Strona 1 z 4

Marcin, 34 lata, śląsk - zmiana w prawym jądrze

PostWysłany: 03 Paź 2024, 09:52
przez Dratek90
Czesc

wiem że to całkowicie wczesny etap ale przyznam ze jestem przerażony....

2 dni temu podczas zwykłej wizyty ( co jakiś nawracały mi infekcje bakteryjne lub grzybice- dlatego tez zostałem 2 lata temu obrzezany ), urolog przypadkiem znalazł zmianę w prawym jądrze...
Zmiana na ten moment ma 7x5 mm, lekarz stwierdził że mam się cieszyć bo to bardzo wczesny etap ale stwierdził ( iż na 95 % jest to nowotwór i powinien zacząć już oswajać się z utratą jednego jądra ).

Lekarz zalecił wykonanie rezonansu z kontrastem ( mam go jutro ), we własnym zakresie postanowiłem zrobić też dziś badania markerów.
Stwierdził tylko że na szczęście nie musimy się aż tak spieszyć i mogę to wszystko zrobić na NFZ - ( co mnie trochę zaskoczyło bo myślałem że czas jest kluczowy )

I teraz dwa najważniejsze pytania :
- Czy taka zmiana to zawsze nowotwór ? a jeśli tak to czy nowotwór jądra zawsze jest złośliwy czy może być to zmiana łagodna ? - wiem że to pewnie naiwne myślenie ale myśl utraty jądra i ewentualnego dalszego leczenie mnie przeraża
- Czy polecacie jakis szpital w którym najlepiej zrobić taką operację ( ew u jakiego doktora) - odległość nie ma większego znaczenia, jeśli był by to szpital prywatny to również nie problem...

Dzięki za odpowiedz i pozdrawiam - wiem ze na ten moment powinien zachować spokój ale szczerze to mnie to przeraża i przytłacza...

Re: Marcin, 34 lata, śląsk - zmiana w prawym jądrze

PostWysłany: 03 Paź 2024, 11:13
przez miszcz
Jeśli zmiana jest podejrzana, to raczej musisz się pogodzić z uteatą jądra. Zakładam, że było robione usg. Gdyby były wątpliwości, lekarz zaleciłby obserwację i kontrolę za miesiąc. Dobra wiadomość jest taka, że guz jest bardzo mały.

Czas jest ważny - niektóre utkanie są bardzo agresywne i już przy wielkości rzędu 10mm dają przerzuty, ale tym się ma razie nie przejmuj.

Super, że tak szybko załatwiłeś rezonans.

Operację można zrobić na dowolnym oddziale urologicznym. Każdy urolog powinien sobie z tym poradzić. Na Śląsku jest sporo szpitali z oddziałami urologicznymi. Napisz, skąd mniej więcej jesteś, to dam namiary.

Im szybciej wytniesz, tym większa szansa, że skończy się na aktywnej obserwacji.

Re: Marcin, 34 lata, śląsk - zmiana w prawym jądrze

PostWysłany: 03 Paź 2024, 11:29
przez Dratek90
Dzięki za szybką odpowiedź, - to naprawdę budujące że jest taka społeczność.

Tak było robione USG i dopiero na nim wyszła zmiana ( fizyczne nie było żadnych objawów ), dla bezpieczeństwa chce wykonać jeszcze jedno w przyszłym tygodniu u innego lekarza.

Jestem z Rudy Śląskiej ale dojazd nie jest problemem - myślałem o Mazovi w Katowicach, ale opieram się tylko na opiniach z internetu ( mam może mylne wrażenie ze w prywatnym szpitalu będzie ciut lepiej/mniej boleśnie niż w normalnym, ale kto wie... )

Pozdrowienia

Re: Marcin, 34 lata, śląsk - zmiana w prawym jądrze

PostWysłany: 03 Paź 2024, 11:33
przez miszcz
Dobra decyzja z drugą konsultacji. Najbliżej masz Mazovię w Katowicach i Urovitę w Chorzowie. W Urovicie chorych z rakiem jądra traktują priorytetowo. Wycinałem w Mazovii. Młoda rezydentka dała radę, warunki bardzo dobre, szczególnie opieka pielęgniarska.

Jeśli chodzi o jakość zabiegu - rana po operacji usuięcia jądra przez jednego z najlepszych urologów w moim regionie goiła się zacznie krócej niż po operacji wykonanej przez młodą rezydentkę. Przynajmniej takie mam odczucie.

