można wzmocnić orgaznim brata przed zapewne nieunikniona chemioterapia? Jakoś zapobiec ewentualnemu rozwojowi , przerzutom raka do czasu leczenia ??

Proszę mi powiedzić czy każdy tak źle znosi chemię ?? Czy można jakoś skutecznie przeciwdziałać (np. leki etc) skutkom ubocznym, które są najbardziej meczace (wymioty) ??

Re: Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 06 Cze 2012, 21:04
przez romi
Jeżeli już wystąpiły przerzuty to mogą się dalej rozwijać mimo usunięcia ogniska pierwotnego które na razie można przypuszczać, że jest w jądrze. Sam fakt wystąpienia przerzutów zmienia poziom zaawansowania choroby, ale rokowania są w dalszym ciągu dobre. Zresztą ten poziom będzie można ocenić dopiero po zgromadzeniu wszystkich badań po zabiegu. Niestety nie da się powstrzymać rozwoju przerzutów, dlatego szybkość jest tutaj jak najbardziej wskazana, żeby zgromadzić niezbędne wyniki i udać się do onkologa. Potrzebne będą wyniki badań histopatologicznych, badania wszystkich trzech markerów i TK jamy brzusznej, miednicy małej i płuc. Jeśli Warszawa to CO-I, pacjenci z RJ są traktowani priorytetowo i szybko przyjmowani przez lekarza.
Do chemioterapii trzeba mieć pozytywne nastawienie, zresztą sporo na forum napisano na ten temat. Niektóre skutki uboczne są nieuniknione, inne w zależności od pacjenta są mniej lub bardziej uciążliwe. W czasie chemioterapii pacjent jest stale pod opieką lekarza, także każdy problem jest rozwiązywany na bieżąco. Wszystko będzie dobrze.

Re: Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 06 Cze 2012, 21:20
przez fiodor
Prosze mi powiedziec jak 'zalatwic' leczenie w CO w WWA?? Wystarczy udac sie na izbe przyjec? Mozna juz umawiac ewentualna wizyte?(przed zabiegiem). Jakis polecany dr ??

Rozumiem, ze mowimy tu o CO-I Marii S-C. ? Tak?

Czy problemem nie bedzie niepelnoletnosc brata?? (Przy przyjeciu do CO-I).

Jeszcze jedno pytanie (dla mnie w tym momencie najmniej wazne) ale chodzi o 'plastyke', czy jest mozliwe w czasie zabiegu usuniecia jadra 'wszczepienie' (nie wiem jak to nazwac) implantu?? Jaki jest tego koszt?

Re: Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 06 Cze 2012, 22:01
przez troll
Witaj fiodor,

Jak pewnie zdążyłeś się już dowiedzieć nowotwory zarodkowe jądra nie są niczym wyjątkowym u facetów w takim wieku jak Twój brat. Pierwsza diagnostyka już za Wami, wszystkie sprawy powinny teraz dziać się bardzo szybko. Przede wszystkim zabieg - orchidektomia pachwinowa - już zaplanowana, to bardzo dobrze, że ognisko pierwotne zostanie usunięte. Bardzo potrzebne będą dodatkowe informacje z kart informacyjnych leczenia szpitalnego, jak tylko będziesz je miał, możesz je zamieszczać na Forum, to bardzo pomocne do "całościowego" spojrzenia na chorobę Twojego brata.

Po zabiegu powinny zostać wykonane następujące badania/procedury:
- oznaczenie poziomu markerów nowotworowych - po zabiegu, po tygodniu od zabiegu i później aż do ich normalizacji (lub nie)
- tomografia komputerowa klatki piersiowej (z tego co czytałem to już macie), jamy brzusznej, miednicy małej
- badanie histopatologiczne usuniętego jądra - to obligatoryjne po zabiegu, jądro zostanie przesłane do Zakładu anat. pat. a wynik otrzymacie zapewne pocztą.

Zwykle dopiero po skompletowaniu tych wyników czas na wizytę u onkologa. Ponieważ jednak mamy już pewien obraz choroby (liczne przerzuty do płuc w opisie TK), czas na wizytę u onkologa już teraz - chemioterapię należy rozpocząć najszybciej jak to tylko możliwe (tuż po zagojeniu rany pooperacyjnej). W planach 3-4 kursy wg. BEP (to na pewno), w zależności od wartości biologicznych markerów nowotworowych oraz obrazu w badaniach tomograficznych plan może obejmować także chemioterapię wg VIP lub T-BEP. Ta ostatnia jednak nie jest w Polsce z tego co mi wiadomo dostępna.

