Strona 1 z 3

siedemnastolatek i rak jądra

PostWysłany: 21 Lip 2012, 10:01
przez sara
Witam

Chciałam opisać przypadek mojego siedemnastoletniego syna i prosić ekspertów o opinię.
Na początku czerwca zauważył powiększone jądro i było bolesne przy dotyku.Poszedł do lekarza gdzie dostał skierowanie w trybie pilnym do urologa.
Więc 14.06.2012 udaliśmy się do poradni urologicznej,tam diagnoz nowotwór jądra pilnie do skierowanie do szpitala.Do szpitala został przyjęty 15.06.2012 rozpoznanie;C62.9 guz jądra lewego.Operacja została przeprowadzona 18.06.2012.hemikastracja lewostronna.
badania przed operacją;
RTG -klatki piersiowej i jamy brzusznej
USG moszny- jądro prawe o prawidłowym kształcie,obrysie i położeniu. Jądro lewe ze zmianą.
badanie krwi i moczu
oznaczenie markerów;15.06.2012
BETA HCG- 2.32 mIU/mL wynik ujemny
AFP-ALFA FETOPROTEINA - 1.86 ng/ml
ANTYGEN HBS - 0.28 S/CO wynik ujemny
oznaczenie markerów po operacji;22.06.2012
BETA HCG- <1.20 mIU/mL wynik ujemny
AFP ALFA - 1.54 ng/ml

opis makroskopowy;
Rozcięte jądro 4x3 cm.na przekroju rozciętego jądra obecne szarobrunatne ognisko o max wym.2,5cm.
wynik histopatologiczny;
1177,772-775-z guza;Carcinoma embryonale.necroticans.Invasion vasorum
jądro spoza guza; Status normalis
najądrze;Utkania nowotworowego nie znaleziono.
osłonki;Utkania nowotworowego nie znaleziono.
powrózek-I.cięcia;Utkania nowotworowego nie znaleziono.
Wizyta u urologa powiedział nam że dalsze leczenie u onkologa który zleci synowi dalsze badania min.TK a potem dastanie dwie lub trzy chemie i do końca roku będzie zdrowy.
Następny krok wizyta u onkologa dopiero 17.07.2012.
Poradnia urologiczna i szpital to;Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej - Szpital Specjalistyczny ,Katowice, ul. Strzelecka 9.wspaniali i kompetentni lekarze przyjęli nas mimo że syn jest niepełnoletni .Niestety takiego szczęścia nie mieliśmy jeśli chodzi o onkologa tylko dziecięcy.
Wizyta u onkologa i tu wielkie zdziwienie najpierw pan doktor miał pretensje dlaczego operacja w szpitalu dla dorosłych ,potem że badanie histopatologiczne nieprawidłowo opisane i z niego nic nie wiadomo.Następnie dowiedziałam się że to wcale nie musi być nowotwór bo markery są w normie i u dzieci niema tego typu nowotworu.Następna wizyta 28.08.2012 zlecone badania USG-jamy brzusznej i jądra,markery i mam przynieść odebrane z pracowni badań mikroskopowych bloczki i preparaty.Zostaną przesłane do centrum matki i dziecka w Warszawie celem postawienia diagnozy.Jak to pan doktor powiedział wtedy okaże się czy jest to coś czego mamy się bać czy nie.Oczywiście jeżeli jednak będzie to nowotwór to będzie tylko obserwacja i tu znowu argument markery są w normie.Szukam jakiegoś dobrego onkologa w Katowicach lub okolicy jeśli ktoś zna to proszę o namiary nie mogę tracić czasu na czekanie. Proszę o odpowiedź i opinie. Z góry dziękuje!

Re: siedemnastolatek i rak jądra

PostWysłany: 21 Lip 2012, 10:36
przez acidtekk
Synek ma nowotwór złośliwy jądra. Opis histopatologiczny jest jednoznaczny. Nie chcę pisać jak będzie wyglądało leczenie, cho przypuszczam, że będzie zbliżone do leczenia u dorosłych. Lekarz, który nie potrafi przeczytać wyniku hist-pat nie powinien być lekarzem. Czekajcie na opis, któregoś z ekspertów. Napiszcie Prywatna Wiadomość do użytkownika tomsar (ekspert) Pan Doktor Sarosiek powinien pomóc w tej sprawie. Wyleczenie jest pewne, tylko znajdźcie kompetentnego lekarza. Markery mogą być w ogóle nie zmienione mimo postępującej choroby nowotworowej. Na pewno nie czekajcie do końca sierpnia bez żadnych ruchów.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za Synka.

Re: siedemnastolatek i rak jądra

PostWysłany: 21 Lip 2012, 13:56
przez troll
Witaj,

Przeczytałem informacje, które zamieściłaś. Diagnozę już znasz, nowotwór złośliwy jądra (nienasieniak) o utkaniu carcinoma embryonale (raka zarodkowego typu dorosłego). Najważniejsze, co chcę napisać to to, że nie istnieje potrzeba leczenia syna w ośrodku dziecięcym, choć z leczeniem w ośrodku dla dorosłych może być problem ale o tym za chwilę oraz propozycja rozwiązania problemu. Napiszę więcej! Niekorzystnym byłoby leczenie syna w "dziecięcym" ośrodku ponieważ chłopak w wieku 17 lat jest dużo bardziej mężczyzną niż dzieckiem i wszelkie procedury powinny być wykonywane jak u dorosłego, szczególnie jeśli chodzi o leczenie stricte onkologiczne.

