Strona 1 z 2

Cykl Karboplatyną

PostWysłany: 27 Lip 2012, 15:22
przez Valderin
Witam,
Jakiś czas temu zamieściłem temat Seminoma testis pT2NxMx - Prośba o poradę
W chwili obecnej czeka mnie podanie karboplatyny w jednym cyklu. Wobec czego gorąca prośba do osób, które doświadczyły na sobie tego postępowania o podzielenie się swoim doświadczeniem. W jaki sposób i kiedy pojawiły się pierwsze oznaki działania karboplatyny? W jakim czasie organizm wrócił do stanu sprzed podania leku, czy wstąpiły długofalowe skutki uboczne i jaki był ich objaw oraz to co najważniejsze czy taka forma leczenia przyniosła oczekiwany rezultat ( wytrucia nowotworu).
Jestem trochę wystraszony, że jak by nie patrzeć zostanie mi podana trucizna, zdaję sobie doskonale sprawę, że jest to jedno z wyjść ( naświetlania z mojego punktu widzenia nie są do przyjęcia i dlatego wybrałem cykl karboplatyny) i o co idzie gra. Nie mniej jednak chciałbym dowiedzieć się jak taki cykl przebiegał u tych, którzy zdecydowali się na niego. Z góry dziękuje za wszelkie informacje.
Pozdrawiam

Re: Cykl Karboplatyną

PostWysłany: 27 Lip 2012, 15:39
przez acidtekk
Hej,
Leczenie karboplatyną to jednodniowe podanie leku, wraz z lekami diuretycznymi (żeby więcej sikać) oraz płynami fizjologicznymi. Lek jest nefrotoksyczny (uszkadza nerki) i mielotoksyczny (uszkadza szpik kostny). Żeby zapobiec nefrotoksycznosci podaje się go z uwzględnieniem GFR wyliczanego na klirens kreatyniny oraz zaleca się picie znacznych ilości płynu, żeby płukać nerki. Jeśli chodzi o mielotoksycznośc to manifestuje się obniżeniem zawartości granulocytów (około 3-4 dni po podaniu), a następnie płytek krwi (po około 7-10 dniach). Kontrola nad tym zjawiskiem to badanie morfologii i w razie spadku krwinek (granulocyty) podanie czynników stymulujących ich produkcję. Skutków odległych raczej nie ma. Jeśli chodzi o samopoczucie to sprawa indywidualna (ja czułem się jakbym miał kaca po dobrym piciu). Do siebie wrócisz dość szybko, a morfologia wróci do normy po około 6 tygodniach. Koniecznie przed leczeniem (jeśli zamierzasz mieć jeszcze potomstwo) zgłoś się do miejsca bankowania nasienia. Jeśli chodzi o skuteczność to jest to leczenie uzupełniające, mające na celu zniszczenie komórek nowotworowych (mikro-przerzutów, które niewidoczne były w badaniach obrazowych) i skutecznie obniza ryzyko wystąpienia wznowy. Głowa do góry, bo po tym leczeniu, będziesz zdrów jak ryba.

Pozdrawiam

Re: Cykl Karboplatyną

PostWysłany: 27 Lip 2012, 16:10
przez Valderin
Witam,
Wielkie dzięki za odpowiedź. Rozumiem, że w Twoim przypadku karboplatyna wywiązała się z zadania. Miałeś jeden czy dwa cykle? Ile trwał kac :D ? Jak sprawa z włosami, ostały się na pozycji?

Pozdrawiam

Re: Cykl Karboplatyną

PostWysłany: 27 Lip 2012, 16:24
przez acidtekk
Włosie się trzymało i trzyma ;] ani sztuka nie wypadła. Miałem dwa cykle, ale to w wyniku złego obliczenia dawki ten drugi. Skuteczne będzie nie bój się nic ;] Kac kilka dni i z głowy ...

Re: Cykl Karboplatyną

PostWysłany: 27 Lip 2012, 17:00
przez Valderin
Dzięki za info, już mi lepiej ;)
Pozdrawiam

Re: Cykl Karboplatyną

PostWysłany: 31 Lip 2012, 21:23
przez Valderin
Witam,

Wczoraj podano mi około 10:30 karpoplatynę w dawce AUC 5-7 1000,0, wlew poprzedzono lekami w tym przeciwwymiotnymi. Wlew trwał około 2,5 h. Problemy rozpoczęły się późnym wieczorem, objaw jak przy zatruciu pokarmowym ( bladość, zimny pot ? praktycznie byłem cały mokry jak spod prysznica, chwilowe zaburzenie ostrości widzenia) oraz chwilowa utrata przytomności, dzięki szybkiej reakcji Żony wróciłem dość szybko do siebie. Drugi atak nastąpił o 1 w nocy był słabszy od pierwszego. Dobrze, że dodatkowo zaopatrzyłem się w tabletki przeciwwymiotne ? to trochę uspokoiło sytuację. W dniu dzisiejszym oznaki przysłowiowego kaca ( ogólne osłabienie, ból głowy, lekka dolegliwość ze strony żołądka, słaba koncentracja).
Mam nadzieję, że teraz to sytuacja będzie tylko się poprawiać. Za tydzień pierwsze badania morfologii.

