Strona 1 z 4
Guz w prawym jądrze 27 lat

Wysłany:
09 Lis 2025, 17:36 przez imblanket
Cześć, piszę w imieniu narzeczonego 5.11.25 był na kontroli u urologa związanej z torbielem na lewym najądrzu, torbiel bez zmian wielkości natomiast w lewym jądrze wykryto zmianę ogniskową ok 11X8mm, dostał skierowanie do szpitala Copernicus w Gdańsku gdzie był na ponownym USG 07.11.2025 w którym potwierdzono obecność guza, założono kartę DILO, skierowano go na markery i niestety wyszły nieprawidłowe:
LDH 138 norma 135-225
BETA HCG 18.90 norma 0.0-2.00
AFP 54.60 norma 0.0-7.00
W poniedziałek 10.11.2025 jedzie na TK jamy brzusznej, klatki i chyba miednicy mniejszej (nie mogę rozczytać pisma lekarza na skierowaniu) a w środę 12.11.25 jedzie się zapisać na zabieg usunięcia jądra.
Wszystko spadło na nas jak grom z nieba, to miała być tylko rutynowa kontrola a świat nam się zawalił, bardzo się boję czy w TK nie wyjdą przerzuty, jak długo czeka się na jego opis? I czy te wyniki marketów są bardzo złe?
Re: Guz w prawym jądrze 27 lat

Wysłany:
09 Lis 2025, 18:47 przez tobson85
Czesc
W tej calej sytuacji, która was dotknęła, jest pozytyw taki, ze dzieki tym badaniom kontrolnym wykryto te zmiane i juz mozecie dzialac.
1. Najwazniejsze teraz to jak najszybsze usuniecie jadra. Im szybciej tym lepiej. Najlepiej zeby sie to zamknelo w przeciagu tygodnia, maksymalnie dwoch. To priorytet.
2. Markery sa lekko podwyzszone, nie sa bardzo zle. Podwyzszony marker AFP wskazuje na nienasieniaka.
3. Czy sa przerzuty to tylko mozna stwierdzic w badaniu TK. Przy nienasieniaku nalezy zrobic TK klatki, jamy brzusznej i miednicy mniejszej - czyli tak jak lekarze zlecili. Jesli badanie jest zlecone na CITO to wynik powinien byc dosyc szybko. Z reguly czeka sie okolo tygodnia. Jednak zalezy to od osrodka, w ktorym badanie jest wykonywane. To wazne - niezaleznie od wyniku operacja powinna sie odbyc jak najszybciej.
Dobra informacja jest to, ze rak jadra w zdecydowanej wiekszosci przypadkow bardzo dobrze sie leczy. Nawet jesli okaze sie, ze sa przyrzuty to sa bardzo duze szanse na calkowite wyleczenie.
Dawaj znac i w razie jakichkolwiek pytan chetnie pomozemy.
Trzymajcie sie
Tobiasz
Re: Guz w prawym jądrze 27 lat

Wysłany:
10 Lis 2025, 11:39 przez imblanket
Narzeczony właśnie wszedł na TK, dostaliśmy informację ,że nie otrzymamy wyników tylko będą przesłane do lekarza i przedstawione na wizycie, taką informację przekazała lekarz/pielęgniarka zakładająca wkłucie wizyta z USG radiologicznym jest 19.11.25 a wizyta u doktor dopiero 5.12.25. Narzeczony ma skierowanie na usunięcie jądra, ale czy bez wyników TK można przeprowadzić operację?(przecież skoro markery są podwyższone to znak że trzeba działać). Pielęgniarka sugerowała żeby iść na kwalifikacje dopiero po wizycie u lekarza, znając wynik TK czy ma rację?
Re: Guz w prawym jądrze 27 lat

Wysłany:
10 Lis 2025, 11:59 przez miszcz
Wynik TK nie ma znaczenia w kwestii usunięcia jądra. Usuwać jak najszybciej, nie słuchać pielęgniarki. Bardzo dobrze, że TK zrobiono już teraz, większość pacjentów robi dopiero po operacji i nie jest łatwo doprosić się o szybkie skierowanie oraz opis.
Re: Guz w prawym jądrze 27 lat

