Strona 1 z 3

Zmiana (nasieniak w MR) w lewym jądrze 40l. Gdańsk

PostWysłany: 13 Lis 2025, 15:37
przez bass
Cześć wszystkim!

Dziś są moje 40 urodziny.
Potrzebuję waszego wsparcia.

Od paru lat walczę z przewlekłym zespołem bólowym miednicy mniejszej (prawdopodobnie po zapaleniu prostaty), które objawia się m.in. okresowym bólem moszny (czasem lewej, czasem prawej, a czasem obu). Przy okazji leczenia urolog zwrócił uwagę na to że mam lewe jądro mniejsze i prawdopodobnie przy tym rozmiarze jest atroficzne 6-7ml (nie wiem jaka jest pierwotna przyczyna - jądra czasem chowają się do kanałów pachwinowych być może - jądro wędrujące). Urolog zalecił regularną kontrolę USG pod kątem zmian. Lewe miałem mniejsze od kiedy pamiętam, myślałem, że taka asymetria jest normalna. Do tej pory (10.2025) regularnie (6-9) miesięcy robiłem USG, ale dla pewności zostałem skierowany na MRI.

    2025.10.21 odebrałem wynik rezonansu (z 02.09) - podejrzenie nasieniaka - cały opis na końcu.
    2025.10.22 zarejestrowałem kartę DILO i zapisałem się do poradni urologicznej w UCK w Gdańsku w ramach ścieżki DILO - wizyta za 2 tygodnie :/. Nie mogłem wytrzymać i udałem się na prywatną wizytę do lekarza, do którego zostałem zapisany w UCK.
    2025.10.27 omówienie wyników MRI z lekarzem - orchidektomia rad. a potem badanie hist-pat
    2025.10.29 wizyta w poradni urologicznej w UCK i wystawienie skierowania i umówienie na orchidektomię na oddział na 23.11

i czekam...

Podobno zmiana wykryta wcześnie, przynajmniej mam taką nadzieję.
Markery chyba w normie, ale chyba w niektórych przypadkach mogą nie rosnąć i być w normie.
W sumie chyba zmiana odkryta przypadkiem bo obraz USG stały, a zmiana znajduje się wewnątrz jądra.
Może to nie nasieniak, a jakaś zmiana pozapalna?! Ale z drugiej strony MRI jest dokładne i jest podejrzenie konkretnego typu.

Boję się.
Od 02.09 nie byłem badany. Zabieg usunięcia jądra prawie 3 miesiące od MRI.
Nie wiem co robić, jeszcze 10 dni do usunięcia. A potem czekanie na hist/pat, a potem czekanie na RTG/TK. Chemia?
Nie wiem czy to długo? czy usunąć jądro prywatnie, czy te kilka dni ma znaczenie? ale jak potem wrócić do UCK?
Z jednej strony powinienem działać szybko, z drugiej chcę być pod opieką stałą w dobrej placówce.
Wczoraj zaczęły mnie boleć sutki, zrobiłem jeszcze raz dziś markery.
Przerzuty?! Wariuję :(

Może z kimś się skonsultować? Może zrobić jakieś badania? Może mogę z wyprzedzeniem zacząć coś robić w kierunku dalszej diagnostyki? A może coś robię źle i tracę czas?

Poniżej wyniki dotychczasowych badań:

2024.06.13 (profilatycznie)
    LDH: 115,00 U/l (norma: 135 - 225)
    AFP: 4.5 ng/ml (norma: 0,0 - 7,0)
    BetaHCG: <0,20 mIU/ml (norma: 0,000 - 2,000)
    USG: Jądro lewe o wym. 33x25x16mm, obj. 6,7ml - mniejsze, o niejednorodnej echostrukturze z dyskretnymi obszarami niższej echogeniczności oraz zwapnieniami w części górnej 1,8mm oraz w części środkowej, grzbietowo 3mm - do dalszej kontroli i diagnostyki

2024.12.31
    LDH: 142,00 U/l (norma: 135 - 225)

2025.01.20 (profilaktycznie)
    USG: Jądro lewe mniejsze 20x15x40mm, obj. 6,3ml, niejednorodne z kilkoma drobnoplamistymi obszarami niższego echa wielkości 2-3 mm oraz zwapnienia w rejonie górnego bieguna 1,8mm oraz w części środkowej 3mm - w porównaniu do badania poprzedniego z 06/2024 zakres i obraz zmian podobny - do dalszej obserwacji. W pachwinach powiększonych ww chłonnych nie widać.