Co do dotychczasowej wizyty lekarskiej to:
- badanie histopatologiczne zawiera wszystkie niezbędne informacje (m.in: rodzaj utkania, rozmiar jądra, rozmiar guza, ocenę osłonek, najądrza, powrózka i naczyń). Wg badania h-p jest to pT1.
- u "prawie dorosłego" jak najbardziej występuje utkanie carcinoma embryonale, nieprawdą jest to co stwierdził lekarz. Nieprawdą jest też to, że jeżeli markery są w normie to choroba dalej się nie rozwija. Wręcz przeciwnie - utkanie carcinoma embryonale (czyste!) praktycznie nie produkuje markerów, co nie znaczy, że nie musi mieć się dobrze i rosnąć jako przerzut np. w przestrzeni zaotrzewnowej czy płucach. Dla mnie to po prostu klęska, że specjalista onkolog stwierdza takie bzdury!
- badanie USG brzucha i markery nie wystarczą do określenia stopnia zaawansowania klinicznego choroby.

Odnośnie postępowania preferowanego:
- należy oznaczyć ponownie WSZYSTKIE markery po zabiegu (AFP, bHCG, LDH)
- należy wykonać TK jamy brzusznej, klatki piersiowej i miednicy małej
- ustalić na podstawie wykonanych badań stopnień zaawansowania klinicznego choroby oraz grupę rokowniczą
- określić dalszy tok postępowania

Niestety jeśli chodzi o Katowice to obawiam się, że może być problem z leczeniem niepełnoletniej osoby w szpitalu "dorosłym" nie ze względu na przeciwwskazania medyczne a raczej przez przepisy. Natomiast mam propozycję. Proponuję skonsultować się z NZOZ Magodent w Warszawie, ośrodku, obok czterech czy pięciu innych szczególnie polecanym na Forum. Nie dość, że cała sprawa zostanie załatwiona w bardzo przystępnym terminie oraz zgodnie z obowiązującą w całym cywilizowanym świecie wiedzą medyczną to jeszcze nie będzie problemem, że syn nie ma ukończonych 18 lat. Wszystkie dane w naszej bazie wiedzy.

Pozdrawiam

Re: siedemnastolatek i rak jądra

PostWysłany: 21 Lip 2012, 20:52
przez sara
Dziękuję bardzo za zainteresowanie, w poniedziałek będziemy rozmawiać z lekarzem w Gliwicach, w przypadku braku postępów udamy się do Warszawy.
Pozdrawiam serdecznie
O postępach będę informować na bieżąco

Re: siedemnastolatek i rak jądra

PostWysłany: 21 Lip 2012, 21:49
przez romi
Witaj
Problemem leczenia w szpitalu dla dorosłych mogą być, jak napisał Troll, procedury NFZ, dlatego niezależnie od Gliwic proponuję równolegle załatwiać konsultację np. w Warszawie. Sytuacja wymaga szybkiego i zdecydowanego działania. Każdy tydzień zwłoki może zmienić stopień zaawansowania. Nowotwór jądra, jak zapewne wiesz bardzo dobrze reaguje na leczenie, ale jest nowotworem złośliwym i szybko daje przerzuty. Teraz bardzo wiele zależy od Ciebie.
Powodzenia

Re: siedemnastolatek i rak jądra

PostWysłany: 22 Lip 2012, 10:50
przez sara
Witaj
Tak właśnie zrobię jutro rano dzwonie do Warszawy umówić wizytę a potem rozmowa z lekarzem z Gliwic i zobaczymy.Mam nadzieje że coś ruszy i zaczniemy w końcu leczenie.Żałuje że nie napisałam tutaj wcześniej.Straciłam trzy tygodnie czekając na onkologa,który nie zamierzał syna leczyć.
Napisze jutro co dalej,kiedy do Warszawy.

Re: siedemnastolatek i rak jądra

PostWysłany: 23 Lip 2012, 14:07
przez tom_sar
Mogę jedynie zaprośić do naszego ośrodka w Warszawie przy ul. Fieldorfa 40 - wykonamy Młodemu tomografię, powtórzymy badanie markerów i jeśli będą wskazania - podamy chemioterapię. Szczególy na priv.
Pozdrawiam,
Tomek

Re: siedemnastolatek i rak jądra

PostWysłany: 23 Lip 2012, 16:05
przez nuta
Saro,z czystym sumieniem również polecam Fieldorfa,leczę tam syna-17-latka,a opis przypadku jest na forum-temat załozony przez fiodor

Re: siedemnastolatek i rak jądra

PostWysłany: 24 Lip 2012, 23:44
przez sara
Witam.
Jutro jedziemy z synem do Warszawy,będzie miał zrobioną tomografię klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy i pobraną krew na markety.Wszystko to dzięki pomocy doktora Sarosieka.
Pozdrawiam.

Re: siedemnastolatek i rak jądra

PostWysłany: 25 Lip 2012, 00:30
przez troll
Witaj,

To świetna informacja. Już teraz pewnie wiesz, dlaczego Magodent i ordynator tamejszego oddziału onkologii są tak polecani na Forum :)

Pozdrawiam