Re: Cykl Karboplatyną

PostWysłany: 08 Sie 2012, 11:31
przez troll
Witaj,

Jak samopoczucie? Pamiętaj, że objawy przez pierwsze kilka dni będą nasilone, natomiast później już wszystko będzie wracać do normy. Także, gdyby morfologia nie wyszła za dobrze ale samopoczucie byłoby lepsze to nie będzie potrzeby włączać G-CSF tylko solidny odpoczynek :)

Pozdrawiam

Re: Cykl Karboplatyną

PostWysłany: 08 Sie 2012, 12:41
przez Valderin
Witam,

Jest już dużo lepiej, w niedzielę troszkę przeforsowałem siły ( wycieczka całodniowa z dziećmi) i w poniedziałek spłacałem ?dług? ? oznaki dużego zmęczenia i osłabienie. We wtorek byłem na kontroli, lekarz sprawdził wyniki morfologii - oświadczył, że wyniki spadły nie są tragiczne najbardziej spadła odporność. Nie zalecił dodatkowych medykamentów, gdyż nie było powodów. Poinformował, że zakończyłem cykl chemoterapii i rozpoczynam ścisłą obserwację. Markery co 6 tygodni a TK klatki, brzucha i miednicy co 3 ?mc. Ogólnie czuję się już dobrze, może czasami lekko pobolewa głowa. Od połowy tygodnia, w którym podano mi karoplatyne odczuwam do dnia dzisiejszego wilczy apetyt. Trochę mnie to przeraża, bo waga idzie do góry a ruchu nie tak dużo jak było przed zabiegiem. Odczuwam lekką dolegliwość ze strony żołądka- dużo mi się odbija :oops: i muszę koniecznie coś z ty zrobić ? może zna ktoś jakieś dobre rozwiązanie.

Pozdrawiam

Re: Cykl Karboplatyną

PostWysłany: 08 Sie 2012, 14:13
przez m9nika
Witam
Valderin napisał(a):Poinformował, że zakończyłem cykl chemoterapii i rozpoczynam ścisłą obserwację. Markery co 6 tygodni a TK klatki, brzucha i miednicy co 3 ?mc.

hmm ... mój mąż ma podobne rozpoznanie ale będąc pod ścisłą obserwacja ma rzadziej robione badania :?
Valderin napisał(a):Odczuwam lekką dolegliwość ze strony żołądka- dużo mi się odbija :oops: i muszę koniecznie coś z ty zrobić ? może zna ktoś jakieś dobre rozwiązanie.

Jeść lekko strawne potrawy, częściej i w małych ilościach.
Pozdrawiam i życzę zdrówka!

Re: Cykl Karboplatyną

PostWysłany: 12 Sie 2012, 22:25
przez r3m3k
Witam,

U mnie podobne rozpoznanie (Seminoma testis, pT2NxMx, aczkolwiek USG i orchidektomia wykluczyły N - zobaczymy co powie TK) - jestem przed wizytą u urologa. Czeka mnie zapewne TK jamy brzusznej - będę nalegał też na klatki piersiowej.
Poczytałem trochę o dalszym leczeniu i nie spodziewam się ścisłej obserwacji a jakiejś terapii. Dwa wyjścia plus kombinacja obu - radioterapia, chemioterapia.
Radioterapia - poczytałem, że może powodować trwałą bezpłodność oraz że częściej zdarzają się wznowy, gdy tylko radioterapia - działanie miejscowe, a nie rozległe.
Chemioterapia - czytałem, ze w takim przypadku (brak dalszych przerzutów) podaje się profilaktycznie jedną dawkę karboplatyny (jak w temacie). Efekty uboczne już znam - dzięki za jasne informacje. Chciałem natomiast zapytać o płodność. Czytałem, że ponoć możliwa jest okresowa bezpłodność (do 2 lat), a na pewno wskazana jest okresowa wstrzemięźliwość (zabezpieczenie), tak by nie płodzić dzieci w takim stanie.

Z tego co się naczytałem to lepsza dla organizmu jest chemia - karboplatyna, ze względu na słabsze efekty uboczne niż radio (mniejsze ryzyko bezpłodności, mniejsze ryzyko powikłań w postaci np. białaczki itp.). Jak to jest - czy to prawda? Seminoma (nasieniaki) ponoć najbardziej podatne są na radioterapię, choć kilka portali mówi właśnie o wprowadzaniu chemii, szczególnie, gdy seminoma występuje z innymi nowotworami (u mnie komórki IGCNU), jako bardziej skutecznej i bezpieczniejszej metody.
Czy ktoś się może na ten temat wypowiedzieć?