2025.09.02
    MRI: Badanie MR jąder z 02.09.2025 wykonano w protokole standardowym z dożylnym podaniem CM, Gadovist 9 ml.
    Dane ze skierowania: AFP 4.5, LDH 115, bHCG <0.20, markery prawidłowe, asymetria jąder, jądro lewe asymetryczne 6 ml, proszę o ocenę.

    Jądra położone w mosznie, skóra moszny niepogrubiała.
    Jądro prawe mierzy 48.5x21x35 mm, obj. 18.5ml, bez wydzielających się zmian ogniskowych.
    Jądro lewe wlk. 32x18x25mm, obj. ok. 7ml, o niejednorodnej intensywności sygnału, z wyróżniającym się w biegunie górnym jądra ogniskiem hipointensywnym w obrazach T2-zal. wlk. 8x11x10 mm - po dożylnym podaniu CM jądro wraz ze zmianą ulega niejednorodnemu plamistemu, postępującemu wzmocnieniu.
    Nie widać poszerzenia sieci jąder.
    Najądrza niepowiększone, lewe o obniżonym sygnale (jak przy włóknieniu).
    Nieco większa ilość płynu międzyosłonkowo po str. prawej.
    Nie widać poszerzenia naczyń żylnych powrózków nasiennych. Nie widać obrzęku powrózków nasiennych.
    Pęcherz moczowy gładkościenny. Gruczoł krokowy 40x34x34mm, obniżony w obrazach T2-zal. sygnał strefy obwodowej po str. lewej, możliwe zmiany pozapalne. Pęcherzyki nasienne symetryczne, o zachowanym sygnale.
    Ślad płynu w miednicy. Nie widać powiększonych ww. chłonnych.

    Wnioski: zmniejszona objętość jądra lewego (czy w wywiadzie jądro niezstąpione, wędrujące?) –obraz MR budzi podejrzenie Tu w biegunie górnym jądra (seminoma susp.).

2025.10.22
    LDH: 127,00 U/l (norma: 135 - 225)
    AFP: 6,0 ng/ml (norma: 0,0 - 7,0)
    BetaHCG: 0,285 mIU/ml (norma: 0,000 - 2,000)

2025.11.13
    LDH: 112 U/l (norma: 135 - 225)
    AFP: 5,1 ng/ml (norma: 0,0 - 7,0)
    BetaHCG: 0,888 (norma: 0,000 - 2,000)

Re: Zmiana (nasieniak w MR) w lewym jądrze 40l. Gdańsk

PostWysłany: 13 Lis 2025, 22:35
przez Podpretekstem
Kolego, ja krótko - czas oczekiwania na orchidektomię nie powinien przekraczać KILKU DNI. W Twoim przypadku trwa to dramatycznie zbyt długo!!
Na cito zmiana miejsca leczenia, nowotwór jądra jest stosunkowo łatwy do wyleczenia, ale rozsiewa się w zastraszająco szybkim tempie.
Powodzenia! Działaj jak najszybciej.

Re: Zmiana (nasieniak w MR) w lewym jądrze 40l. Gdańsk

PostWysłany: 13 Lis 2025, 22:47
przez bass
Czy ktoś może mi polecić miejsce, gdzie mogę szybko wykonać orchidektomię?

Re: Zmiana (nasieniak w MR) w lewym jądrze 40l. Gdańsk

PostWysłany: 13 Lis 2025, 23:45
przez tobson85
Cześć
Twój przypadek nie jest zero-jedynkowy. Nawet wynik badania MRI też nie jest do końca jednoznaczny.
Dobrze, że markery były w granicach normy. Dostałeś już najświeższy wynik bHCG?

To, ze radiolog w opisie MRI napisał podejrzenie nasieniaka to jest to jego skrót myślowy. Po badaniu MRI nie można stwierdzić jaki typ utkania ma zmiana.

Co do terminu orchidektomii to jest to zabieg prosty, dlatego możesz pójść tam gdzie mają najszybszy termin. Ważne żeby jądro było usuwane z dostępu pachwinowego.
Natomiast teraz jeśli bedziesz szukać terminu gdzie indziej to pewnie nie dostaniesz nic wcześniej niż połowa przyszłego tygodnia, więc moim zdaniem gra nie warta świeczki. 2 dni w jedną czy w drugą stronę nie zrobi istotniej roznicy.