Do CO-I najlepiej zadzwonić i umówić pierwszorazową wizytę do Poradni Kliniki Nowotworów Układu Moczowego. Niepełnoletność brata nie będzie problemem. Dane kontaktowe w naszej bazie wiedzy. Z obszaru Warszawy z czystym sumieniem polecamy także NZOZ Magodent (koniecznie do dra Sarosieka).

W momencie orchidektomii istnieje możliwość wszczepienia implantu, wszystko jednak zależy od opinii i decyzji lekarza operującego i należy z nim uzgodnić taką kwestię. Czasami zabieg jest płatny, czasami można go zrobić na NFZ. Poza tym jeśli możliwość wszczepienia wymagałaby odsunięcia w czasie orchidektomii - moim zdaniem nie warto. Można to zrobić w każdej chwili w przyszłości.

Pozdrawiam

Re: Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 06 Cze 2012, 22:10
przez romi
Tak, CO-I to szpital na Roentgena 5. Tam nic się nie "załatwia", tylko dzwoni się, lub osobiście w przychodni, namiary są tutaj na forum w bazie wiedzy. Trzeba w rozmowie dokładnie powiedzieć, że chodzi o nowotwór jądra, wtedy wizyta jest wyznaczana jest w ciągu kilku dni. To taki trochę ewenement w naszej polskiej rzeczywistości, ale tak naprawdę jest. Jak będą wszystkie wyniki to wtedy można umówić się na wizytę.
Niepełnoletność nie jest żadnym problemem, trzeba tylko mieć niezbędne dokumenty, tzn.aktualna RMUA jednego z rodziców i poświadczenie o dopisaniu syna do ubezpieczenia jednego z rodziców. Nie ma znaczenia na którego lekarza traficie, wszyscy są dobrzy.
Jeśli chodzi o implant, to jest możliwe wszczepienie go podczas zabiegu usunięcia jądra, ale wymaga to wcześniejszego ustalenia i dobrania odpowiedniego rozmiaru. Teraz chyba będzie za mało czasu na to, zresztą można zrobić to później, po zakończeniu leczenia, jeśli pacjent będzie tego chciał. Wszczepienie implantu jest w 100% refundowane przez NFZ

Re: Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 06 Cze 2012, 23:01
przez fiodor
Dziekuje za szybkie i rzetelne odpowiedzi.

W takim razie sprobuje zadzwonic tam jutro ( o ile swieto w tym nie przeszkodzi) i umowic sie na pierwsza wizyte.

Prosze mi jeszcze napisac co sadzicie o 'wspomaganiu' leczenia kapsaicyna?? (Wyciag z papryczek chilli) oraz witamina b17 (ampulki) czy migdalami? Ponoc posiadaja wlasciwosci przeciw nowotworowe.

Jak dlugo moze trwac proces gojenia sie rany pooperacyjnej??

Re: Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 06 Cze 2012, 23:22
przez arek
byte kooken na pierwsza strona forum:
tam zobaczysz ramkę pt.: "Forum wolne od wszelkich szamańskich metod leczenia" i będziesz wiedział jakie jest zdanie forum:)
a jak ty będziesz postępował to Twój wybór.
Pozdrawiam!
Arek

Re: Rak jądra + przerzuty do płuc

PostWysłany: 06 Cze 2012, 23:36
przez romi
Takie chodzą pogłoski, ale również można usłyszeć, że tylko pogorszyły sytuację. Nie narażaj swojego brata, wszystko co robicie do tej pory jest jak najbardziej właściwe i tego się trzymajcie.
Możesz spokojnie poczekać do poniedziałku i wtedy umówić się na wizytę.
Mniej więcej po 7-10 dniach zostaną zdjęte szwy. Przez pierwszy tydzień po zabiegu jeśli będzie bolało można zażywać środki przeciwbólowe, mogą być niewielkie problemy z chodzeniem. Pewien czas należy oszczędzać się, to dwa-trzy miesiące. Młody organizm szybko dojdzie do siebie po zabiegu.