Wysłany:
12 Lis 2025, 00:24 przez user90
Usuwać jądro jak najszybciej, bez jakiejś dużej paniki kilka dni nie zmieni wiele ale np 2-3 tyg może. I rada na przyszłość - wyniki badań nigdy do lekarza na jakąś wizytę a jako pacjent sami odbieracie. Ja jądro usuwałem w szpitalu po prostu który miał szybki termin i udało się dogadać na wycinkę w ciągu kilku dni
Re: Guz w prawym jądrze 27 lat

Wysłany:
12 Lis 2025, 14:33 przez imblanket
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i rady.
Aktualizacja 12.11.2025 jutro partnera przyjmują na oddział a w piątek odbędzie się operacja, niestety nie zdążyliśmy zabezpieczyć nasienia, ale ważniejsze jest teraz pozbyć się tego dziada.
Mówicie żeby samemu odbierać wyniki ale nam nie dali nawet takiej możliwości , powiedzieli że nie wydają wyników pacjentowi, wszystkiego dowie się od lekarza, chore podejście bo jak będą szybciej to nikt do nas nie zadzwoni? To czekanie jest najgorsze, chcielibyśmy wiedzieć z czym walczymy

Re: Guz w prawym jądrze 27 lat

Wysłany:
12 Lis 2025, 15:38 przez Karolina_M
Hej, macie pełne prawo do dostępu do informacji o wynikach badań. Niektóre szpitale mają swoje nietypowe procedury, ale muszą udostępnić wyniki na Waszą prośbę - być może pisemną, skoro prośba ustna spotyka się z taką odpowiedzią. Szpital powinien dysponować wzorem wniosku o wydanie lub/i przesłanie na maila kopii wyników - dopytajcie, a w razie potrzeby przygotujcie taki wniosek samodzielnie, podając też uzasadnienie (wystarczy np. dostęp do informacji o stanie zdrowia, dostęp do dokumentacji medycznej). W razie problemów poproście o odmowę na piśmie, ale nie wydaje mi się, żeby było to konieczne.
Trzymajcie się i dawajcie znać, co u Was. Trzymamy kciuki za bezproblemową, krótką hospitalizację, szybki powrót do sił i dobre wyniki

Re: Guz w prawym jądrze 27 lat

Wysłany:
13 Lis 2025, 21:36 przez imblanket
Aktualizacja 13.11.25Wczoraj byliśmy na kwalifikacji a dziś już narzeczony został przyjęty na oddział, jutro operacja z rana, więc z tego co piszecie to wszystko idzie szybko i zgodnie z procedurą. Dziś czekając na przyjęcie minęliśmy się z Panią doktor prowadzącą narzeczonego i powiedziała że dostała już wynik TK i że jest czysto! Rozpłakaliśmy się na środku korytarza, ogromnie się cieszę… Jutro już będzie po orchidektomii i tylko czekać na histopatologię która ma być za 3-4 tygodnie. Znowu to czekanie, trochę naczytałam się tutaj na forum, że są różne utkania guza przez co różne są rokowania, więc strach mimo braku przerzutów cały czas jest z nami

Re: Guz w prawym jądrze 27 lat

Wysłany:
14 Lis 2025, 23:04 przez tobson85
Niezależnie od typu utkania - czy to będzie nasieniak czy nienasieniak to przy czystym TK i markerach po operacji w normie wyleczalność sięga niemal 100%
Re: Guz w prawym jądrze 27 lat

Wysłany:
15 Lis 2025, 20:03 przez imblanket
Aktualizacja 15.11.25
Narzeczony w piątek miał zabieg, dziś już wrócił do domu. Z tego co mówił i co widziałam jak go odwiedziłam , bardzo go bolało ale dostał przeciwbólowe i coś na sen, więc w miarę noc przespana. Dziś dalej boli ale mniej niż wczoraj. Ile czasu potrzebowaliście żeby w miarę funkcjonować, chodzić?
Nie dostaliśmy skierowania na markery przy wypisie, czy lekarz rodzinny może wystawić takie skierowanie?
Mamy też skierowanie do onkologa, w poniedziałek jedziemy się rejestrować, zastanawiam się czy możemy to zrobić telefonicznie czy lepiej pojechać tam osobiście?