Re: Zmiana (nasieniak w MR) w lewym jądrze 40l. Gdańsk

PostWysłany: 14 Lis 2025, 14:55
przez bass
tobson85 napisał(a):Cześć
Twój przypadek nie jest zero-jedynkowy. Nawet wynik badania MRI też nie jest do końca jednoznaczny.
Dobrze, że markery były w granicach normy. Dostałeś już najświeższy wynik bHCG?

bHCG z wczoraj 0,888 mIU/ml (norma 0,000 - 2,000)

Aktualnie doskwiera mi ból gruczołów piersiowych od kilku dni. Nie wiem co z tym zrobić ?! bHCG raczej niskie i nie wiem czy może być to związane z nowotworem.

tobson85 napisał(a):Co do terminu orchidektomii to jest to zabieg prosty, dlatego możesz pójść tam gdzie mają najszybszy termin. Ważne żeby jądro było usuwane z dostępu pachwinowego.
Natomiast teraz jeśli bedziesz szukać terminu gdzie indziej to pewnie nie dostaniesz nic wcześniej niż połowa przyszłego tygodnia, więc moim zdaniem gra nie warta świeczki. 2 dni w jedną czy w drugą stronę nie zrobi istotniej roznicy.

Nie ma szans raczej na szybszą orchidektomię LUXMed Gdańsk i Warszawa ok. miesiąca od wizyty kwalifikacyjnej, z tego co pamiętam Szczecin i Wejherowo też nie szybko i ustalenie terminu musi być poprzedzone wizytą kwalifikacyjną, na którą też się czeka.

Re: Zmiana (nasieniak w MR) w lewym jądrze 40l. Gdańsk

PostWysłany: 14 Lis 2025, 19:04
przez miszcz
Dwa miesiące to bardzo dużo, ale ja miałem podobnie od wykrycia. Musisz zasymulować uraz jądra i ból nie do zniesienia i zgłosić się na SOR, gdzie jest oddział urologiczny. Wiem, nieetyczne, ale nie masz wyjścia. Spróbuj ewentualnie dostać się do koordynatora pacjentów onkologicznych w swoim szpitalu - mnie załatwiła przyjęcie na oddział następnego dnia.

Re: Zmiana (nasieniak w MR) w lewym jądrze 40l. Gdańsk

PostWysłany: 14 Lis 2025, 19:21
przez bass
miszcz napisał(a):Dwa miesiące to bardzo dużo, ale ja miałem podobnie od wykrycia.

Teoretycznie mija miesiąc od "wykrycia", czyli odebrania wyników przeze mnie

miszcz napisał(a):Spróbuj ewentualnie dostać się do koordynatora pacjentów onkologicznych w swoim szpitalu - mnie załatwiła przyjęcie na oddział następnego dnia.

U mnie koordynator odsyła mnie do ordynatora na konsultacje, raz byłem u niego na początku listopada i powiedział mi, że zmiana jest mała i nie ma co panikować - ewentualnie można obserwować markery.
Mogę iść na SOR, bo rzeczywiście mnie ciągnie te jądro i boli (raz lewe, raz prawe). Urazu raczej nie potrafię udawać, najwyżej mnie odeślą.

Jutro mam zamrożenie nasienia.

Czy moje bHCG jest niepokojące? Jest w normie, ale wartość jest 3x większa niż 2 tygodnie wcześniej.

Re: Zmiana (nasieniak w MR) w lewym jądrze 40l. Gdańsk

PostWysłany: 14 Lis 2025, 20:07
przez miszcz
wszystko i tak trwa za długo. Zmiana była mała, ale już na pewno urosła. Nie ma na co czekać. Powiedz, że np. upadłeś podczas biegania na tę stronę dzień wcześniej podczas biegania i jądro
cię boli, jakby pasożyt jakiś siedział w środku. Trzeba działać.

Beta-Hcg nie masz co się przejmować, dopóki jest w normie, ale ono niczego nie rozstrzyga. Idź na SOR. Najwyżej cię odeślą.

Re: Zmiana (nasieniak w MR) w lewym jądrze 40l. Gdańsk

PostWysłany: 14 Lis 2025, 21:06
przez miszcz
Jeszcze jedno: na SOR-ze powiedz, że próbowałeś leki przeciwbólowe i nic nie dają, a ból jest tak nieprzyjrmny, że nie możesz spać. Najlepiej powiedz, że stosowałeś Metafen na ból.

Re: Zmiana (nasieniak w MR) w lewym jądrze 40l. Gdańsk

PostWysłany: 14 Lis 2025, 21:08
przez bass
Ok.

Ale weźcie mnie pocieszcie jakoś, bo mi psycha siada.

Urolodzy mówili mi, że nie do końca zmiana musi rosnąć, ale może się aktywować przy spadku odporności lub silnym stresie. I jest do usunięcia, ale skoro markery są w normie, to orchidektomię i hist/pat trzeba zrobić, ale nie w trybie pilnym. A sama zmiana może okazać się nie nowotworowa. Z uwagi na atroficzne jadro i niejednorodną budowę, może być jego taka uroda.