Strona 1 z 1
Terapia BEP - jak Wam poszła?

Wysłany:
17 Gru 2024, 13:44 przez nemo
hej, pisze bo właśnie zdiagnozowano u mnie nasieniaka i szukają mnie do terapii BEP.
jak to znieśliście?
jak to jest obciążające?
jakie rady?
na co zwrócili uwagę?
czy musieliście być na l4 ile?
inne podpowiedzi.
moja krotka historia choroby: lat 45 (M), w marcu w rutynowym badaniu USG brzucha powiększony węzeł chłonny; 7 dni później TK to potwierdza, wszystkie parametry krwi i nowotworowe prawidłowe; onkolog decyzuje by zrobić powtórne TK/MRI za 3 miesiące; w tym czasie pogłębiona diagnotyka usg jader, kolonoskopia itp - wszystko ok; w czerwcu MRI potwierdza powiększone węzły chłonne; decyzja o skierowaniu do Centrum Onkologii tam podejrzenia nasieniaka i skierowanie na usuniecie welon chłonnych, wcześniej proba biopsji ale od nie odstąpiono by podejrzewano chłoniaka oraz paragaegliome; we wrześniu PET - powiększone węzły chłonne, jadra ok, brak przerzutów; listopad laparotomia, grudzień hist-pat i decyzja o BEP;
dziękuję u pozdrawiam i zgody dziękuję za info
Re: Terapia BEP - jak Wam poszła?

Wysłany:
17 Gru 2024, 14:02 przez miszcz
Terapię każdy przechodzi indywidualnie. Jedni normalnie żyją i nie odczuwają żadnych dolegliwości, inni przechodzą bardzo ciężko. Nie ma reguły. Wątków na ten temat jest mnóstwo. Napisz więcej o swoim przypadku - wyniki badań itp. Będziemy kontrolować postępowanie lekarzy.
Re: Terapia BEP - jak Wam poszła?

Wysłany:
18 Gru 2024, 17:28 przez Uroboros
Najważniejsze info trafiłeś najlepszego raka jakiego się da, w nasieniaka nie ma złego rokowania.
Jedni znoszą gorzej inni lepiej. Zgłaszaj takie tematy jak dzwonienie w uszach i drętwienie stóp i nóg to u mnie były najcięższe powikłania. Sama chemia mocno obciąża organizm i trzeba być zdrowym żeby ją przyjąć. Ja miałem opóźnienie przez podwyższony lat i aspat. Do szpitala weź dużo bielizny, dużo wody, czarne hallsy mi pomagały na dziwne uczucie w ustach, weź słuchawki łapka albo tablet, książkę. Jedz normalnie, choć czasem odbiera apetyt , wtedy ja się ratowałem pizza albo mc Donalda. Kup maść z kasztanowca venescin na regenerację żył, oraz fomukal na higienę jamy ustnej. Od orchidektomi przez chemię do powrotu do pracy minęło okres czasu od 21 stycznia do 15 czerwca. Pracowałem wtedy jako przedstawiciel handlowy
Re: Terapia BEP - jak Wam poszła?

Wysłany:
20 Gru 2024, 12:35 przez nemo
Uroboros napisał(a):Najważniejsze info trafiłeś najlepszego raka jakiego się da, w nasieniaka nie ma złego rokowania.
Jedni znoszą gorzej inni lepiej. Zgłaszaj takie tematy jak dzwonienie w uszach i drętwienie stóp i nóg to u mnie były najcięższe powikłania. Sama chemia mocno obciąża organizm i trzeba być zdrowym żeby ją przyjąć. Ja miałem opóźnienie przez podwyższony lat i aspat. Do szpitala weź dużo bielizny, dużo wody, czarne hallsy mi pomagały na dziwne uczucie w ustach, weź słuchawki łapka albo tablet, książkę. Jedz normalnie, choć czasem odbiera apetyt , wtedy ja się ratowałem pizza albo mc Donalda. Kup maść z kasztanowca venescin na regenerację żył, oraz fomukal na higienę jamy ustnej. Od orchidektomi przez chemię do powrotu do pracy minęło okres czasu od 21 stycznia do 15 czerwca. Pracowałem wtedy jako przedstawiciel handlowy
dzięki z info ... no wyglada ze gładko nie będzie .
myslalem ze tylko podczas tych hospitalizacji będę na L4 a nie tak długo mam odpowiedzialna prace i absencja 0,5 roku to jak wyrok.
rozumiem ze oprócz schematu 3 x BEP (21 dni + 14 przerwy) potem jeszcze była rekonwalescencja?
Re: Terapia BEP - jak Wam poszła?

Wysłany:
20 Gru 2024, 12:50 przez Piotrek30
Cześć,
Wszystko zależy od tego jakie samopoczucie będziesz miał podczas leczenia.
Ja byłem w stanie pracować zdalnie w tygodniach pomiędzy cyklami (nie wszystkimi bo były też takie które mnie zmogły). Ale niektórzy przechodzą BEPy nie tyle bezboleśnie ile po prostu łagodnie.
Re: Terapia BEP - jak Wam poszła?

Wysłany:
20 Gru 2024, 14:11 przez Podpretekstem
Co do pracy - powiem Ci, że mój mąż był na L4 do końca chemii - czuł się całkiem nieźle, ale ja się bałam że złapie jakąś infekcje, co mogłoby powodować opóźnienie przyjęcia kolejnych dawek. Potem czuł się tak dobrze, że wracał do roboty zaraz po zakończeniu 3 cyklu (pracuje fizycznie). Gdyby miał możliwość pracy zdalnej, to myślę że spokojnie cisnąłby całą chemię.
Każdy organizm inaczej reaguje na chemię, dlatego najlepsza rada - nie nastawiaj się na nic. Do chemii nie da się przygotować.
Nie zakładaj, że wypadniesz z zawodowego obiegu na pół roku. Trzy cykle to kwestia tak naprawdę niecałych 3 miesięcy.
Re: Terapia BEP - jak Wam poszła?

Wysłany:
20 Gru 2024, 14:49 przez CRS
Jeden cykl BEP, to 21 dni. 22 dnia, jeśli nie ma przeciwskazań, rozpoczynasz kolejny cykl. "Złotym standardem chemioterapii w leczeniu NZJ jest schemat BEP (bleomycyna 30 mg i. v. dzień 1,8,15, cisplatyna 20 mg/m2 i. v. dzień 1-5, etopozyd 100 mg/m2 i. v. dzień 1-5, powtarzane co 21 dni)".