Guz zapalny jądra u 5 miesięcznego chłopca !!!!
Witam wszystkich jestem mamą 5 miesiecznego Kuby w zeszła niedzielę rano podczas przewijania zobaczyłam ze lewe jąderko synka jest spuchnięte i bardzo tkliwe synek płakał cała noc myslałam ze to moze przez ząbkowanie ale kiedy dotknęłam go w to spuchnięte jąderko to az zaniósł się od płaczu ,pojechaliśmy na pogotowie tam skierowali nas na chirurgię dziecieca lekarz zrobił usg zbadał i od razu zadecydował ze trzeba operowac ponieważ podejrzewał skręt jaderka .Okazało się że synek ma stan zapalny jądra i najądrza oraz jakis dziwny naciek na jądrze lekarz powiedział że nigdy czegoś takiego nie widział , usunał też ropę która znajdowała się na jądrze.Z nacieku na jadrze pobrał wycinek i wysłał do badania histopatologicznego,synkowi zrobiono tez badanie markerów nowotworowych lekarz wspomniał tylko ze jeden wynik jest podwyższony ,ale ze jest to ponoc sprawa do nie zamartwiania się bo u takich malutkich dzieci to ponoć normalne.Na wypisie ze szpitala napisane jest guz zapalny jądra .Mam pytanie czy ktokolwiek z was moze mi powiedziec czy ten naciek u synka moze byc jakims rakiem ,nowotworem itp.wiadomo ze bez wyniku badania histopatologcznego to moze byc wszystko ale czy ktokolwiek z was się z czymś takim spotkał jestem załamana bo nie wiem co mam o tym wszystkim myślec nigdzie w necie nie ma nawet wzmianki o czymś takim zwłaszcza u tak małego dziecka .Czy rak jądra w takim wieku jest w ogole uleczalny.