Guz jądra lewego 30l - Chorzów
Cześć,
nie sądziłem, że dołączę do grona posiadaczy jednej kuli, ale stało się. W marcu wyczułem guza, który przy dotyku bolał. Skłoniło mnie to do wizyty u urologa(terminy prywatnie na miesiąc do przodu), ale na moje szczęście zwolnił się jakiś termin i po kilku dniach otrzymałem diagnozę - guz lewego jądra. Pierwsze dni były ciężkie dla głowy, ale pogodziłem się z tym faktem(no bo co zrobisz jak nic nie zrobisz) i ostatnie dni przed przyjęciem do szpitala wysypiałem się lepiej niż kiedykolwiek. Szukałem terminów i najszybciej dostałem termin w Chorzowie. Ogólnie wszystko super jedynie brak jakichkolwiek informacji od lekarza.
Diagnoza 28.03.2025
Zrobiłem 7 dni przed operacją badanie markerów:
(LDH) 429 norma 207 - 414
Beta-HCG 68,50 norma 0-2
AFP 26,40 norma 0 - 6.05
7.04 przyjęcie do szpitala
Rozpoznanie zasadnicze D40.1
USG jądro lewe prawidłowej wielkości, w dolnym biegunie z guzowatą zmianą ok 19mm z patologicznymi przepływami, reszta jądra z zachowanym prawidłowym przepływem w funki CD, z prawidłową ilością płynu w osłonkach. Nadjądrze lewe prawidłowe. Moszna bez zmian
8.04 zabieg orchidektomii
9.04 wypis do domu
W 5 i 10 dobie po operacji zalecili ponowne badania:
5 dzień
(LDH) 211 norma 135 - 225
Beta-HCG 4,66 norma <2,6
AFP 19,14 norma <5,8
10 dzień
(LDH) 190 norma 135 - 225
Beta-HCG 0,27 norma <2,6
AFP 10,95 norma <5,8
7.05 mam kontrole w szpitalu pooperacyjną i dopiero wtedy otrzymam histpat.
Obecnie czekając na wyniki histpat poszedłem prywatnie do onkologa Suwińskiego. Spojrzał na wypis i badania i stwierdził, że na 90% jest to nienasieniak i konieczna będzie chemioterapia. Dostałem od niego skierowanie na TK z kontrastem
klatki piersiowej, jamy brzucha i miednicy. Mam zrobić jeszcze raz markery. W pracowni TK powiedzieli, że wszystkiego na raz nie zrobią. Albo miednica i brzuch albo klatka. To standard?
Po wizycie trochę się zaniepokoiłem. Wiem, że dopiero po TK i histpacie będzie dokładny obraz mojej sytuacji, ale wiadomo, że w głowie pojawiają się różne scenariusze a człowiek w moim wieku chciałby sobie długo pożyć. Liczyłem, że z uwagi na ponoć wczesne wykrycie skończy się tylko na intensywniejszej obserwacji...
Ogólnie czuje się bardzo dobrze. Jedynie przez brak ruchu i jeszcze złą postawę pooperacyjną czasami bolą mnie lędźwia. Jak sobie poleżę to przechodzi(mam nadzieję, że to nie przerzuty). Po jakim czasie od operacji można zacząć aktywność fizyczną? Od lekarza w szpitalu niczego się nie dowiedziałem. Jedynie żeby się oszczędzać.
Postaram się na bieżąco aktualizować wątek.
Pozdrawiam
nie sądziłem, że dołączę do grona posiadaczy jednej kuli, ale stało się. W marcu wyczułem guza, który przy dotyku bolał. Skłoniło mnie to do wizyty u urologa(terminy prywatnie na miesiąc do przodu), ale na moje szczęście zwolnił się jakiś termin i po kilku dniach otrzymałem diagnozę - guz lewego jądra. Pierwsze dni były ciężkie dla głowy, ale pogodziłem się z tym faktem(no bo co zrobisz jak nic nie zrobisz) i ostatnie dni przed przyjęciem do szpitala wysypiałem się lepiej niż kiedykolwiek. Szukałem terminów i najszybciej dostałem termin w Chorzowie. Ogólnie wszystko super jedynie brak jakichkolwiek informacji od lekarza.
Diagnoza 28.03.2025
Zrobiłem 7 dni przed operacją badanie markerów:
(LDH) 429 norma 207 - 414
Beta-HCG 68,50 norma 0-2
AFP 26,40 norma 0 - 6.05
7.04 przyjęcie do szpitala
Rozpoznanie zasadnicze D40.1
USG jądro lewe prawidłowej wielkości, w dolnym biegunie z guzowatą zmianą ok 19mm z patologicznymi przepływami, reszta jądra z zachowanym prawidłowym przepływem w funki CD, z prawidłową ilością płynu w osłonkach. Nadjądrze lewe prawidłowe. Moszna bez zmian
8.04 zabieg orchidektomii
9.04 wypis do domu
W 5 i 10 dobie po operacji zalecili ponowne badania:
5 dzień
(LDH) 211 norma 135 - 225
Beta-HCG 4,66 norma <2,6
AFP 19,14 norma <5,8
10 dzień
(LDH) 190 norma 135 - 225
Beta-HCG 0,27 norma <2,6
AFP 10,95 norma <5,8
7.05 mam kontrole w szpitalu pooperacyjną i dopiero wtedy otrzymam histpat.
Obecnie czekając na wyniki histpat poszedłem prywatnie do onkologa Suwińskiego. Spojrzał na wypis i badania i stwierdził, że na 90% jest to nienasieniak i konieczna będzie chemioterapia. Dostałem od niego skierowanie na TK z kontrastem
klatki piersiowej, jamy brzucha i miednicy. Mam zrobić jeszcze raz markery. W pracowni TK powiedzieli, że wszystkiego na raz nie zrobią. Albo miednica i brzuch albo klatka. To standard?
Po wizycie trochę się zaniepokoiłem. Wiem, że dopiero po TK i histpacie będzie dokładny obraz mojej sytuacji, ale wiadomo, że w głowie pojawiają się różne scenariusze a człowiek w moim wieku chciałby sobie długo pożyć. Liczyłem, że z uwagi na ponoć wczesne wykrycie skończy się tylko na intensywniejszej obserwacji...
Ogólnie czuje się bardzo dobrze. Jedynie przez brak ruchu i jeszcze złą postawę pooperacyjną czasami bolą mnie lędźwia. Jak sobie poleżę to przechodzi(mam nadzieję, że to nie przerzuty). Po jakim czasie od operacji można zacząć aktywność fizyczną? Od lekarza w szpitalu niczego się nie dowiedziałem. Jedynie żeby się oszczędzać.
Postaram się na bieżąco aktualizować wątek.
Pozdrawiam