Re: Marcin, 34 lata, śląsk - zmiana w prawym jądrze

PostWysłany: 03 Paź 2024, 11:39
przez Dratek90
Jeśli mogę zapytać - dłuższe dochodzenie do siebie związane było w Twojej ocenie z brakiem doświadczenia lekarki ?
Tego się właśnie trochę obawiam i zastanawiam się czy jest sens zgłosić się prywatnie do któregoś z bardziej doświadczonych lekarzy w Mazovi ( domniemując że to on by potem operował ) ?

Super było by znaleźć lekarza który poprowadzi dalej jeśli wyniki okazały by się gorsze

Re: Marcin, 34 lata, śląsk - zmiana w prawym jądrze

PostWysłany: 03 Paź 2024, 11:49
przez miszcz
Urolog robi tylko operację. Jeśli histo-pat wykaże nowotwór złośliwy, kierują do onkologa, który decyduje, co dalej. Osobiście poszedłbym prywatnie. Tylko nie masz gwarancji, że lekarzowi mu się załatwić szybkie przyjęcie. Unikaj doktora Salomona.

Nie wiem, z czego wynikało dłuższe gojenie się rany po drugiej operacji. Doszedłem do siebie szybko, natomiast blizna była o wiele dłużej. Miałem też wrażenie, że doświadczony urolog robił to delikatniej, choć musiał wyciągnąć jądro kilka razy większe z guzem 6cm.

Re: Marcin, 34 lata, śląsk - zmiana w prawym jądrze

PostWysłany: 03 Paź 2024, 12:37
przez Dratek90
ok rozumiem

Jaki czas jest akceptowalny jeśli chodzi o przyjęcie ( rozumiem że jest ważny, natomiast nie wiem czy miesiąc czekania to dużo czy jeszcze ok )

Jeśli chodzi o przyjęcia prywatne to też może być kolejka ?

Mam też pytanie odnośnie znieczulenie ( wiem że to dalszy temat ale wolał bym już cos do przodu wiedzieć ) - czy można wybrać znieczulenie ogólne zamiast podpajęczynówkowego ?
Przez te wszystkie infekcje mam duży strach przed ew. cewnikiem a przy ogólnym jest chyba na to minimalna szansa

Re: Marcin, 34 lata, śląsk - zmiana w prawym jądrze

PostWysłany: 03 Paź 2024, 12:50
przez miszcz
Ogólnie jak najszybciej. Dwa tygodnie to góra. W moim mieście prywatnie do dobrego urologa trzeba czekać dwa tygodnie, a biorą dużą kasę za wizytę.

Możesz prosić o znieczulenie ogólne. Miałem oba rodzaje. Po ogólnym jesteś o dzień dłużej na oddziale. Po ogólnym przez kilka miesięcy po operacji co jakiś czas miałem kilkusekundowe zawroty głowy - średnio raz na miesiąc. Po podpajęczynówkowym dostałem zespołu popunkcyjnego piątego dnia po operacji - przez prawie tydzień nie mogłem się ruszyć. To są jednak rzadkie powikłania. Osobiście wolałbym znieczulenie ogólne. Przesypiasz operację.

Re: Marcin, 34 lata, śląsk - zmiana w prawym jądrze

PostWysłany: 03 Paź 2024, 16:52
przez Warden
Hej, bardzo dobrze, że zmiana została wykryta tak wcześnie. Będziesz na pewno na aktywnej obserwacji, na tym etapie naprawdę rzadko zdarzają się przerzuty.

Ja dochodziłem po operacji z 2-3 tygodnie, ale był to mój pierwszy zabieg chirurgiczny ever a mam 30 lat. Trzeba się mocno oszczędzać w pierwsze dni, starać się nie kichać ani kaszleć, bo pachwina odczuje to tragicznie xd

Odnośnie znieczulenia, możesz wybrać jakie chcesz, ale ja poleciałbym ci znieczulenie w kręgosłup i ewentualną sedacje podczas zabiegu. Szybciej dojdziesz do siebie, nie musisz leżeć dluzej w szpitalu. Nie powinni ci zakładać cewnika (jednorazowe założenie cewnika zwiększa ryzyko infekcji bakteryjnej), powiedz to pielęgniarkom przed zabiegiem i lekarzom na sali operacyjnej. Tylko przed operacją dosikaj i dokupkaj się "do końca", jak się obudzisz to po 6-8 godzinach sam pójdziesz do toalety, a wcześniej możesz siusiać do kaczki :)

Re: Marcin, 34 lata, śląsk - zmiana w prawym jądrze

PostWysłany: 03 Paź 2024, 22:04
przez mikey
Szkoda że się zdarzyło, ale trochę wygrałeś los na loterii że wczesnym wykryciem. Bardzo prawdopodobne jest, że orchidektomia to koniec Twojego leczenia, i możesz zamiast się martwić chemią, ogarniać się hormonalnie